Sinusoida

Sinusoida

Wiem, że to miejsce już tylko dogorywa albo może całkiem padło. No, ale jestem. To było bardzo trudne pół roku. Choroby i pogrzeby skumulowały się w tych kilku miesiącach, nie dając nam nawet odetchnąć. Nawet nie mam siły opowiadać o wszystkim, bo to było jak kręcenie się na karuzeli (a mam potworny lęk wysokości). MyślęWięcej oSinusoida[…]

Gdańskie smakołyki

Gdańskie smakołyki

W miastach portowych od dawien dawna mnożyło się od różnych ciekawych towarów. Można też było przebierać w smakołykach. Kiedy pisałam „Jaśminową sagę” interesowało mnie, co słodkiego jadali gdańszczanie. Trafiłam wtedy na informację, że miasto słynęło z marcepana (cieszono się nim w Gdański od początku XIX wieku). Przed wojną (do 1945 r.) w mieście było kilkaWięcej oGdańskie smakołyki[…]

Nadchodzi!

Nadchodzi!

Dzisiaj pędzę z dobrą wiadomością. A dobre wiadomości najbardziej lubię od poniedziałku, bo wtedy wiem, że to MUSI być dobry tydzień. Przedstawiam Wam okładkę drugiego tomu sagi. Jest piękna! Projekt robiła Ilona Gostyńska-Rymkiewicz. Jest cudownie, jest emocjonalnie i jest elegancko. Bardzo mi się podoba. Mam nadzieję, że Wam również. Premiera zbliża się wielkimi krokami, ruszająWięcej oNadchodzi![…]

Moje podsumowanie roku

Moje podsumowanie roku

Minął właśnie pierwszy miesiąc tego roku. Robiłam niedawno podsumowanie tego, co wydarzyło się w 2020. Oczywiście pandemia dała się wszystkim we znaki. Nie mogłam też normalnie pracować, bo nie odbywały się praktycznie spotkania autorskie. Ostatnie zdążyłam mieć w lutym z okazji premiery “Niebieskich motyli”, ale w sumie… to był dobry rok. Pod względem zawodowym dużoWięcej oMoje podsumowanie roku[…]

Taki jakiś smutny czas

Taki jakiś smutny czas

Usiadłam do laptopa z myślą napisania postu, ale przez chwilę się zawahałam, bo tyle myśli się zakłębiło w rozczochranej. Pewnie jesteście ciekawi, co u seniorki. A no… Słabo to wszystko wygląda. Babcia coraz częściej gada od rzeczy. Widać, że demencja postępuje. Wczoraj przy obiedzie ze zdziwieniem stwierdziła, że styczeń to ma same niedziele. Tata próbowałWięcej oTaki jakiś smutny czas[…]

Dzień premiery!

Dzień premiery!

Dzisiaj dzień premiery “Zatrzymać czas”, więc należało się zmobilizować do pisania. Cieszę się, bo we wrześniu pojawiła się wersja audio i ebook i bałam się, że papieru się nie doczekam, ale jest i może już cieszyć oko. Są już więc trzy części “Planu Agaty”: “Postawić na szczęście”, “Dogonić miłość” i “Zatrzymać czas” w każdym formacieWięcej oDzień premiery![…]

Morderstwo w afekcie? Czemu nie?

Morderstwo w afekcie? Czemu nie?

Wiem, wiem, wiem… Zaniedbuję to miejsce tak potwornie, że wstyd. Wstyd nawet za każdym razem łajać się publicznie. Ale przyznam szczerze, że po COVIDzie wciąż miałam problemy ze zdrowiem. Od czwartku biorę antybiotyk i kilka innych leków. Na szczęście lekarz z diagnozą i lekarstwami trafił w punkt, bo już po dwóch tabletkach antybiotyku poczułam znacznąWięcej oMorderstwo w afekcie? Czemu nie?[…]

To się porobiło

To się porobiło

Bardzo trudno zabrać mi się za cokolwiek. Po chorobie miałam tak wyjałowiony organizm (przynajmniej tak czułam), że od razu kupiłam tran, witaminy i mikroelementy, by postawić się na nogi. Paskudny ten wirus. W sobotę pierwszy raz od czasu chorowania wybraliśmy się ze Sławkiem na spacer nad morze. Przeszliśmy w sumie niewiele, bo jakieś pięć kilometrów,Więcej oTo się porobiło[…]

Poboli i przejdzie

Poboli i przejdzie

Nie było mnie trochę, ale tym razem przez chorobę. COVID mnie rozłożył. Obecnie dochodzę do siebie. Odzyskałam smak i węch, ale ciągle nie czuję się w stu procentach dobrze. Mam nadzieję, że zdrowie wróci. Na szczęście szybko się odizolowaliśmy od świata, więc nasi rodzice zdrowi. Nie wiemy, czy moja mama się zaraziła, bo ona nieWięcej oPoboli i przejdzie[…]