Sinusoida

Sinusoida

Wiem, że to miejsce już tylko dogorywa albo może całkiem padło. No, ale jestem. To było bardzo trudne pół roku. Choroby i pogrzeby skumulowały się w tych kilku miesiącach, nie dając nam nawet odetchnąć. Nawet nie mam siły opowiadać o wszystkim, bo to było jak kręcenie się na karuzeli (a mam potworny lęk wysokości). MyślęWięcej oSinusoida[…]

Oswajanie tematu

Oswajanie tematu

Tak sobie właśnie siedzę i próbuję coś skrobnąć. Rodzice odjechali, w domu nastała mała stabilizacja. Sławek skoczył na rower, ja dogorywam na łóżku, bo mam wrażenie, że przeorałam pole. Myślę oczywiście o mojej mamie, która pewnie nic z tego tygodnia nie zapamięta. Być może już nie wie, że gdziekolwiek była. Straszna choroba. STRASZNA! Jak patrzęWięcej oOswajanie tematu[…]

Gdy odchodzą mali przyjaciele…

Gdy odchodzą mali przyjaciele…

Pamiętacie Nutelkę, kotkę moich rodziców? Podczas ostatniej wizyty u nas nasikała Nutusiowi w jego legowisko. Obsikała też Sławka sweter. Wszyscy wtedy oczywiście na nią się wściekali. Mówiliśmy, że pobiła szczyt bezczelności. Chamstwo nad chamstwem przyjechać w gości, przejąć całe terytorium i ostatni przyczółek Nutusia oszczać. Okazuje się, że spotkała ją kara. Najokrutniejsza z możliwych. KotkaWięcej oGdy odchodzą mali przyjaciele…[…]

Wisielcuchy tańcują z diabłami

Wisielcuchy tańcują z diabłami

Ostatnio spędziłam kilka dni na czytaniu przesądów związanych ze śmiercią i samobójstwami (szczególnie mnie interesowali wisielcy). Włos na głowie mi się lekko zjeżył… ale spokojnie, znów jest odpowiednio skręcony. Jak przeczytałam o tym, że kiedy zmarłego trudno ubrać ze względu na zesztywnienie, to należy się do niego zwrócić i poprosić o rozluźnienie, to parsknęłam śmiechem.Więcej oWisielcuchy tańcują z diabłami[…]

Wzięło mnie na smutno

Wzięło mnie na smutno

W aplikacji Audioblog (można pobrać TUTAJ) pojawiły się już moje trzy posty. Ostatni przeznaczony jest dla użytkowników mających osiemnaście lat. Ten przeczytałam sama. To mój najbardziej osobisty wpis na blogu. Pomógł mi w uporaniu się z trudnymi emocjami. Odsłuchałam go w sobotę wieczorem, nie mogłam potem zasnąć. Minęło ponad 13 lat od mojego poronienia, aWięcej oWzięło mnie na smutno[…]

Człowiek

Człowiek

O E. Kilka dni temu odeszła moja koleżanka. Chciałam coś o niej napisać, pokazać, jaka była… Nie da się jednak ująć tego w słowa. Zapamiętam ją jako zawsze uśmiechniętą i pogodną osobę, jedną z najlepszych, jakie poznałam… Jako PRAWDZIWEGO CZŁOWIEKA… W czwartek pogrzeb. Na drugim końcu Polski. Nie dam rady tam być, ale myślę, żeWięcej oCzłowiek[…]

Przychodzimy i odchodzimy

Przychodzimy i odchodzimy

Tak sobie właśnie rozmyślam nad genialnością stwierdzenia, że jak się chce rozśmieszyć Boga, to wystarczy opowiedzieć mu o swoich planach. Wczoraj rano dowiedziałam się, że zmarł szwagier mojego męża (siostry mąż). Szłam waśnie na egzamin. I tak jakoś filozoficzno-refleksyjnie mnie natchnęło. Ile warte jest ludzkie życie, nie trzeba pytać. Co znaczy w obliczu codziennych spraw,Więcej oPrzychodzimy i odchodzimy[…]

Chciałabym być drzewem

Chciałabym być drzewem

Wczoraj w TV usłyszałam o świetnym pomyśle młodych ludzi ze Szczecina. Produkują urny, ale takie trochę nietypowe. W kształcie kuli, z otworem w środku przeznaczonym na posadzenie drzewka. Nie usłyszałam wszystkich szczegółów, ale ich pomysł jest taki, żeby po śmierci z człowieka wyrosło drzewo. Można sobie zamówić odpowiedni gatunek w zależności od zamiłowań. Podobno wWięcej oChciałabym być drzewem[…]

Jak sprowadziłam Miecia na drogę uczciwości i wierności małżeńskiej

Jak sprowadziłam Miecia na drogę uczciwości i wierności małżeńskiej

Niniejsze opowiadanie bierze udział w konkursie („Jak uratować związek?” www.jak-uratowac-zwiazek.blog.pl) organizowanym przez Blog.pl i Wydawnictwo Znak Literanova. Zdecydowałam się na opowiadanie, ponieważ temat kojarzy mi się tylko z tytułem rozdziału poradnika, a że ja daleka jestem od dawania rad i moralizowania, powstało opowiadanie (z przymrużeniem oka). W zasadzie jest to fragment innego mojego opowiadania (nigdzieWięcej oJak sprowadziłam Miecia na drogę uczciwości i wierności małżeńskiej[…]