Karawana idzie dalej

Karawana idzie dalej

Czas najwyższy chyba napisać, co u naszej słynnej seniorki. Babcia póki co nie traci na energii i szybkości. Ciągle pierwsza dobiega do zlewu. Ledwo odłożymy sztućce po obiedzie, a babcia zasuwa z chodzikiem do wody. Lubi się taplać w zlewie, choć w swoim domu umyłaby zastawę stołową na sześć osób w kubku wody. Nawet jużWięcej oKarawana idzie dalej[…]

Maseczki na nos na noc!

Maseczki na nos na noc!

Nie rozumiem narzekania, że trzeba nosić maseczki. Że niby niewygodnie, że ciśnie, że dusi, że… A nasza seniorka słucha w TVP, że trzeba nosić, więc nosi. Wzór obowiązkowości. A że nie wychodzi z domu, to nic nie szkodzi. Mus to mus. Jakiś czas temu zaczęła wsuwać na dłonie rękawiczki. Tłumaczyłam jej, że w domu nieWięcej oMaseczki na nos na noc![…]

Jak ptaszek…

Jak ptaszek…

Podejrzewam, że jesteście ciekawi, co słychać u seniorki. Czasami mnie zaskakuje. Siedzę któregoś dnia w kuchni i słyszę, jak babcia rozmawia przez telefon. − Ja odkąd się do wnuczki przeprowadziłam, to nie mam apetytu. Jem jak ptaszek… I w tym momencie się zakrztusiłam, parskając śmiechem. Babcia mogłaby być przykładem doskonałego apetytu. Na śniadanie wciąga trzyWięcej oJak ptaszek…[…]

Co z seniorką?

Co z seniorką?

Niektórzy z Was pytają mnie na priv, co z Babcią. Sytuacja wygląda tak, że odzyskałam władzę nad domem! Jest to jakiś komfort, bo mogę wstawiać naczynia do zmywarki, kiedy chcę, nikt po mnie niczego nie poprawia, a najważniejsze: skończyło się zamiatanie. Przy mojej alergii takie podbijanie miotłą kurzu, objawiało się u mnie katarem i pieczeniemWięcej oCo z seniorką?[…]