Konkurs z Niedomówieniami

Konkurs z Niedomówieniami

Jest! Jest książka! Wczoraj już przyczaiłam się od dziewiątej rano przy drzwiach. Żadnemu kurierowi nie zamierzałam przepuścić. I od razu poskutkowało! Przyszły „Niedomówienia”. Kurier nawet się nie zdziwił moją radością, bo już chyba wie, kiedy ja tak reaguję. Uśmiechał się już od furtki. Powieść miała lekką obsuwę w drukarni. Pewnie kilka dni minie, zanim trafiWięcej oKonkurs z Niedomówieniami[…]

Konkurs z okazji Dnia Matki

Konkurs z okazji Dnia Matki

Obiecałam, że z okazji Dnia Matki będzie konkurs? To będzie. Każdy rodzic pamięta ten pierwszy moment ze swoją latoroślą. Pamiętam i ja. Dostałam do pocałowania tylko stópkę Jaja, bo byłam unieruchomiona po cesarce. Ale to była najpiękniejsza stópka na świecie. Jak już „przekwaterowano” mnie do sali i przyniesiono maluszka, to pierwsze, co zrobiłam, to odwinęłamWięcej oKonkurs z okazji Dnia Matki[…]

Wyniki optymistycznego konkursu!

Wyniki optymistycznego konkursu!

Słowo się rzekło, kobyłka u płotu. Czas na wyniki konkursu (oczywiście te same na obu blogach). Pamiętam swoje pierwsze konkursy organizowane na blogu. Kiedy było kilkanaście zgłoszeń, skakałam do góry. Teraz łącznie na obu blogach było ich dobrze ponad sto. Spędziliśmy więc sporo czasu, by wybrać zwycięzców. I nie powiem, że cały czas zgadzaliśmy sięWięcej oWyniki optymistycznego konkursu![…]

To się da! Konkurs!

To się da! Konkurs!

I w końcu nadeszła chwila, na którą czekałam ja, moja rodzina i czytelnicy. Jest już „To się da!”. To znaczy jest u mnie w domu, bo w księgarniach pojawi się za kilka dni. Drugiego lutego jest premiera handlowa u dystrybutora. No, ale to już drobiazgi. Ważne, że książkę mogłam wziąć w pazury, obwąchać, przekartkować iWięcej oTo się da! Konkurs![…]

Znów po prośbie

Znów po prośbie

Dzisiaj niestety znów muszę się do Was zwrócić z prośbą o głosy. Taki chyba los współczesnego człowieka, który zajmuje się pisaniem. Ciągle cierpi na deficyt głosów i lajków, bo świat lajkami stoi. I tak od razu mi się przypomniało, jak mój tato trenował naszego psa. Też wołał: „Daj głos!” (na „daj lajka” nie wpadł, aWięcej oZnów po prośbie[…]

Książki, książki, książki

Książki, książki, książki

Oczywiście dałam się wciągnąć w konkurs na Granice.pl. Wiedziałam, że tak będzie. A głosowanie trwa do 18.10. I tak na zmianę z „Królikami” się przeskakujemy. Raz „Szepty” mają 1-3% więcej, drugi raz „Króliki”. Fakt, że przegrana z tą książką to żaden wstyd i ujma, ale przeskakują w człowieku jakieś trybiki i daje się ponieść emocjomWięcej oKsiążki, książki, książki[…]

Urodziny bloga

Urodziny bloga

Ostatnio imprezowy wysyp i o mało nie zapomniałam, że mój blog obchodzi właśnie trzecie urodziny. Tak. To już trzeci rok nadaję i klikam w tym miejscu. Zleciało, nie wiadomo kiedy. Ale takie są fakty. Rocznica zmusza do refleksji. Gdyby nie blog, gdyby nie czytelnicy, pewnie dalej skrobałabym do szuflady. Dopiero tutaj zrozumiałam, że nie maWięcej oUrodziny bloga[…]

Dziękuję, dziękuję, dziękuję

Dziękuję, dziękuję, dziękuję

Dzisiejszy post będzie miał charakter dziękczynny. Dostaję bardzo dużo wiadomości od czytelników „Szeptów dzieciństwa”. I przyznam, że każda taka wiadomość to jest podmuch wiatru w żagle. Serdecznie za to dziękuję. W sumie w każdym liście/wiadomości/mejlu pojawia się informacja o emocjach, jakie budzi ta książka. Z tego cieszę się najbardziej, bo właśnie o emocje w niejWięcej oDziękuję, dziękuję, dziękuję[…]

Kto mi wymyśli tytuł?

Kto mi wymyśli tytuł?

Obiecałam konkurs? Obiecałam i słowa dotrzymuję. Ostatnio coś u mnie konkursowo się zrobiło, ale cóż, taki mamy klimat. We wtorek obchodzimy z Mężusiem rocznicę ślubu, więc mogę zaszaleć. A jak rocznica, to może być erotycznie. Troszkę chociaż. Muszę więc przypomnieć „Złodziejkę marzeń”. Ale zanim to nastąpi dziękuję wszystkim tym, którzy głosowali na „Szepty dzieciństwa” wWięcej oKto mi wymyśli tytuł?[…]

O książkach, Nutusiu i zapylaniu

O książkach, Nutusiu i zapylaniu

Wiadoma sprawa, że w moim domu nic nie dzieje się bez udziału Nutusia. Trzyma łapę na wszystkim. Ten post też powstaje w ścisłej współpracy. Wpatrujemy się w migający kursor i pustą kartkę, bo nie możemy dojść do porozumienia. Za dużo chcemy napisać. Nutuś podpowiada, by wspomnieć, jak jest traktowany przez Babcię. Nie odzywa się więcWięcej oO książkach, Nutusiu i zapylaniu[…]