Rozczochrane myśli

Rozczochrane myśli

Znacie takie powiedzenie, że gdy głowa siwieje, to inna część ciała szaleje? Chyba mnie dopadło. Normalnie Sodoma i Gomora, rozpusta w biały dzień. Pojechaliśmy ze Sławkiem nad nasze ulubione rozlewisko. Zwykle siadamy nad brzegiem i obserwujemy. Niewiele mówimy, ale dopiero po tym, jak się wygadam i opowiem o nowych pomysłach na książki, nowych bohaterach itp.Więcej oRozczochrane myśli[…]

Twardy, jędrny i dorodny

Twardy, jędrny i dorodny

Ostatnio podczas robienia obiadu doznałam iluminacji. − Nie mam nic na surówkę!!! Wiadomo, że to iluminacja na miarę kury, więc nie ma co się spodziewać filozoficznych odkryć. Jednak każdy, kto przygotowywał obiad przynajmniej raz, wie, że do mięsa surówka musi być, bo inaczej nie smakuje, jak trzeba. U mnie akurat roladki z indyka leżakowały wWięcej oTwardy, jędrny i dorodny[…]

Przeżycia ogrodniczo-erotyczne

Przeżycia ogrodniczo-erotyczne

Kilka dni temu panowie, którzy malowali nam pokój, zrzucili doniczkę z kaktusem. Ale takim wyjątkowym kaktusem, bo wyhodowanym od wypierdka. Postanowiłam go więc wsadzić w ziemię, bo szkoda mi było roślinki. Zakupiłam doniczkę. Przygotowałam sobie grube rękawice, bo kaktus oczywiście nie chciał współpracować i kolców nie pochował. W dodatku mi opadał. Chichrałam się przy tymWięcej oPrzeżycia ogrodniczo-erotyczne[…]