Hotelowe wrzaskuny

Hotelowe wrzaskuny

Wszelkiego rodzaju wyjazdy obfitują zawsze w doświadczenia i emocje. Często hotel to loteria. Można trafić na bardzo uciążliwych sąsiadów. Nam akurat zdarzyło się to w Krakowie. Pierwszej nocy nie szło przez jakiś czas zmrużyć oka, ktoś wrzeszczał w korytarzu. Swoją drogą trzeba mieć fantazję, by krzyczeć, gdy inni próbują spać. Miałam wrażenie, że to taboryWięcej oHotelowe wrzaskuny[…]

Nic się nie dzieje w pociągach?

Nic się nie dzieje w pociągach?

Pojechałam w środę do Warszawy. Cieszyłam się, bo podróż pociągiem to zawsze jakaś atrakcja. Można spotkać ciekawych ludzi, posłuchać zabawnych rozmów. A tu się okazało, że nic. Nic się nie wydarzyło w trakcie podróży. Nikt nie jadł kanapki z jajkiem, nie próbował postawić swojej walizki na moich stopach ani nie chciał opowiedzieć historii swojego życia.Więcej oNic się nie dzieje w pociągach?[…]

Jadę…

Jadę…

Kiedy to czytacie, jadę. Podążam autem na zachód naszego pięknego kraju. Jadę w rodzinne strony. Jak wiecie, mam cykl spotkań autorskich, więc kciuki na pokład. Zawsze przed wyjazdem się denerwuję. Coś we mnie wtedy się nerwowo telepie. Sama nie wiem dlaczego. Nawet Nutuś wtedy wyczuwa, że coś się święci i nie opuszcza mnie na krok.Więcej oJadę…[…]

Chrząszcz majowy

Chrząszcz majowy

Wróciłam.  Baterie naładowane. Czas przysiąść fałdów i wrócić do pracy, choć przyznam szczerze, że rozleniwił mnie ten wyjazd bardzo. Oczywiście moja wyprawa zostaje zaliczona do udanych. Spotkałam się ze znajomymi, szkoda, że nie ze wszystkimi, ale to nigdy nie jest możliwe w tak krótkim czasie. Podróż pociągiem w Zachodniopomorskie była upiorna. Miałam wrażenie, że pociągWięcej oChrząszcz majowy[…]

Miszmasz

Miszmasz

Tak się zastanawiałam dziś, co mam napisać, bo kucie w domu trwa, aż skupić się trudno. Jajo obecnie też zaklina rzeczywistość i wnosi modły do Absolutu. Na maturze ma być Julian Tuwim albo cokolwiek z dwudziestolecia międzywojennego. Jeżeli więc kto marzy o czym innym, to nic z tego, Tuwim i kropka. No, ale z tymWięcej oMiszmasz[…]

Jak się go pozbyć?

Jak się go pozbyć?

Wyobraźcie sobie taką sytuację. Jedziecie autobusem do innego miasta, więc macie spędzić w podróży około 1,5 godziny. Rozsiadacie się wygodnie. Spoglądacie w okno. Jest pięknie. Pasażerów na każdym przystanku przybywa. Najpierw zajmowane są wszystkie miejsca pojedynczo, każdy przykleja się do okna i ma obok siebie pusty fotel, więc nie czuje się skrępowany, może wygodnie sięWięcej oJak się go pozbyć?[…]

Jadę

Jadę

Kiedy czytacie ten post, ja pomykam sobie autkiem w moje rodzinne strony. Wyszykowałam się pięknie. Wczorajszy dzień spędziłam na zakupach. Toż trzeba było sobie eleganckie spodnie i bluzeczkę na tę okazję zakupić. Ba! Poszłam do sklepu i nawet wszystko, co chciałam, na mnie pasowało. Nawet w depresję nie popadłam po tych zakupowych szaleństwach. Nikomu tętnicyWięcej oJadę[…]