Jaki tytuł?

Jaki tytuł?

Piszę ten post w afekcie.  Dla pewności sprawdzam, definicję afektu. Zgadza się. Przeżywam ekspresję emocji. Skończyłam właśnie trzecią część trylogii kociewskiej. Ha! Jest radość, jest moc. Oczywiście takie potężne emocje zawsze są po postawieniu ostatniej kropki, ale dalszy ciąg będzie następujący: w euforii zacznę czytać to, co napisałam i wtedy zaczną się schody, czyli płaczWięcej oJaki tytuł?[…]