Potargowe emocje

Potargowe emocje

Wróciłam z Warszawy. Było tyle emocji, że nie jestem w stanie ich wszystkich opisać. Muszę ochłonąć, więc dzisiaj jestem tylko po to, by dać znak, że żyję. Było mnóstwo spotkań. Z autorami, wydawcami, blogerami i czytelnikami. Sławek w tym roku zaszalał, bo to on głównie kupował książki i zbierał autografy. Ważne, że też jest zadowolony.Więcej oPotargowe emocje[…]

Spuchnięta świnia

Spuchnięta świnia

W długi weekend pojechaliśmy do Ostródy. Mam tam babcię. Postanowiliśmy ją odwiedzić, bo ma wyłączony telefon na dwa tygodnie. To skutek działania pewnych naciągaczy. Pisałam o tym kilka tygodni temu. Posiedzieliśmy u babci, a potem poszliśmy na spacer nad brzegiem jeziora. Pięknie się Ostróda zmienia. Jeżdżę tam, odkąd pamiętam. Jednak nie mam związanych z niąWięcej oSpuchnięta świnia[…]