Zapraszam

Zapraszam

Dzisiaj będzie krótko, bo niestety cierpię na chroniczny brak czasu. Kontynuacja „Złodziejki marzeń” jest już po redakcji i przyznam, że jestem zadowolona. Dobrze, że napisałam tę powieść. W „Złodziejce” poniosło mnie trochę z niektórymi wątkami. W drugiej części chciałam pokazać, że potrafię to zrobić dobrze i że panuję nad fabułą. Mam nadzieję, że Wam sięWięcej oZapraszam[…]

Fotorelacja ze spotkań

Fotorelacja ze spotkań

Wróciłam. Było bardzo aktywnie. Trzy bardzo intensywne dni, sporo spotkań z czytelnikami (a także z młodzieżą). Odwiedziłam miejsca, gdzie kiedyś pracowałam, i przyznam, że była to dla mnie sentymentalna podróż. Dużo emocji. W każdym miejscu przyjęto mnie bardzo miło – Stargard, Reptowo, Szczecin i Kłodawa. Wszędzie kwiaty, ciacho i kawa. No i oczywiście się skusiłam,Więcej oFotorelacja ze spotkań[…]

Eksperymenty

Eksperymenty

Wczoraj odbyłam swoje kolejne spotkanie autorskie. Tym razem w Tczewie. Było bardzo sympatycznie i profesjonalnie. Pani Ola – bibliotekarka z Tczewa – kapitalnie poprowadziła spotkanie. Mam nadzieję, że czytelnikom też się podobało. Dziękuję za trzymanie kciuków. Następne spotkanie autorskie odbędzie się w Pelplinie, a potem (w październiku) ruszam na „podbój” Zachodniopomorskiego i Lubuskiego. Witaj świecie!Więcej oEksperymenty[…]

Ot, takie refleksje

Ot, takie refleksje

W środę byłam w moim rodzinnym mieście. Miałam tam spotkanie autorskie. Przyznaję, że jechałam z duszą na ramieniu, bo chyba najtrudniejsze „wystąpienia” są przed znajomymi i przyjaciółmi. Ponadto moje rodzinne miasto kojarzy mi się z poprzednim życiem, które, nie ukrywam, w pewnym momencie spłonęło wielkim płomieniem, zostawiając po sobie sporo zgliszczy. Długo je odbudowywałam, stawiałamWięcej oOt, takie refleksje[…]

Jadę

Jadę

Kiedy czytacie ten post, ja pomykam sobie autkiem w moje rodzinne strony. Wyszykowałam się pięknie. Wczorajszy dzień spędziłam na zakupach. Toż trzeba było sobie eleganckie spodnie i bluzeczkę na tę okazję zakupić. Ba! Poszłam do sklepu i nawet wszystko, co chciałam, na mnie pasowało. Nawet w depresję nie popadłam po tych zakupowych szaleństwach. Nikomu tętnicyWięcej oJadę[…]