Żelazny szop pracz w akcji

Żelazny szop pracz w akcji

Pisałam kiedyś o tym, jak babcia wyszorowała nam emaliowany czajnik. Nie było nas w domu, a seniorka zabrała się za swoje porządki i kiedy wróciliśmy, czajnik świecił się jak psu… wiadomo co. Oniemiałam, gdy zobaczyłam, że jest srebrny i wypucowany. No, ale zaraz trzeba było kupić nowy, bo od tego szorowania przeciekał na spawach. BabciaWięcej oŻelazny szop pracz w akcji[…]

Ręce opadają

Ręce opadają

Wiecie co? Ręce mi dziś opadły. Moja babcia wczoraj doznała oświecenia, że jak epidemia, to zaraz zabraknie leków albo zamkną apteki, a jej się właśnie kończą. No to wystraszyłam się również i choć zakładałam, że posiedzę w domu, to jednak odziałam się i ruszyłam do miasta. Pieszo, bo i dla zdrowia spacer dobrze zrobi, aWięcej oRęce opadają[…]

Wirusy szaleją, a babcię zew natury wzywa

Wirusy szaleją, a babcię zew natury wzywa

Wokół szaleje wirus, telewizja straszy, ludzie zapasy robią i nie wiadomo, czy już wpadać w panikę, czy jeszcze się wstrzymać. Żarty żartami, a to poważna sprawa. Babcia też próbuje to zrozumieć. Kiedy dowiedziała się z telewizji, że jest koronawirus, wpadła w histerię. Zawodziła i płakała, ledwo ją uspokoiliśmy. Jednak trzy dni później był u niejWięcej oWirusy szaleją, a babcię zew natury wzywa[…]

Trudne sprawy

Trudne sprawy

Pytacie często, co u seniorki. Donoszę więc, że bez zmian. Ostatnio dowiedziałam się, że gotuję wstrętne obiady, a potem obserwowałam, jak seniorka wciąga dokładkę. Wcześniej twierdziła, że przez moje obiady umiera w nocy. Namawiałam ją, by wstawiła sobie rosół i zrobiła go tak, jak lubi. Przygotowanie zupy to jednak mniejszy wysiłek niż wynoszenie śmieci iWięcej oTrudne sprawy[…]

“Masłowa” recepta na długowieczność

“Masłowa” recepta na długowieczność

Pomilczałam, pooddychałam, więc można dalej ciągnąć swój wózek z kłopotami. Może nawet podładowałam bateryjki, bo w minionym tygodniu gościliśmy u siebie narzeczonego Jaja. Oczywiście postarałam się jako polska mama i zrobiłam pierogi i gołąbki, takie jakie mój potencjalny zięć lubi najbardziej. Wczoraj jednak odwieźliśmy go na lotnisko i pofrunął do ciepłych krajów. A Jajo będzieWięcej o“Masłowa” recepta na długowieczność[…]

Starcie geniuszy

Starcie geniuszy

Dobrze, że mam Was, bo od czasu do czau ktoś pacnie w rozczochraną i przypomni, że nie ma postu, choć jest piątek. A ja muszę się przyznać, że piątek wziął mnie z zaskoczenia. Cały tydzień miałam bardzo pracowity. W niedzielę przecież spotkanie w Starogardzie, a muszą być leniusiołki dla dzieci, bo bez leniusiołków ani rusz.Więcej oStarcie geniuszy[…]

Kiedy wody żal…

Kiedy wody żal…

Z naszą seniorką jest czasami bardzo śmiesznie, a czasami w ogóle nieśmiesznie. W każdym razie nudy nie ma. Jak jest za dobrze, to babcia zawsze podkręci atmosferę w domu. I zawsze to kończy się pretensjami, że na siłę ją wzięliśmy do siebie, a ona w ogóle nie chciała tu mieszkać. – A nie pamiętasz, jakWięcej oKiedy wody żal…[…]

Takie cuda tylko u nas

Takie cuda tylko u nas

Pisałam już nie raz o tym, że mamy inteligentne koty. Szczególnie Pepuś jest mądry. I w ostatnich dniach to potwierdził. Okazuje się, że nikt z nas nie podejrzewał go o taką mądrość i przebiegłość. A było to tak: Codziennie mamy otwarte drzwi balkonowe na taras. Stamtąd jest oczywiście prosta droga do ogródka, w którym brykająWięcej oTakie cuda tylko u nas[…]

Awantura o masło

Awantura o masło

Kiedyś napisałam na blogu o sposobie babci na długowieczność. Jeżeli chodzi o dietę, to powinny się w niej znaleźć: masło, cukier, śledzie i biały chleb. I to nie w skromnych ilościach. O, nie! Wtedy mogłoby nie zadziałać. A co się dzieje, kiedy brakuje któregoś ze składników? Babcia jest zła i nie waha się tego okazywać.Więcej oAwantura o masło[…]