Macham z Wrocławia

Macham z Wrocławia

Stęskniłam się za Jajem. Oj! Tak bardzo mnie ta tęsknota dopadła, że kura nielotka wzniosła się w powietrze i poleciała. Co prawda w tym locie pomogło mi PKP, ale ważne, że wystartowałam (i mam nadzieję, szczęśliwie doleciałam). Post zatwierdza się automatycznie, więc kiedy to czytacie, ja prawdopodobnie buszuję po Wrocku, podążam śladami krasnali. To będzieWięcej oMacham z Wrocławia[…]

Cynamonowe pokłosie

Cynamonowe pokłosie

Dziękuję Wam za weekendową burzę mózgów! A ja ciągle przymierzam tytuły jak buty, ale zawsze coś uwiera, jakby jakiś niewidzialny paproszek powodował dyskomfort. Nie chce mi się nic uleżeć w rozczochranej. Być może to przez to, że wbiłam sobie do łba genialny wręcz przecież pomysł z „Domem ze szczyptą cynamonu”. Ale obiecałam, że za ciekaweWięcej oCynamonowe pokłosie[…]