Za miliony!

Za miliony!

U nas w domu szpital. Ja chora, Sławek chory, tylko Nutuś z babcią w pełnej formie. Babcia oczywiście nie może się pogodzić z faktem, że nie jest najbardziej chorym członkiem rodziny. Przecież wiadomo, że nikt nie ma gorzej niż ona, więc jak możemy kasłać, smarkać i chrypieć? Mnie przechodzi, wychodzę na prostą, za to SławkaWięcej oZa miliony![…]

Kiedy człowiek potrzebuje przyjaciół…

Kiedy człowiek potrzebuje przyjaciół…

Poszłam wczoraj do przychodni po leki dla Babci. Pech chciał, że lekarka miała akurat przerwę śniadaniową, więc trzeba było poczekać. Przede mną była jedna kobitka, mniej więcej w moim wieku. Usiadłam koło niej na ławce i wyciągnęłam z torebki książkę. Niewiele jednak poczytałam, bo moja sąsiadka miała ochotę porozmawiać, a że ja zawsze z przyjemnościąWięcej oKiedy człowiek potrzebuje przyjaciół…[…]

Leżę i trenuję kichawę

Leżę i trenuję kichawę

Stało się. Dopadło mnie, obezwładniło, powaliło. A niby taka złota polska jesień. Kurtka rozpięta, słońce świeci, szalik w szafie… A teraz szczękanie zębami, gorączka, ból gardła i gile po pachy. I totalny bezwład kończyn. Nic się nie chce. Jedyne co robię, to produkuję niezliczone stosy zużytych chusteczek higienicznych. Kiedy piszę post, mam lekko rozmazany obrazWięcej oLeżę i trenuję kichawę[…]

Nie tylko choinka stoi

Nie tylko choinka stoi

Ostatnio pisałam, że dopadł mnie szał świąteczny. No, to teraz mnie dopadło jakieś paskudne przeziębienie. Wychodzi mycie okien. A jeszcze rozsądkiem się nie wykazałam, wychodząc na taras w piżamie, szlafroku i kapciach. Ptaszkom trzeba było do karmnika dosypać, więc wylazłam, nie dbając o gołe stopy. No, ale cóż. Może zostanie mi to policzone jako dobryWięcej oNie tylko choinka stoi[…]

Czy depresji należy się wstydzić?

Czy depresji należy się wstydzić?

Ostatnio zastanawiałam się nad depresją. Każdy z nas łapie doły. Raz mniejsze, innym razem większe. Jednak pewnie do depresji z dołka jeszcze daleko. Jakiś czas temu rozmawiałam z koleżanką, która przez to przeszła. Pozwoliła mi o tym napisać. Zaczęło się od zdrad męża. To niby była taka wielka miłość, gorąca i namiętna. Zapłonęła wielkim ogniemWięcej oCzy depresji należy się wstydzić?[…]

Pierwsza próba zmiany tematu

Pierwsza próba zmiany tematu

Dzisiaj robię pierwsze podejście do zmiany tematu. Pewnie całkiem się nie uda, ponieważ przypomniałam sobie parę rzeczy, które chciałabym Wam pokazać na zdjęciach. Ale najpierw o moim kocie. Kiedy wróciłam ze Szwajcarii czekał mnie w domu obraz nędzy i rozpaczy. Kot miał obklejoną brodę czymś lepkim i śmierdzącym. Waliło mu strasznie z paszczy. Nawet sięWięcej oPierwsza próba zmiany tematu[…]

Przychodzimy i odchodzimy

Przychodzimy i odchodzimy

Tak sobie właśnie rozmyślam nad genialnością stwierdzenia, że jak się chce rozśmieszyć Boga, to wystarczy opowiedzieć mu o swoich planach. Wczoraj rano dowiedziałam się, że zmarł szwagier mojego męża (siostry mąż). Szłam waśnie na egzamin. I tak jakoś filozoficzno-refleksyjnie mnie natchnęło. Ile warte jest ludzkie życie, nie trzeba pytać. Co znaczy w obliczu codziennych spraw,Więcej oPrzychodzimy i odchodzimy[…]