Potargowe emocje

Potargowe emocje

Wróciłam z Warszawy. Było tyle emocji, że nie jestem w stanie ich wszystkich opisać. Muszę ochłonąć, więc dzisiaj jestem tylko po to, by dać znak, że żyję. Było mnóstwo spotkań. Z autorami, wydawcami, blogerami i czytelnikami. Sławek w tym roku zaszalał, bo to on głównie kupował książki i zbierał autografy. Ważne, że też jest zadowolony.Więcej oPotargowe emocje[…]

Jak obuchem w głowę

Jak obuchem w głowę

Premiera już za trzy dni! Jednak warto wiedzieć, że „Na dnie duszy” już jest! Ja co prawda jeszcze nie widziałam, ale powieść przed niedzielą powędrowała do księgarń. Empik już wysyła, Aros również. Mam nadzieję, że do mnie dzisiaj książki też dotrą, więc w środę będzie konkurs. Musi być, taka tradycja. A ja przy okazji muszęWięcej oJak obuchem w głowę[…]

Plac zabaw

Plac zabaw

Istnieją takie filmy (jak i książki), które poruszają mnie do żywego. Ostatnio rzadko co oglądamy, nie mamy czasu. Jednak zupełnie przypadkowo włączyliśmy w telewizji polski film „Plac zabaw” (reż. Bartosz M. Kowalski, rok 2016). Przyznam, że dawno żaden nie wywołał we mnie takich emocji. Śnił mi się przez dwie noce, a potem miałam wrażenie, żeWięcej oPlac zabaw[…]

Niekontrolowany atak śmiechu

Niekontrolowany atak śmiechu

Ostatnio zmagam się ze służbą zdrowia, więc nerwy napięte do granic możliwości czasami puszczają i ulegam jakimś skrajnym emocjom. Dzisiaj będę przeżywać ciąg dalszy cyrku z polską służbą zdrowia, tylko małpy trochę inne. A że mamy weekend, nie będę marudzić i psuć nastrój, więc dzisiaj będzie troszkę weselej niż wczoraj. Jednak zanim wrócę do humorzasto-groteskowo-absurdalnejWięcej oNiekontrolowany atak śmiechu[…]