Antidotum na chorobę

Antidotum na chorobę

W życiu często trzeba podejmować trudne decyzje, ale cóż zrobić, nie ma wyjścia. Jakiś czas temu pisałam, że byłam w domu opieki dziennej, by zobaczyć, jakie są tam warunki, bo planujemy odwozić tam mamę. Trochę trwało załatwienie dokumentów i złożenie ich w MOPS-ie. Muszę przyznać, że spotkałam się tam z empatią i sympatyczną obsługą. JestemWięcej oAntidotum na chorobę[…]

Nie taki diabeł straszny…

Nie taki diabeł straszny…

Odważyłam się. Przełamałam i poszłam… Jakiś czas temu pisałam, że myślimy z tatą nad zawożeniem mamy do ośrodka dziennej opieki. Działałoby to jak przedszkole. Na kilka godzin co dzień tata zawoziłby tam mamę i wtedy miałby czas dla siebie. Mógłby odpocząć, naładować bateryjki. Tym bardziej że choroba gna jak szalona. Coraz mniej jest mamy wWięcej oNie taki diabeł straszny…[…]