Cukroholik

Cukroholik

Natchnęła mnie Pani S., która kilka dni temu pisała o tym, by Futrożercy wszystkich krajów się łączyli. Oczywiście identyfikuję się z futrującymi. Szczególnie tymi, którzy futrują słodkie. Słodkie jest pyszne! Bardzo pyszne! Najpyszniejsze! Naj, naj, najpyszniejsze! No dobra, przyznaję, jestem na głodzie. I to kosmicznym. W lodówce sernik z musem z mango, w zeszłym tygodniuWięcej oCukroholik[…]

Post nadliczbowy, ale bardzo ważny

Post nadliczbowy, ale bardzo ważny

Wiem, że dzisiaj nie piątek. Wiem, ale nie wytrzymałam. To będzie post nadliczbowy. Jakże człowiek ma wytrzymać do jutra, jak? Nie da rady. Udusi się, a tego byśmy nie chcieli. No, przynajmniej ja nie. Mój blog pełnił na początku funkcję autoterapeutyczną. Czas wrócić do korzeni. Dzisiaj właśnie dokonam sobie małej autoterapii, ważnego rozrachunku z własnąWięcej oPost nadliczbowy, ale bardzo ważny[…]

Frutarianie wszystkich krajów łączcie się!

Frutarianie wszystkich krajów łączcie się!

Temat diet o tej porze roku jakoś szczególnie wyostrza mój słuch. I tak przypadkiem usłyszałam przegląd prasy w porannej telewizji. Hasło „diety” ściągnęło mnie przed TV. Nie żeby zaraz na jaką przechodzić. O, nie. Chciałam jedynie posłuchać, co jest na topie, bo może kiedyś… Ale nie sądziłam, że ubawię się po pachy. Dowiedziałam się, żeWięcej oFrutarianie wszystkich krajów łączcie się![…]

Co jeść?

Co jeść?

Wiosna za oknem, więc wszyscy mówią o odchudzaniu. Właśnie słucham radia, a tam też o tym rozmawiają. Uwzięli się czy co? Pani redaktor mówi o węglowodanach, że muszą być w diecie. Wsuwam więc kaszę jaglaną i ryż. Pycho mi się śmieje, bo przecież tak zdrowo się odżywiam, że w dumę pewnie wpadają dietetycy. Soczki jeszczeWięcej oCo jeść?[…]

Jedz, chudnij… czy w końcu co?

Jedz, chudnij… czy w końcu co?

Ostatnio przeczytałam artykuł Elżbiety Turlej „Wykluczeni XXL” („Polityka”). Tekst zaintrygował mnie w kontekście ostatnich wydarzeń, o których było dość głośno. W Środzie Śląskiej kurator złożył wniosek o odebranie dziadkom prawa opieki nad pięcioletnim chłopcem, który ma 7-kilogramową nadwagę. Autorka napisała, że „waga człowieka przestała być sprawą osobistą”. „Obecnie gruby stał się murzynem naszych czasów”. IWięcej oJedz, chudnij… czy w końcu co?[…]