Przed drzwiami

Przed drzwiami

Ostatnio miałam całkiem fajną przygodę. Trochę zmarzłam, ale wszystko skończyło się gorącą herbatą. Pojechałam ze Sławkiem nad „nasze” rozlewisko. On oczywiście miał robić zdjęcia, a ja chciałam wypróbować pisanie w terenie. Mąż zakupił mi małego laptopa. Takiego, którego mogę wrzucić do torebki albo plecaka. Wszystko dobrze, ale po całym dniu ślęczenia przed kompem nie bardzoWięcej oPrzed drzwiami[…]

Mam drzwi!

Mam drzwi!

Mam w końcu drzwi! Wiem, że to żadna rewelacja. Że wynaleziono je dość dawno, też wiem. No, ale w naszym domku ich nie było. To znaczy były do łazienki i piwnicy (i wejściowe oczywiście), ale już w pokojach niekoniecznie. Poprzedni właściciele mieli gwoździe nad drzwiami poprzybijane i zasłonki rozciągnięte. Jak oni zrobili w tych warunkachWięcej oMam drzwi![…]