Jak ptaszek…

Jak ptaszek…

Podejrzewam, że jesteście ciekawi, co słychać u seniorki. Czasami mnie zaskakuje. Siedzę któregoś dnia w kuchni i słyszę, jak babcia rozmawia przez telefon. − Ja odkąd się do wnuczki przeprowadziłam, to nie mam apetytu. Jem jak ptaszek… I w tym momencie się zakrztusiłam, parskając śmiechem. Babcia mogłaby być przykładem doskonałego apetytu. Na śniadanie wciąga trzyWięcej oJak ptaszek…[…]

Co z seniorką?

Co z seniorką?

Niektórzy z Was pytają mnie na priv, co z Babcią. Sytuacja wygląda tak, że odzyskałam władzę nad domem! Jest to jakiś komfort, bo mogę wstawiać naczynia do zmywarki, kiedy chcę, nikt po mnie niczego nie poprawia, a najważniejsze: skończyło się zamiatanie. Przy mojej alergii takie podbijanie miotłą kurzu, objawiało się u mnie katarem i pieczeniemWięcej oCo z seniorką?[…]