Wspinamy się pod górę

Wspinamy się pod górę

Muszę chyba odczynić jakieś uroki. Ostatnio wszystko u nas pod górę. W dodatku nie taką zwyczajną, na której można na sankach zjechać, ale raczej taką, gdzie można uprawiać wspinaczkę wysokogórską. Nawet zaczęłam podejrzewać, że promieniujemy tym „pod górkę”. Planowaliśmy spotkać się ze znajomymi, którzy w pobliżu nas są na wczasach. I co? I nasz kolegaWięcej oWspinamy się pod górę[…]

Niedaleko pada Jajo od Kury

Niedaleko pada Jajo od Kury

To, że jabłko pada niedaleko od jabłoni, wszyscy wiedzą. Prawda stara jak świat. I moje Jajo przecież za daleko od Kury paść nie mogło. Wczoraj pisałam o swoich „wyczynach”, a dziś czas na perypetie Jaja, które postanowiło chyba stanąć z matką w szranki, kto jest większą sierotą. Wczorajszy poranek. 5.20 budzę Jajo. Wstaje. Ubiera się.Więcej oNiedaleko pada Jajo od Kury[…]