Zgubione jezioro

Zgubione jezioro

Pewnie nieraz już pisałam o tym, że uwielbiam rowerowe wędrówki z moim mężem. Pomimo że  mamy całe multum różnych kłopotów, które chyba czasami nas przerastają, to takie wypady pozwalają się oderwać od rzeczywistości. W przyrodzie jest ukojenie. Normalnie muszę stwierdzić, że Schopenhauer miał rację. Natura jest ucieczką przed cierpieniem i basta! Ostatnio jechaliśmy dość długąWięcej oZgubione jezioro[…]

Okiem męża

Okiem męża

Wróciliśmy z trasy cali i zdrowi. Najbardziej oczywiście stęsknił się za nami Nutuś. To jest piękne, kiedy wchodzimy do domu. Babcia opowiada, co sobie przygotowała na obiad (bo to bardzo ważna sprawa), a Nutuś ze schodów prowadzących do naszej sypialni drze się, by przekrzyczeć seniorkę. Niezwykłe doświadczenie. Na szczęście potem tylko kot domaga się nadrabianiaWięcej oOkiem męża[…]

Niczym Penelopa

Niczym Penelopa

Jajo wróciło! Ale się stęskniłam! Oczywiście śniegu u nas nie ma, więc chłopak Jaja prawdziwej zimy jednak nie zdąży zobaczyć. Ostatnio tylko czekam i czekam. Sławek miał pilny wyjazd do pracy po południu. Wiedziałam, że późno wróci, ale nie spodziewałam się, że przyjdzie mi tak długo czekać. Około dwudziestej pierwszej dzwoni, by mnie powiadomić, żebymWięcej oNiczym Penelopa[…]

Moja miłość

Moja miłość

Od jedzenia jabłek tak się w tym moim rozczochranym rozumku pomieszało, że na śmierć bym zapomniała. Toż my z Mężusiem wczoraj rocznicę ślubu mieliśmy! I ja zapomniałam mojemu Mężusiowi przypominać przez tydzień o prezencikach?! A postanowiliśmy rok temu, że zawsze z tej okazji kupimy sobie coś do domu. Mieliśmy na myśli obrazy ręcznie malowane alboWięcej oMoja miłość[…]

Idealna żona, czyli ja

Idealna żona, czyli ja

Nie ma ludzi doskonałych. Chyba. Postanowiłam to jednak sprawdzić. Stwierdziłam, że jeżeli będę powtarzać mojemu Mężusiowi, jak bardzo doskonałą i idealną ma żonę, to w to uwierzy. Przeprowadziłam więc eksperyment prawie naukowy. Jedziemy samochodem, rozmawiamy o związkach. Zainspirował nas do dyskusji jeden z postów blogowych. – Na szczęście ty masz żonę idealną – mówię i patrzę,Więcej oIdealna żona, czyli ja[…]

Kochamy cię jak córkę, ale…

Kochamy cię jak córkę, ale…

O teściowych krąży bardzo wiele niewybrednych dowcipów. Czasami jednak człowiekowi zdarzy się trafić na teściową miód kobietę. Niektórym wydaje się to tak prawdopodobne, jak wygrana w totolotka. Częściej jednak zdarza się kobita z piekła rodem i co wtedy? Jak z nią żyć? Przy tym należy jeszcze pamiętać, że samej kiedyś będzie się odgrywać rolę teściowej.Więcej oKochamy cię jak córkę, ale…[…]

Bo to ona temu winna

Bo to ona temu winna

Zawsze wiedziałam, że niektórym ludziom trudno o asertywność. Sama niejednokrotnie miałam z tym problem. Jednak brak asertywności i totalna głupota faceta, który opowiedział mi tę historię, po prostu mnie powaliły. Wyobraźcie więc sobie taki myk. Jest facet. Facet jak facet. Ma żonę i dziecko. Niby norma. Ale facet lekko znudzony byciem mężem i tatusiem próbujeWięcej oBo to ona temu winna[…]

Mężuś wykopał topór wojenny

Mężuś wykopał topór wojenny

Mężuś z Nutusiem wykopali topór wojenny. A wydawało się, że po ostatnich walkach w ogródku, kocur dał za wygraną i uznał wyższość Mężusia.  I można by stwierdzić, że w zasadzie uznał, tylko że Mężuś teraz sam zaczął. A jak zaczął, to przecież Nutuś jako samiec (wykastrowany, ale zawsze) nie może odpuścić. Tym razem poszło oWięcej oMężuś wykopał topór wojenny[…]

Konkubent, kochanek czy partner

Konkubent, kochanek czy partner

Tak ostatnio w chwili nudów surfowałam sobie po necie. Miałam pół godziny dla siebie. Niczego konkretnego nie szukałam. Ot, tak przeglądałam sobie informacje. Od czasu do czasu jednak wpadały mi w oko jakieś „sensacyjne” wiadomości. A to jakiś aktor ma romans, aktorka poderwała kogoś, a potem jeszcze na dokładkę jego syna. A to jakiemuś celebrycieWięcej oKonkubent, kochanek czy partner[…]