Diluję tabletki

Diluję tabletki

Wczoraj miała miejsce premiera „Żółtej tabletki plus”. Pewnie zejdzie jeszcze z tydzień lub dwa, zanim książka trafi fizycznie do księgarń. Ja niestety jej jeszcze nie widziałam, więc taka premiera dla mnie to żadne święto. Nie ma namacalnego dowodu mojej pracy. Post dodaję rano, ale być może książki dotrą do mnie dzisiaj po południu i będęWięcej oDiluję tabletki[…]

Jest radość, jest moc!!!

Jest radość, jest moc!!!

Dzisiaj będzie krótko. Ostatnio nie wyrabiam na zakrętach. Biegam na szkolenie z podatków. Spędzam tam 7-8 godzin. Dupsko przyrasta mi do krzesła. A potem inne ważne sprawy: albo angielski, albo „sprawy biznesowe”, bo przecież ja niedługo „bizneswoman” mam zostać. Jak się Jajo dowiedziało, że szkolenie przez tydzień, to zapytało przerażone: – To jak my tenWięcej oJest radość, jest moc!!![…]

Japa mi się cieszy

Japa mi się cieszy

Szkoda, że nie widzicie teraz mojej japy. Cieszy się do monitora jak głupek jaki. Normalnie żyje własnym życiem i nie reaguje na upomnienia. Gdybym miała siebie teraz do czegoś/kogoś przyrównać, to byłby to pies wystawiający mordę przez otwartą szybę w samochodzie. Jęzor na wierzchu, szybsze wdechy i radocha, bo wiatr w oczy, w sierść iWięcej oJapa mi się cieszy[…]

Czas na konkurs!!!

Czas na konkurs!!!

Nie mogę się doczekać mojej książki, a w dodatku niedługo walentynki, więc ogłaszam oficjalnie konkurs. Do wygrania będą dwa egzemplarze moich opowiadań pt.: „Żółta tabletka” (ze specjalną dedykacją i autografem) oraz jedna nagroda pocieszenia w postaci kubka z logo mojego blogu. Ponadto, żeby było walentynkowo i kiczowato aż do bólu, będą serca przebite strzałą iWięcej oCzas na konkurs!!![…]

Uwaga! Marzenia się spełniają!

Uwaga! Marzenia się spełniają!

Dzisiaj muszę w końcu podzielić się wspaniałą wiadomością. Niestety muszę to napisać po cichutku, bo to taka niespodzianka ma być (szczególnie dla moich rodziców), ponadto ciągle nie wierzę, że to dzieje się naprawdę. Muskam zaledwie klawiaturę, kiedy to piszę, ale w końcu muszę podzielić się tą nowiną. Nawet nie przypuszczacie, jak trudno to zwerbalizować! Wiecie,Więcej oUwaga! Marzenia się spełniają![…]

Tyle radości

Tyle radości

Że się podniecam różnymi rzeczami, to stali czytelnicy tego bloga doskonale wiedzą. I znów nadszedł ten dzień, kiedy muszę dać ujście swojemu podnieceniu. W zasadzie jego bezpośrednim sprawcą był listonosz, który wczoraj przyniósł mi paczkę, i ku mojej radości, w środku były książki. Ale jakże niezwykłe. Antologia opowiadań, która powstała dzięki p. Magdalenie Kordel. AWięcej oTyle radości[…]