Jak się przygotować do podróży?

Jak się przygotować do podróży?

Szykujemy się ze Sławkiem do kilkudniowego urlopu. Aż trudno uwierzyć, że ruszymy swoje cztery litery i to za granicę. Należy nam się odpoczynek, bo padamy na twarze. Jeszcze nie czuję ekscytacji z powodu wyjazdu, ale jest szansa, że już niedługo zacznie się przyjemne mrowienie pod czaszką. Na razie się szykujemy w dość nietypowy sposób. ZWięcej oJak się przygotować do podróży?[…]

W pocie, deszczu i bez majtek

W pocie, deszczu i bez majtek

Wróciłam. Urlop był krótki, ale bardzo intensywny. Przejechaliśmy 275 km, spaliliśmy tysiące kalorii, a ja do domu dotarłam bez majtek. Tak się bawiliśmy. W powrotnej drodze było ciężko. Najpierw świeciło słońce, potem wiał wiatr, padał deszcz, grzmiało, a na koniec znów słońce. Istna karuzela. Kiedy spadły pierwsze krople, byliśmy akurat w lesie. Oczywiście ciary szłyWięcej oW pocie, deszczu i bez majtek[…]

Podanie

Podanie

Kochani, zwracam się do Was z uprzejmą prośbą. Oczywiście “jak na powagę sytuacji przystało”, siedzę teraz w gajerku (pomimo upału) i piszę ten post. Styki mam przegrzane do czerwoności. A jak styki przegrzane, to przydałby się urlop. Nie musi być długi, wystarczy zaledwie kilka dni. Dłuższy być nie może niestety, bo wiadomo, seniorka. Na mojąWięcej oPodanie[…]

Urlop!

Urlop!

Nareszcie! Jutro wyruszamy na urlop! Ściągnęłam posiłki, by zajęły się Babcią i jedziemy! Wolność! Wolność i jeszcze raz wolność! Wyruszamy jutro na rowerach, tak jak wcześniej pisałam. Jedziemy do Gniewu (opanować Gniew). Stamtąd będziemy robić wycieczki po Kociewiu. Trzeba zaliczyć nowe trasy rowerowe, bo w okolicy już chyba byliśmy wszędzie. Nutuś jako gospodarz będzie pilnowałWięcej oUrlop![…]

Gdzie jechać?

Gdzie jechać?

Macie tak czasami, że Was nosi, by wyjechać? Bo mnie dopadło i trzyma od kilkunastu dni. Przeglądam nawet oferty noclegów i wiem, że muszę, muszę, po prostu muszę. I już mam wizję: ja, drewniana chata, wokół cisza (ewentualnie w tle drące się ptaki), przede mną jakieś jezioro, wzgórze, góra lub łąka. Nie ma znaczenia co,Więcej oGdzie jechać?[…]

Wszystko przez systematyczność

Wszystko przez systematyczność

Kiedyś zapytałam mojego  byłego (na szczęście) już męża, dlaczego mnie zdradzał. Padła wtedy odpowiedź: − Bo brakowało mi systematyczności… Wtedy mnie to strasznie wkur..zyło i miałam ochotę przegryźć mu tętnicę, a potem uciachać co nieco aż przy samym dupsku i na koniec zakopać go w ogródku. Jednak nie posiadałam wtedy żadnego kawałka ziemi, więc udałoWięcej oWszystko przez systematyczność[…]

Najlepiej w domu?

Najlepiej w domu?

Są wakacje. Trzeba mózg przewietrzyć, odpocząć. Urlopu jednak nie będzie. Albo może inaczej. Spędzamy z Mężusiem urlop po polsku, czyli podczas remontu. W lipcu kamieniem siedzimy w domu (nie licząc jednodniowych wypadów w weekendy). Czeka nas poważny remont, a to i kasę pożre, i pilnować postępów remontowych trzeba będzie. No, ale nie ma tego złego,Więcej oNajlepiej w domu?[…]

Melduję się na stanowisku pracy

Melduję się na stanowisku pracy

Wróciłam. Melduję się na stanowisku pracy wypoczęta i zresetowana całkowicie. I w zasadzie gdyby nie ten reset, to mogłabym napisać dziś o poważnych sprawach, wszcząć dyskusję niemalże filozoficzną na temat gender (i „gender-łagrów” również) czy wyjścia groźnych morderców na wolność, czy też dewiacji seksualnych, na jakie narażone są pary żyjące w konkubinacie (dobrze, że jednakWięcej oMelduję się na stanowisku pracy[…]