Letni zwyczaj

Letni zwyczaj

Zgodnie z letnim zwyczajem, czas na urlop. Trzeba od czasu do czasu ładować baterie. Tym razem to nie będzie odpoczynek wyłącznie od pracy, lecz także od opieki nad babcią, od pomocy tacie, od załatwiania mnóstwa spraw związanych z chorobą mamy i oczywiście od myślenia o Alzheimerze. Muszę przyznać, że czekam na te kilka dni oderwaniaWięcej oLetni zwyczaj[…]

Podanie

Podanie

Kochani, zwracam się do Was z uprzejmą prośbą. Oczywiście “jak na powagę sytuacji przystało”, siedzę teraz w gajerku (pomimo upału) i piszę ten post. Styki mam przegrzane do czerwoności. A jak styki przegrzane, to przydałby się urlop. Nie musi być długi, wystarczy zaledwie kilka dni. Dłuższy być nie może niestety, bo wiadomo, seniorka. Na mojąWięcej oPodanie[…]

Jestem wyjechana

Jestem wyjechana

I nadszedł wyczekany czas! Jestem na Kaszubach w Stężycy. Pogoda może nie urywa czterech liter, ale pokój mam z pięknym widokiem na jezioro. Do plaży dosłownie ze 100-150 metrów. Pięknie jest. Oczywiście pojechałam sama (tzn. przywiózł mnie mąż i zostawił), bo cel podróży jest wypoczynkowo-twórczy, a temu najbardziej sprzyja samotność. (Mężuś tak się cieszył, żeWięcej oJestem wyjechana[…]

Przydzielam sobie urlop

Przydzielam sobie urlop

Ja Kura blogerka i własna szefowa, daję sobie oficjalnie trzy dni wolnego. Urlop, Kochani, należy mi się jak nic. Dzieciaki mają u nas od dzisiaj ferie. Jajo poleciało do Norwegii. A więc czas na tradycyjne… bieganie na golasa po domu. A żeby to bieganie wypadało bez zakłóceń, robię sobie wolne. Beztrosko zamienię się w naturystęWięcej oPrzydzielam sobie urlop[…]