Moje inwestycje

Moje inwestycje

Ostatnie moje wpisy za wesołe nie były, ale niestety ja tak mam, że często w dołki wpadam. Cóż zrobić,  jak ścieżka życia wyboista. No, ale się w końcu naprostowałam. Coś zatrybiło. A zapowiadało się niewinnie. Zmieniałam pościel. Brudną zapakowałam do kosza i zlazłam do piwnicy, bo tam mam pralkę. Nasza piwnica spokojnie mogłaby zagrać wWięcej oMoje inwestycje[…]

O moim pisaniu słów kilka

O moim pisaniu słów kilka

Uprzejmie donoszę, że są wieści na temat mojej książki. Ze względu na święta będzie poślizg, ale nie taki duży. Wydawnictwo zapewnia, że książka ukaże się pod koniec stycznia. Ja jednak, jako że jestem optymistką z pewnym bagażem doświadczeń, stawiam na początek lutego. Będę Was informować o postępach. Teraz właśnie kończę powieść. Co prawda kończę jąWięcej oO moim pisaniu słów kilka[…]

Czasami trzeba oddać się do przeglądu

Czasami trzeba oddać się do przeglądu

Ostatnio postanowiłam oddać się do przeglądu. Staram się to czynić regularnie, coby z ręką w nocniku się nagle nie obudzić. Chociaż teraz z drugiej strony stwierdzam, że dobrze było mi w tej niewiedzy, bo lekarze zawsze coś człowiekowi wynajdą. Okazało się, że mam mięśniaka. Niby na tyle malutkiego, coby w panikę nie wpadać, ale zawszeWięcej oCzasami trzeba oddać się do przeglądu[…]

Pierwsza próba zmiany tematu

Pierwsza próba zmiany tematu

Dzisiaj robię pierwsze podejście do zmiany tematu. Pewnie całkiem się nie uda, ponieważ przypomniałam sobie parę rzeczy, które chciałabym Wam pokazać na zdjęciach. Ale najpierw o moim kocie. Kiedy wróciłam ze Szwajcarii czekał mnie w domu obraz nędzy i rozpaczy. Kot miał obklejoną brodę czymś lepkim i śmierdzącym. Waliło mu strasznie z paszczy. Nawet sięWięcej oPierwsza próba zmiany tematu[…]