Buc jeden

Buc jeden

Człowiek z reguły stara się być uprzejmy. Toż jak się uśmiechnie, użyje magicznych słów (trochę innych niż abra-kadabra), to od razu lepiej się na tym świecie robi. Tak sobie właśnie główkuję. Kiedy jadę autobusem, ktoś nadepnie mi na stopę, to co robię? Uśmiecham się przez zęby i na „przepraszam” odpowiadam, że „nic nie szkodzi”. CoWięcej oBuc jeden[…]

Zlazłam z grzędy

Zlazłam z grzędy

Czasami każda kura tak ma, że złazi ze swojej grzędy, by trochę światowego życia zaznać. Zlazłam więc i ja. Nie dość, że jednego dnia spotkałam się z autorem genialnych książek (i programów) dla dzieci – Andrzejem Markiem Grabowskim, to jeszcze wczoraj pomknęłam sobie Pendolino do Warszawy. I byłam w lekkim szoku, bo z Tczewa doWięcej oZlazłam z grzędy[…]

“Cygańskie nasienie”

“Cygańskie nasienie”

Jechałam wczoraj autobusem. Niby nic niezwykłego, ale zawsze można sobie ludzi poobserwować. Razem ze mną wsiadły 3 Cyganki. Babcia, matka i dziecko. Usiadły na wolnym siedzeniu i rozmawiały dość głośno po romsku. Chcąc nie chcąc, człowiek słuchał ich dyskusji, choć niewiele można było z tego zrozumieć. Dziewczynka, chyba 7-8-letnia, prześliczna. Trudno było na nią nieWięcej o“Cygańskie nasienie”[…]