Rozstanie – trudna sprawa

Rozstanie – trudna sprawa

Koty są niezwykłe. (Wiem, wiem, jestem monotematyczna). Nutuś jest bardzo chory. Od roku mniej więcej wiemy, że ma guza, ale do tej pory nie było widać, że cierpi. A z tego względu, że ma chore serce, nie zaryzykujemy operacji. Ma często kłopoty z oddychaniem. Są momenty, że to się nasila albo słabnie. Czasami kaszle. WeterynarzWięcej oRozstanie – trudna sprawa[…]

Miauczący ideał

Miauczący ideał

Znacie Nutusia, prawda? Stwierdzam, że mój kot jest zwierzakiem doskonałym. Nie dość, że robi u mnie za pierwszego redaktora i usuwa niepotrzebne wątki (obgryzając moje notatki), to jeszcze nie bierze za to kasy, a na pocieszenie zawsze przytuli. Dzisiaj musi być o zwierzu idealnym. Kupiłam właśnie gaz pieprzowy – taki do użycia w razie atakuWięcej oMiauczący ideał[…]

Pijany jak świnia?

Pijany jak świnia?

Kiedyś zastanawiałam się nad sensem powiedzenia, że ktoś upił się jak świnia. Wydawało się absurdalne, bo przecież w moim przekonaniu świnia nic procentowego nie popija. Okazało się jednak, że w tym porównaniu jest sens i to większy, niż myślałam. Świnie, szczególnie te dzikie, mają całkiem niezły pociąg do procentów. Ostatnio w radiu słuchałam informacji iWięcej oPijany jak świnia?[…]

Zoofile są wśród nas

Zoofile są wśród nas

Niedawno przeczytałam na blogu Krystyny straszną informację. Zmroziło mnie, kiedy weszłam na link, jaki podała do swojego postu. I pomimo tego że blogerka ostrzegała, że to nie dla ludzi o słabych nerwach, oczywiście wlazłam, aby zobaczyć. I zdenerwowałam się jak cholera. Szlag mnie trafił, bo inaczej nazwać tego nie można. Informacja dotyczyła wywożenia psów zeWięcej oZoofile są wśród nas[…]

Wyciągam dwa potężne działa

Wyciągam dwa potężne działa

Okej. Sami tego chcieliście. Wyciągam działo. Wszyscy wokół powtarzają, że trzeba walczyć. Walczę więc, przecież do jutra do 12 głosowanie. Co tam bąbelki. Nie patrzę na nie, tylko wyciągam ciężką amunicję. Co najbardziej ludzi zmiękcza w necie? Oprócz oczywiście chorób, bo cierpieniem epatować nie mam zamiaru. No, co? Wiadomo. Dzieci i zwierzęta. Ha! A jaWięcej oWyciągam dwa potężne działa[…]

Zbawienny wpływ sierściucha

Zbawienny wpływ sierściucha

Stwierdzam, że mój Mężuś jednak mnie kocha. Wczoraj zafundował mi romantyczny rejs po Motławie. Zaskoczył mnie bardzo, bo nie spodziewałam się, że będzie miał dla mnie w piątek aż połowę dnia, bo ostatnio zapracowany bardzo. Najpierw zaprosił mnie na sushi, a potem na stateczek. I tak „Małgorzatą” popłynęliśmy zupełnie spacerowo na Westerplatte i z powrotem.Więcej oZbawienny wpływ sierściucha[…]

Rozmowy nocą

Rozmowy nocą

W niedzielę późnym wieczorem zawoziliśmy Jajo na miejsce zbiórki młodzieży jadącej na obóz. Wracaliśmy koło północy. Jedziemy sobie. Spać się chce. Mężuś włączył radio. I od razu otworzyliśmy oczy ze zdumienia. Najpierw audycja o książkach gejowskich. No, okej. Nic przeciwko gejom nie mam. Tolerancyjna jestem. Nawet fanka ze mnie Oskara Wilda. A jak wiadomo, gej.Więcej oRozmowy nocą[…]