Literacki weekend

Literacki weekend

Spędziłam bardzo literackie dwa dni. Chciałoby się oczywiście więcej, ale trzeba cieszyć się z tego, co się ma i nie marudzić. Właśnie wczoraj skończył się Literacki Sopot, na który jeżdżę od pierwszej edycji. I jak zwykle było mnóstwo emocji i ciekawych pisarzy. Bardzo lubię słuchać ludzi pióra. Tym razem była edycja angielska, ale w festiwaluWięcej oLiteracki weekend[…]

Kto się wybiera?

Kto się wybiera?

Serdecznie Was zapraszam na Warszawskie Targi Książki. 25 maja od godziny 10.30 do 11.20 będę podpisywać dwie książki: „Dogonić miłość” oraz „Wiewiórkę Julię i magiczny orzeszek”. Tę drugą książkę oczywiście ze współautorką Emmą Kiworkową. Targi to święto wszystkich miłośników książek, dlatego każdy autor i czytelnik czeka na nie z niecierpliwością. To okazja do spotkań, rozmówWięcej oKto się wybiera?[…]

A teraz do Łodzi

A teraz do Łodzi

Wróciłam z jednej trasy, by za chwilę wyruszyć w następną. Mam nadzieję, że z niektórymi z Was spotkam się dzisiaj w łódzkim Empiku (w Manufakturze o 18.00). Tylko w razie czego, dajcie znać, że Wy to Wy. Muszę przyznać, że spotkanie autorskie w Mokrem (pod Zamościem) długo zostanie mi w pamięci. Miałam najpierw warsztaty zWięcej oA teraz do Łodzi[…]

Kiedy człowiek potrzebuje przyjaciół…

Kiedy człowiek potrzebuje przyjaciół…

Poszłam wczoraj do przychodni po leki dla Babci. Pech chciał, że lekarka miała akurat przerwę śniadaniową, więc trzeba było poczekać. Przede mną była jedna kobitka, mniej więcej w moim wieku. Usiadłam koło niej na ławce i wyciągnęłam z torebki książkę. Niewiele jednak poczytałam, bo moja sąsiadka miała ochotę porozmawiać, a że ja zawsze z przyjemnościąWięcej oKiedy człowiek potrzebuje przyjaciół…[…]

Poeta i jego żona

Poeta i jego żona

Druga wtopa w tym miesiącu i planowego postu jeszcze nie ma. Ale musicie sobie wyobrazić, jakie było moje zdziwienie, kiedy po otwarciu oczu (a ciężko było), stwierdziłam, że piątek/piąteczek/piątunio. E-mail ponaglający od czytelniczki też już był. Pisze się więc… Wczoraj miałam do późna spotkanie klubu czytelniczego Myślnik. I tak zeszło. Przypomniało mi to jednak pewnąWięcej oPoeta i jego żona[…]

Jest moc i ciepełko

Jest moc i ciepełko

Kwiecień za chwilę się kończy. To był dla mnie bardzo pracowity miesiąc. Odbyłam sporo spotkań autorskich. Jeździłam po Kociewiu, ale też zawędrowałam do Gdyni. I muszę kilka słów na ten temat napisać. Uwielbiam spotkania z czytelnikami. Nic chyba (oprócz czytelników na blogu) nie potrafi tak człowieka naładować energią i zmotywować do pracy. Każde spotkanie miałoWięcej oJest moc i ciepełko[…]

Jajo wróciło!

Jajo wróciło!

Pamiętacie, jak niedawno stękałam, że Jajo wylatuje, że będę tęsknić itp.? Kto by pomyślał, że miesiąc minie tak szybko. Wczoraj późnym wieczorem odebraliśmy Jajo z lotniska. Całe, zdrowe, uśmiechnięte od ucha do ucha, stęsknione i zmęczone! Nutuś przeżył szok, jak zobaczył Jajo, a już zapowiadało się, że przejmie pokój, lecz nic z tego nie wyszło.Więcej oJajo wróciło![…]

Ogłoszenia blogowe

Ogłoszenia blogowe

Głosowanie trwa. Dziękuję wszystkim za oddane do tej pory głosy. Kłaniam się nisko i ściskam wirtualnie dalej w Mężusiowym gajerku, którego rękawy plączą mi się po klawiaturze. Niedługo będę musiała go zrzucić, bo remont się kończy i trzeba będzie chwycić za szmatę i wiadro. Ale powiem Wam, że piknie jest, aż nóżki same podrygują, byWięcej oOgłoszenia blogowe[…]

Dziękuję, dziękuję, dziękuję

Dziękuję, dziękuję, dziękuję

Dzisiejszy post będzie miał charakter dziękczynny. Dostaję bardzo dużo wiadomości od czytelników „Szeptów dzieciństwa”. I przyznam, że każda taka wiadomość to jest podmuch wiatru w żagle. Serdecznie za to dziękuję. W sumie w każdym liście/wiadomości/mejlu pojawia się informacja o emocjach, jakie budzi ta książka. Z tego cieszę się najbardziej, bo właśnie o emocje w niejWięcej oDziękuję, dziękuję, dziękuję[…]