Początek roku

Początek roku

Smutek po Nutusiu ciągle nas nie opuszcza. Wszystkie jego rzeczy ciągle stoją na swoich miejscach. Ośka od czasu do czasu je wącha i szuka Nutulka. Bez niej pustka byłaby nie do zniesienia. Nam czas na rozmyślania zabrała przeprowadzka rodziców. W ostatnich dniach działo się tak dużo, że nie mieliśmy głów do analizowania i rozpamiętywania. ZWięcej oPoczątek roku[…]

I już po targach

I już po targach

Wróciłam. Oj, było tyle emocji, że trudno teraz zebrać myśli. Spotkałam w Krakowie przesympatycznych ludzi. Naładowałam bateryjki. I muszę też przyznać, że mam wspaniałego wydawcę. Dziewczyny z Edipresse’u są kochane. Potrafią stworzyć taką atmosferę, że człowiek czuje się jak w domu. Ponadto sprawiają niespodzianki. Nie dość, że dostałam przed targami sygnalny egzemplarz “Postawić na szczęście”,Więcej oI już po targach[…]

Oswajanie tematu

Oswajanie tematu

Tak sobie właśnie siedzę i próbuję coś skrobnąć. Rodzice odjechali, w domu nastała mała stabilizacja. Sławek skoczył na rower, ja dogorywam na łóżku, bo mam wrażenie, że przeorałam pole. Myślę oczywiście o mojej mamie, która pewnie nic z tego tygodnia nie zapamięta. Być może już nie wie, że gdziekolwiek była. Straszna choroba. STRASZNA! Jak patrzęWięcej oOswajanie tematu[…]

Potargowe emocje

Potargowe emocje

Wróciłam z Warszawy. Było tyle emocji, że nie jestem w stanie ich wszystkich opisać. Muszę ochłonąć, więc dzisiaj jestem tylko po to, by dać znak, że żyję. Było mnóstwo spotkań. Z autorami, wydawcami, blogerami i czytelnikami. Sławek w tym roku zaszalał, bo to on głównie kupował książki i zbierał autografy. Ważne, że też jest zadowolony.Więcej oPotargowe emocje[…]

Jak obuchem w głowę

Jak obuchem w głowę

Premiera już za trzy dni! Jednak warto wiedzieć, że „Na dnie duszy” już jest! Ja co prawda jeszcze nie widziałam, ale powieść przed niedzielą powędrowała do księgarń. Empik już wysyła, Aros również. Mam nadzieję, że do mnie dzisiaj książki też dotrą, więc w środę będzie konkurs. Musi być, taka tradycja. A ja przy okazji muszęWięcej oJak obuchem w głowę[…]

Plac zabaw

Plac zabaw

Istnieją takie filmy (jak i książki), które poruszają mnie do żywego. Ostatnio rzadko co oglądamy, nie mamy czasu. Jednak zupełnie przypadkowo włączyliśmy w telewizji polski film „Plac zabaw” (reż. Bartosz M. Kowalski, rok 2016). Przyznam, że dawno żaden nie wywołał we mnie takich emocji. Śnił mi się przez dwie noce, a potem miałam wrażenie, żeWięcej oPlac zabaw[…]

Niekontrolowany atak śmiechu

Niekontrolowany atak śmiechu

Ostatnio zmagam się ze służbą zdrowia, więc nerwy napięte do granic możliwości czasami puszczają i ulegam jakimś skrajnym emocjom. Dzisiaj będę przeżywać ciąg dalszy cyrku z polską służbą zdrowia, tylko małpy trochę inne. A że mamy weekend, nie będę marudzić i psuć nastrój, więc dzisiaj będzie troszkę weselej niż wczoraj. Jednak zanim wrócę do humorzasto-groteskowo-absurdalnejWięcej oNiekontrolowany atak śmiechu[…]