I znów w strachu

I znów w strachu

Dzisiaj mija drugi tydzień, jak mama chodzi na zajęcia do domu opieki dziennej. Niestety dzisiaj jest ostatni dzień. Byłam pewna, że przedłużenie pobytu nastąpi automatycznie po konsultacji z opiekunkami. Panie pozytywnie zaopiniowały mamę, zaaklimatyzowała się w tym ośrodku i jeździła tam z przyjemnością. Cieszyła się każdego dnia. Podejrzewam, że brakowało jej kontaktu z ludźmi, boWięcej oI znów w strachu[…]

Mama da radę!

Mama da radę!

Dzisiaj wielki dzień. Pierwszy raz zawozimy mamę do „przedszkola”. Oboje z tatą jesteśmy w strachu. Ja staram się myśleć pozytywnie, tata niestety nie potrafi i cały czas powtarza, że mamę stamtąd „wyrzucą” po pierwszym dniu. Próbuję go przekonywać, że tam są fachowcy i pewnie nie z takim delikwentem mieli do czynienia, ale i tak jestWięcej oMama da radę![…]

Nie taki diabeł straszny…

Nie taki diabeł straszny…

Odważyłam się. Przełamałam i poszłam… Jakiś czas temu pisałam, że myślimy z tatą nad zawożeniem mamy do ośrodka dziennej opieki. Działałoby to jak przedszkole. Na kilka godzin co dzień tata zawoziłby tam mamę i wtedy miałby czas dla siebie. Mógłby odpocząć, naładować bateryjki. Tym bardziej że choroba gna jak szalona. Coraz mniej jest mamy wWięcej oNie taki diabeł straszny…[…]

Zmiany, zmiany, zmiany

Zmiany, zmiany, zmiany

Myślę, że czas, bym pochwaliła się Wam zmianami, jakie wprowadziłam w swoim życiu (tym zawodowym). Długo dojrzewałam do tej decyzji, ale chyba już jest odpowiedni moment. Jak wiecie, do tej pory wydawałam swoje książki w wydawnictwie Szara Godzina. Zawsze byłam zadowolona, ceniłam sobie tę współpracę. A z właścicielem wydawnictwa miałam dobry kontakt. No właśnie… AleWięcej oZmiany, zmiany, zmiany[…]

Trzymajta kciuki!!!

Trzymajta kciuki!!!

Kiedy czytacie ten post, pewnie sobie leżę, śpię w najlepsze za sprawą „wspomagacza”. Specjalnie na dzisiaj zakupiłam prawie seksowną koszulkę bawełnianą w serduszka, coby pięknie się prezentować.  Podejrzewam, że i tak nikt na nią nie zwrócił uwagi, ale przynajmniej mam dobre samopoczucie, że wyglądam przyzwoicie. Ba! Nawet nogi ogoliłam (i nie tylko). Pełen makijaż zrobiłamWięcej oTrzymajta kciuki!!![…]

Robię za twardziela

Robię za twardziela

Dorwałam go. Złapałam za fałdę. Wbiłam się i już. Tak mniej więcej wyglądała akcja z moim udziałem. Delikwent nie uciekał i się nie bronił. W końcu jest moim mężem, więc jak się wbiłam, to i wybiłam. A wszystko w słusznej sprawie. Mężuś po wypisaniu ze szpitala dostał receptę na zastrzyki. Byliśmy święcie przekonani, że będzieWięcej oRobię za twardziela[…]

Strachy na lachy

Strachy na lachy

Znajduję w piwnicy domu stary radiomagnetofon z kasetą w kieszeni. Dziwne, bo daję sobie uciąć głowę, że kiedyś go nie było. Zanoszę go na górę i podłączam do prądu, by sprawdzić, co to za nagranie. Słyszę dziwne dźwięki. Jakieś sapanie, chrząkanie, a w tle skrzypiącą podłogę. Ciarki przechodzą mi po plecach, bo dźwięk straszny. Jęki,Więcej oStrachy na lachy[…]

Uwaga! Marzenia się spełniają!

Uwaga! Marzenia się spełniają!

Dzisiaj muszę w końcu podzielić się wspaniałą wiadomością. Niestety muszę to napisać po cichutku, bo to taka niespodzianka ma być (szczególnie dla moich rodziców), ponadto ciągle nie wierzę, że to dzieje się naprawdę. Muskam zaledwie klawiaturę, kiedy to piszę, ale w końcu muszę podzielić się tą nowiną. Nawet nie przypuszczacie, jak trudno to zwerbalizować! Wiecie,Więcej oUwaga! Marzenia się spełniają![…]