Kto napisał baśń o Śnieżce?

Jeżeli do tej pory myśleliście, że autorami baśni o królewnie Śnieżce są bracia Grimm, to muszę Was bardzo rozczarować i oczywiście oświecić. Jam ci to sprawiła! Tak się okazało kilka dni temu. I przyznam, że też się lekko zdziwiłam, ale zaraz dumnie wypięłam pierś, bo nie ma co się zapierać.

Jak wiadomo, w naszym domu wyrocznią wszechwiedzącą jest Babcia. Z racji wieku, doświadczenia i wrodzonej mądrości oczywiście, wszystko wie lepiej. I chyba nikt z Was nie będzie z tym polemizował. Babci słuchać trzeba. I jak oznajmiła, że to ja wymyśliłam Śnieżkę, to trzeba się tej wersji trzymać.

A zaczęło się od tego, że wysłałyśmy z Babcią (to znaczy ja wysłałam, a Babcia wydała komendę) „Leniusiołki” do prawnuków jej bratowej. Babcia nawet sama uszyła leniusiołki, przy okazji udowadniając mi, że ona to robi zdecydowanie lepiej.

Książki powędrowały. A niedawno wnuczka mojej cioci (chyba wnuczka, bo ja w tych koligacjach rodzinnych się nie łapię tak do końca) zadzwoniła do Babci i opowiedziała jej, jak to czyta swoim maluchom książki. Babci wtedy się zapaliła lampka, że jak książki, to przecież moje. Okazało się, że dzieci bawią się tak, że dziewczynka jest Śnieżką, zjada jabłko i zasypia, a jej dwuletni braciszek ją ratuje. Babcia rechotała w słuchawkę. Potem tę historię opowiedziała wszystkim (łącznie z moją sąsiadką).

– Wiedziałam, że się ucieszysz – mówi do mnie po tym, jak zaczęłam się uśmiechać po jej relacji. – Ładnie to napisałaś, że dzieci się tak bawią. Komedia na cztery światy.

– Babciu, ale to nie ja.

– Jak to nie ty, jak sama książkę kazałam ci wysłać.

– Moja jest o czym innym. A to bracia Grimm.

– Jak to? O księżniczce przecież. Mądrze to napisałaś – powtarza i nie dopuszcza do siebie myśli, że to ktoś inny mógł stworzyć. – No prim, prima, prima sort – powtarza. – Dzieciaki się cieszą. Komedia na cztery światy.

Poddaję się. Jestem autorką Śnieżki. Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko, że tak sobie ją zawłaszczę.

26 thoughts on “Kto napisał baśń o Śnieżce?”

  1. Czyli Leniusiołki nie są debiutem jeśli chodzi o bajki… Po co było tak kłamać 😉 Ale teraz już wiadomo skąd zapęd na bajki, skoro po takim debiucie jak Śnieżka 😉
    Dotarły do mnie “Szepty dzieciństwa”, okazuje się, że nie przeczytam ich pierwszy. Do mojej już książki zrobiła się kolejka, a ja, jak się okazało, wcale nie stoję na jej początku. Na szczęście jestem drugi.
    Dziękuję!

    1. No, czas było się przyznać do debiutu w poprzednim wcieleniu. Hi, hi 🙂
      Cieszę się, że do książki jest kolejka. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Serdecznie pozdrawiam, a szczególnie osobę, która znalazła się na czele kolejki. 🙂

  2. Babcia ma zawsze racje! Aniu to ile Ty masz lat skoro Śnieżke napisałaś? Bo w tak dobrej kondycji to te przejażdżki 90km ze Sławkiem Cię trzymają😜

    1. Zakonserwowałam się. I już w poprzednich wcieleniach pisałam. Nie ma co się ograniczać tylko do jednego życia. 🙂

  3. Nie mogłaś tej Śnieżki trochę podrasować? Charakter jakiś jej dorobić? Ta grimowa trochę cipowata. Nie dość, że się dała z zamku wyrzucić macosze, wykorzystywać jako kuchta i pomoc domowa 7 starym prykom, zeżarła coś od nieznajomej osoby to jeszcze rzuciła się w ramiona pierwszego, który ją raczył pocałować (nie zapytał nawet czy może więc podpada jakby pod molestowanko). Napisz Śnieżkę 2.0 i wszystko będzie się zgadzać 🙂

  4. Niemożliwe, że Twoja. Taka jakaś nijaka ta bajka. Twoja byłaby z biglem, akcją i humorem 🙂 Chyba, że jakąś inną wersję Śnieżki znam… 😉

    1. To prawda! W ogóle to niezwykłe, kiedy dzieci bawią się w coś, co zaczerpnięte zostało z książek. Widać, że Śnieżka zrobiła na nich wrażenie. 🙂

  5. Aneczko, nawet jeśli jeszcze tej bajki nie napisałaś, to wszystko jeszcze przecież przed tobą, wszak pisanie dla dzieci dopiero rozpoczynasz… a wzór całkiem godny do naśladowania… zwłaszcza, że kto to wie, kto tak na prawdę te bajki napisał. Poza tym, w oryginale były zdaje się bardziej dla dorosłych niż dla dzieci (podobno), więc może akurat, że w poprzednim wcieleniu to Ty sama tę bajkę dostosowałaś do potrzeb dziecięcych odbiorców 🙂 🙂 i wówczas Babcia z racji wieku rzeczywiście może wiedzieć lepiej…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *