Puszczam bączki jak leniusiołek

Puszczam bączki jak leniusiołek

Dawno temu pisałam Wam o tym, że bywam rozpoznawana w Starogardzie. Zdarzyły mi się dwie śmieszne przygody, kiedy w autobusie panie na mój widok powiedziały, że to „ta od złodziejki”. Uśmiechały się do mnie, ja oczywiście odwzajemniałam uśmiech, aż wreszcie ktoś rzucił tekst: − Świat na psy schodzi, bo wystarczy mieć złodzieja w rodzinie, aWięcej oPuszczam bączki jak leniusiołek[…]

Komu “Na dnie duszy”?

Komu “Na dnie duszy”?

Mam! Mam! Mam! Jutro premiera, dziś walentynki, więc okazja doskonała do ogłoszenia konkursu. A jest o co powalczyć, bo książka jest przepięknie wydana. Sama pcha się w dłonie! Mam do rozdania dwa egzemplarze „Na dnie duszy”. Zasady konkursu są następujące: Konkurs trwa od 14.02.2018 r. do 18.02. 2018 r. (do godz. 15.00). Ogłoszenie wyników –Więcej oKomu “Na dnie duszy”?[…]

Zło w postaci kłobuka

Zło w postaci kłobuka

Pewnie domyślacie się, że moje ostatnie dni są wypełnione cyframi. Odliczam. Zostało już sześć dni do premiery. Przy odrobinie szczęścia książki dotrą do mnie może już dzisiaj. Wyjechały z drukarni! Oczywiście przebieram nogami, bo za chwilę wezmę moje kolejne „dziecko” w dłonie. To jedno z najpiękniejszych uczuć, kiedy opowiedziana historia nagle się materializuje. To „nagle”Więcej oZło w postaci kłobuka[…]

Czy naprawdę wszystko możemy?

Czy naprawdę wszystko możemy?

Myślę, że każdy przynajmniej raz zastanawiał się nad relacjami w swojej rodzinie. Dla mnie jest to niezwykle ciekawe. Długo analizowałam układ pomiędzy moją babcią i mamą. Przyznam, że dla mnie to bardzo nietypowa relacja. Nie chciałabym się wdawać w szczegóły, bo sami rozumiecie, intymna sprawa. Zresztą znacie już trochę charakter babci, więc łatwo się domyślić,Więcej oCzy naprawdę wszystko możemy?[…]

Co jest na dnie duszy?

Co jest na dnie duszy?

Dzisiaj post nadliczbowy, ale nie mogłam się powstrzymać. Jest tak dużo emocji związanych z premierą mojej powieści, że nie mogę milczeć. Premiera już niedługo – 15 lutego, ale ruszyła przedsprzedaż na stronie Empiku. Muszę się z Wami podzielić fragmentem powieści: “Wybrała numer telefonu do matki. Czekając na to, aż odbierze, zaczęła bezwiednie skubać odklejającą sięWięcej oCo jest na dnie duszy?[…]

Targi i “Leniusiołki”

Targi i “Leniusiołki”

Wróciłam z Katowic. Jestem pod wielkim wrażeniem. Nie spodziewałam się, że targi w Katowicach cieszą się tak dużą popularnością. Dziękuję za kciuki! Znów zadziałały! Macie moc! Jechałam z ogromną tremą, bo jeszcze nie miałam okazji spotkać się z moim wydawcą książki dla dzieci, po drugie bo dzieci to nowi czytelnicy, i po trzecie bo nieWięcej oTargi i “Leniusiołki”[…]

Leniusiołki pojadą do Katowic

Leniusiołki pojadą do Katowic

Dzisiaj ogłaszam dobre wieści. Chyba dobre. Premiera „Leniusiołków” odbędzie się jednak w Katowicach podczas Śląskich Targów Książki w dniach 10-12 listopada. Książka będzie dostępna przez wszystkie dni, ja jednak będę w Katowicach w sobotę 11 listopada w godzinach: 12.00 – 13.00. Oczywiście będę się tam kręcić pewnie chwilę przed i po. To będzie moje pierwszaWięcej oLeniusiołki pojadą do Katowic[…]

Jest! Jest! Jest!

Jest! Jest! Jest!

Dzisiaj wreszcie mogę się Wam pochwalić leniusiołkami, już nie takimi uszytymi, ale książką, która już za chwilę trafi w moje ręce. „Leniusiołki” to bajka dla dzieci w wieku 6-9 lat (mniej więcej). Powstała dzięki Joannie – bohaterce trylogii kociewskiej. Pamiętacie? Joanna pisała bajki dla fundacji, pomagała dzieciakom w hospicjum. I gdy już się to wszystkoWięcej oJest! Jest! Jest![…]

Na Kociewiu. Trylogia

Na Kociewiu. Trylogia

W tym tygodniu miałam bardzo mało czasu, więc post będzie krótki, w zasadzie podsumowujący to, co działo się u mnie na FB. Na mojej stronie autorskiej zrobiłam tydzień z powieścią „Już nie uciekam”. Nagrywałam filmiki, piekłam ciasta (ze śliwkami i czekoladowe z winem), smażyłam ruchanki i lepiłam knedle. Chciałam zrobić klimat z powieści i zaczarowaćWięcej oNa Kociewiu. Trylogia[…]

Diluję tabletki

Diluję tabletki

Wczoraj miała miejsce premiera „Żółtej tabletki plus”. Pewnie zejdzie jeszcze z tydzień lub dwa, zanim książka trafi fizycznie do księgarń. Ja niestety jej jeszcze nie widziałam, więc taka premiera dla mnie to żadne święto. Nie ma namacalnego dowodu mojej pracy. Post dodaję rano, ale być może książki dotrą do mnie dzisiaj po południu i będęWięcej oDiluję tabletki[…]