Odcisk pośladka

Odcisk pośladka

Kolejny weekend spędziliśmy poza domem. Co roku w sierpniu odwiedzamy Chełmno z powodu „9 Hills Festival”. To kapitalna impreza. Zawsze jesteśmy pełni podziwu dla organizacji i pomysłowości. W tym roku przenocowaliśmy w tym mieście, więc mieliśmy więcej czasu na spacerowanie i podziwianie Chełmna. Poszliśmy też zobaczyć, gdzie przechowywane są relikwie św. Walentego. Znajdują się wWięcej oOdcisk pośladka[…]

Znacie Kociewie?

Znacie Kociewie?

Dzisiaj muszę Wam opowiedzieć o miejscu, w którym byliśmy na naszym krótkim urlopie. Post nie jest sponsorowany (żeby nie było), ale uważam, że piękne miejsca należy promować. A to przecież nasze Kociewie. Nocowaliśmy w zamku w Rynkówce. Byłam tam pierwszy raz, ale przyznam, że zamek zachwycił mnie od pierwszego wejrzenia. Wokół niego jest piękny ogród.Więcej oZnacie Kociewie?[…]

W pocie, deszczu i bez majtek

W pocie, deszczu i bez majtek

Wróciłam. Urlop był krótki, ale bardzo intensywny. Przejechaliśmy 275 km, spaliliśmy tysiące kalorii, a ja do domu dotarłam bez majtek. Tak się bawiliśmy. W powrotnej drodze było ciężko. Najpierw świeciło słońce, potem wiał wiatr, padał deszcz, grzmiało, a na koniec znów słońce. Istna karuzela. Kiedy spadły pierwsze krople, byliśmy akurat w lesie. Oczywiście ciary szłyWięcej oW pocie, deszczu i bez majtek[…]

Podanie

Podanie

Kochani, zwracam się do Was z uprzejmą prośbą. Oczywiście “jak na powagę sytuacji przystało”, siedzę teraz w gajerku (pomimo upału) i piszę ten post. Styki mam przegrzane do czerwoności. A jak styki przegrzane, to przydałby się urlop. Nie musi być długi, wystarczy zaledwie kilka dni. Dłuższy być nie może niestety, bo wiadomo, seniorka. Na mojąWięcej oPodanie[…]

Buraku, czy ci nie żal?

Buraku, czy ci nie żal?

Co byście powiedzieli, gdyby ktoś Wam zaproponował sok z kiszonych buraków? Ja w pierwszej chwili pomyślałam z przerażeniem o rewolucji żołądkowej, która mi się rozpęta, jeżeli coś takiego wypiję. Dlatego po takiej propozycji poprosiłam tylko o porcję degustacyjną, a uraczyła mnie nią Agnieszka Pruska (gdańska autorka kryminałów). I przyznam, że zaskoczył mnie smak tego soku,Więcej oBuraku, czy ci nie żal?[…]

Nie ma kaca, jest radość

Nie ma kaca, jest radość

Dzisiaj nawaliłam z nowym postem. I to nie jest kac po wczorajszej kumulacji urodzinowo-imieninowej. Jak zwykle byłam bardzo grzeczna, choć doznałam całkiem niezłego szoku (nie tylko dlatego, że pięćdziesiątka coraz bliżej). Rano czekała na mnie niespodzianka od moich najukochańszych czytelniczek z grupy fanowskiej (w konspirację wciągnęły Sławka!). Jeszcze dokładnie prezentu nie obejrzałam, ale zaraz sięWięcej oNie ma kaca, jest radość[…]

Rowerem przez świat

Rowerem przez świat

Lubicie jeździć rowerem? Mnie to wciągnęło. Daleko mi do tytułu mistrza szos, bo jeżdżę sobie swoim żółwim tempem, ale zauważam, że w tym roku zdarza mi się wyprzedzać innych rowerzystów, więc moje tempo jest już turbożółwie, z czego jestem bardzo dumna. W tym miesiącu mam już trzysta kilometrów na liczniku (w tym sezonie ponad 800),Więcej oRowerem przez świat[…]

Wesołe jest życie staruszki

Wesołe jest życie staruszki

Czasami się zastanawiam, z czego moja babcia ma żołądek. Bo na pewno ma inny niż reszta rodziny. Wczoraj z Jajem przeżyłyśmy szok. Ja mniejszy, Jajo większy. Jajo ma kilka fobii, niektóre związane z jedzeniem, więc ono dostało większego wytrzeszczu oczu. W sobotę robiłam jajecznicę i miałam pokroić najpierw kiełbasę. Wyjęłam ją z lodówki, ale gdyWięcej oWesołe jest życie staruszki[…]

Droga życia

Droga życia

Codziennie słucham radia i od jakiegoś czasu pojawiają się na antenie reklamy społeczne związane z tak zwaną drogą życia czy inaczej: korytarzem ratunkowym. Przyznam szczerze, że kiedy robiłam prawo jazdy (jakieś dwadzieścia lat temu), nikt o tym nie mówił. I gdyby nie to, że słucham o tym w radiu czy w TV, to pewnie nieWięcej oDroga życia[…]

Moje podróże małe i duże

Moje podróże małe i duże

Byliście kiedyś w Moguncji? Ja byłam wczoraj, bo Moguncja mnie wzywa co jakiś czas (ta jak ojca Janki z „Niedomówień”). Połaziłam po uliczkach miasta. Oczywiście przeszłam koło Haus zum Römischen Kaiser z muzeum Jana Gutenberga. W środku jeszcze nie byłam, nie miałam śmiałości. Podziwiałam katedrę, najstarsze domy Moguncji z pięknym pruskim murem i… wróciłam doWięcej oMoje podróże małe i duże[…]