Żelazny szop pracz w akcji

Żelazny szop pracz w akcji

Pisałam kiedyś o tym, jak babcia wyszorowała nam emaliowany czajnik. Nie było nas w domu, a seniorka zabrała się za swoje porządki i kiedy wróciliśmy, czajnik świecił się jak psu… wiadomo co. Oniemiałam, gdy zobaczyłam, że jest srebrny i wypucowany. No, ale zaraz trzeba było kupić nowy, bo od tego szorowania przeciekał na spawach. BabciaWięcej oŻelazny szop pracz w akcji[…]

Żelazny szop pracz z nożem w dłoni

Żelazny szop pracz z nożem w dłoni

Czy staruszkom można wierzyć? Oto jest pytanie! Wczoraj ubierałam się do wyjścia, bo miałam w planie jechać z Jajem na zakupy. Takie zwyczajne związane z rozpoczęciem jesieni i roku akademickiego: kurtka, buty, jakiś sweterek. Nagle słyszę, że coś skrobie u seniorki w pokoju. Zaglądam i widzę: Babcia stoi nad deską do prasowania. W jednej dłoniWięcej oŻelazny szop pracz z nożem w dłoni[…]