Jesienno-medialnie

Jesienno-medialnie

I mamy listopad. Dla mnie to najsmutniejszy miesiąc w roku. Nastraja mnie pesymistycznie. Najlepiej byłoby zakopać się pod kocem i nie wyściubiać spod niego nosa. No, ale się nie da. Jajo wróciło do Wrocławia, rodzice do siebie, a u nas zapanował względny spokój. Tylko względny, bo trzeba nadrobić wszystkie zaległości, a jeszcze chatkę ogarnąć. ChciałabymWięcej oJesienno-medialnie[…]

Radio

Radio

Wczoraj miałam ekscytujący dzień. Udzielałam wywiadu w Radiu Gdańsk, które sprawuje patronat medialny nad „Niedomówieniami”. Muszę przyznać, że zaskoczył mnie brak tremy, chyba więc już się oswajam. Co prawda spięcie było, ale w miarę spokojnie (takie mobilizujące). Pani redaktor była niezwykle sympatyczna i rozmawiało mi się bardzo dobrze, choć zawsze w takich momentach brakuje odpowiednichWięcej oRadio[…]

Brak argumentów

Brak argumentów

Jakiś czas temu udzieliłam wywiadu na temat warsztatu pracy pisarza (razem z innymi autorkami) do czasopisma dla młodzieży „Cogito”. Byłam oczywiście bardzo podekscytowana, bo to wartościowy tytuł, przeznaczony głównie dla maturzystów. Jako nauczycielka często go kupowałam, bo miałam gotowe testy z polskiego, ale i materiały na godzinę wychowawczą. Rozumiecie więc, że taka propozycja mnie ucieszyła.Więcej oBrak argumentów[…]

Wampirzyca

Wampirzyca

U nas w weekend spore zamieszanie. Jajo świętowało urodziny. Przyjechali moi rodzice ze swoją kotką (piesek niestety już nie żyje). Kotka oczywiście jak to kobieta od razu próbowała w naszym domu przejąć rządy. Dokonała puczu. Nutuś został obalony i musiał przejść do opozycji. Na szczęście Nutelka (tak się wabi kotka, choć może lepiej by pasowałoWięcej oWampirzyca[…]

Durnowate pomysły oferuję w pakiecie

Durnowate pomysły oferuję w pakiecie

Jak ktoś szuka specjalisty od głupich pomysłów, to zgłaszam się na ochotnika. Durnowaty człowiek, że szkoda gadać. Normalnie obstrukcja myśli czasami go dopada i wymyśla głupoty. Wymyśliłam sobie, że zrobię oczyszczanie organizmu na wiosnę. Ot, co! Wiem, Tylko pacnąć w łepetynę. Wykombinowałam, żeby nie w weekend, bo może pojedziemy gdzieś rowerami, a wiadomo wtedy siłęWięcej oDurnowate pomysły oferuję w pakiecie[…]

Tyle radości

Tyle radości

Że się podniecam różnymi rzeczami, to stali czytelnicy tego bloga doskonale wiedzą. I znów nadszedł ten dzień, kiedy muszę dać ujście swojemu podnieceniu. W zasadzie jego bezpośrednim sprawcą był listonosz, który wczoraj przyniósł mi paczkę, i ku mojej radości, w środku były książki. Ale jakże niezwykłe. Antologia opowiadań, która powstała dzięki p. Magdalenie Kordel. AWięcej oTyle radości[…]