Oczy jak iskierki

Oczy jak iskierki

– Masz oczy jak iskierki – mówi do niej, a ona uśmiecha się uśmiechem małej dziewczynki. W oczach iskierki błyszczą stłumionym żarem. Gasną każdego dnia. – Moje oczka – powtarza i składa pocałunek na jedną, potem drugą powiekę. – Ty… ty… – Ona śmieje się całą sobą. Więcej słów nie wypowiada, bo każde z trudemWięcej oOczy jak iskierki[…]

Kciuki niezbędne

Kciuki niezbędne

Pierwszy raz, odkąd prowadzę blog, mam totalną pustkę. Nie wiem, co Wam napisać, bo wiadomo, że wszystkiego nie mogę. Staram się panować na swoim ekshibicjonizmem i powstrzymywać się przed wylewaniem wszystkich emocji na klawiaturę. A moje myśli zostały zdominowane przez strach o Jajo. Dzisiaj czekają nas ważne badania. Martwię się i chyba nie jestem wWięcej oKciuki niezbędne[…]

Oswajanie tematu

Oswajanie tematu

Tak sobie właśnie siedzę i próbuję coś skrobnąć. Rodzice odjechali, w domu nastała mała stabilizacja. Sławek skoczył na rower, ja dogorywam na łóżku, bo mam wrażenie, że przeorałam pole. Myślę oczywiście o mojej mamie, która pewnie nic z tego tygodnia nie zapamięta. Być może już nie wie, że gdziekolwiek była. Straszna choroba. STRASZNA! Jak patrzęWięcej oOswajanie tematu[…]

Za miliony!

Za miliony!

U nas w domu szpital. Ja chora, Sławek chory, tylko Nutuś z babcią w pełnej formie. Babcia oczywiście nie może się pogodzić z faktem, że nie jest najbardziej chorym członkiem rodziny. Przecież wiadomo, że nikt nie ma gorzej niż ona, więc jak możemy kasłać, smarkać i chrypieć? Mnie przechodzi, wychodzę na prostą, za to SławkaWięcej oZa miliony![…]

Kiedy człowiek potrzebuje przyjaciół…

Kiedy człowiek potrzebuje przyjaciół…

Poszłam wczoraj do przychodni po leki dla Babci. Pech chciał, że lekarka miała akurat przerwę śniadaniową, więc trzeba było poczekać. Przede mną była jedna kobitka, mniej więcej w moim wieku. Usiadłam koło niej na ławce i wyciągnęłam z torebki książkę. Niewiele jednak poczytałam, bo moja sąsiadka miała ochotę porozmawiać, a że ja zawsze z przyjemnościąWięcej oKiedy człowiek potrzebuje przyjaciół…[…]

Leżę i trenuję kichawę

Leżę i trenuję kichawę

Stało się. Dopadło mnie, obezwładniło, powaliło. A niby taka złota polska jesień. Kurtka rozpięta, słońce świeci, szalik w szafie… A teraz szczękanie zębami, gorączka, ból gardła i gile po pachy. I totalny bezwład kończyn. Nic się nie chce. Jedyne co robię, to produkuję niezliczone stosy zużytych chusteczek higienicznych. Kiedy piszę post, mam lekko rozmazany obrazWięcej oLeżę i trenuję kichawę[…]

Nie tylko choinka stoi

Nie tylko choinka stoi

Ostatnio pisałam, że dopadł mnie szał świąteczny. No, to teraz mnie dopadło jakieś paskudne przeziębienie. Wychodzi mycie okien. A jeszcze rozsądkiem się nie wykazałam, wychodząc na taras w piżamie, szlafroku i kapciach. Ptaszkom trzeba było do karmnika dosypać, więc wylazłam, nie dbając o gołe stopy. No, ale cóż. Może zostanie mi to policzone jako dobryWięcej oNie tylko choinka stoi[…]

Czy depresji należy się wstydzić?

Czy depresji należy się wstydzić?

Ostatnio zastanawiałam się nad depresją. Każdy z nas łapie doły. Raz mniejsze, innym razem większe. Jednak pewnie do depresji z dołka jeszcze daleko. Jakiś czas temu rozmawiałam z koleżanką, która przez to przeszła. Pozwoliła mi o tym napisać. Zaczęło się od zdrad męża. To niby była taka wielka miłość, gorąca i namiętna. Zapłonęła wielkim ogniemWięcej oCzy depresji należy się wstydzić?[…]