Może nad morze z książką?

Może nad morze z książką?

Nie wiem, czy wiecie, ale od kilku lat w Sopocie właśnie w lipcu organizowane jest spotkanie pisarzy, blogerów i miłośników czytania. To jest już mój stały punkt wakacyjnych wyjazdów. Tak jak nie lubię blogerskich spotkań często skupiających się na tematyce zarabiania na pisaniu, tak uwielbiam „Może nad morze z książką”. To takie preludium do sierpniowegoWięcej oMoże nad morze z książką?[…]

Lecę do Kanady

Lecę do Kanady

Jajo dało mi zielone światło na podzielenie się z Wami pewną wiadomością. Miałam ochotę zrobić to już dawno, ale zawsze takie rzeczy uzgadniam z Jajem. Prowadzę ten blog od 2012 roku. Jajo miało wtedy szesnaście lat. Teraz dwadzieścia dwa i pół. Zestarzało się to moje Jajeczko. I nawet trudno nazywać tę moją córę Jajem, boWięcej oLecę do Kanady[…]

Niezwykli ludzie i niezwykłe miejsca

Niezwykli ludzie i niezwykłe miejsca

Jak minął Wam ten tydzień? Bo ja mam wrażenie, że to był bardzo dobry tydzień, obfitujący w wiele emocjonujących zdarzeń. Wczoraj miałam niezwykłe spotkanie z niezwykłą czytelniczką. Pani przyjechała z Elbląga do córci, a że jej córcię znam, była okazja do spotkania. Zostałam zaproszona do kawiarni na pyszności. Ale co ja się nasłuchałam komplementów! DoładowałamWięcej oNiezwykli ludzie i niezwykłe miejsca[…]

Maruda i jasnowidz – dwa w jednym

Maruda i jasnowidz – dwa w jednym

Dziękuję za dużą liczbę odsłon ostatniego postu, bo statystyki przydały mi się w dyskusji z mężem. Już na FB pisałam, że Sławek śmiał się, że post furory nie zrobił. Pokazałam mu więc słupek odwiedzin. A że był imponujący, więc zrobiłam to z satysfakcją. – No, ale komentować to nie mają odwagi – zarechotał. Ale wiadomo,Więcej oMaruda i jasnowidz – dwa w jednym[…]

Słodka maruda w krótkich majtkach

Słodka maruda w krótkich majtkach

Wczoraj byliśmy ze Sławkiem we Wrocławiu. To była bardzo wyczerpująca podróż, bo wyjechaliśmy wcześnie rano, a wróciliśmy wieczorem. Do przejechania było ponad tysiąc kilometrów. A mój mąż nie chce, by go zmieniać, bo twierdzi, że „za wolno jeżdżę”. Kłócić się nie będę z tą opinią, ale uparciuch jest potworny! Zresztą z nim tak jest, żeWięcej oSłodka maruda w krótkich majtkach[…]

Jestem nad oceanem

Jestem nad oceanem

Ostatnio koleżanka przysłała mi zdjęcie znad Atlantyku. Piękny pejzaż, błękitna woda. Cudo. No, ale u mnie jeszcze piękniej i nie trzeba było zaraz tłuc się na drugi koniec świata, żeby zamoczyć nogi w oceanie. Ja mam od przedwczoraj swój własny ocean. W dodatku wystarczy, że zejdę po schodach do piwnicy. I już mogę zamoczyć nogę!Więcej oJestem nad oceanem[…]

Wiejska Kasandra

Wiejska Kasandra

Tak się zastanawiam, czy powinnam napisać coś o piłce nożnej. W ostatnich dniach przecież temat jest bardzo żywo omawiany. Biedne nasze „orły” się nie popisały i z podciętymi skrzydłami wrócą do domu. Od razu przypomniał mi się film Wajdy na podstawie „Zemsty” Aleksandra Fredry. Nie wiem, czy pamiętacie scenę pojedynku pomiędzy Cześnikiem a Rejentem. KapitalnieWięcej oWiejska Kasandra[…]

Chaty kociewskie

Chaty kociewskie

Kiedy piszę ten post, ledwo ruszam palcami, choć akurat górna część ciała jest i tak w lepszej formie niż ta dolna. Wczoraj zrobiliśmy sobie całkiem niezłą wycieczkę rowerową. Sławek zaplanował ją kilka dni wcześniej, kupił bilety na pociąg, bo mieliśmy dojechać do Łęgu, a stamtąd rowerami przez Złe Mięso, Długie i Ocypel do domu. AWięcej oChaty kociewskie[…]