Jak to jest z ruchem okrężnym?

Stwierdzam z przerażeniem, że starość jednak łomoce w moje drzwi. Cóż z tego, że je zaryglowałam, podstawiłam szafę, jak jędza się dobija. Po czym to stwierdzam? Po tym, że coraz więcej rzeczy mnie wkur… denerwuje, znaczy. I to tak, że mam ochotę złapać za miotłę (którą dostałam od Babci Zuzanny) i walić durnowatych przez łeb. Zakuty łeb!

Czasami przemierzam moje miasto samochodem. Kto nie był w Starogardzie, to nie wie, że miasto rondami stoi. Małymi i jeszcze mniejszymi, jak kto woli. I może jak tak co słabsi na umyśle pojeżdżą przez cały dzień, to tak im się we łbach zakręci, że mózg się wyłącza.

Zgodnie z przepisami skrzyżowanie o ruchu okrężnym przejeżdża się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Czyli na chłopski rozum: wskazówka zasuwa w prawo, a my na rondzie w lewo. Proste? Proste. Ale nie dla wszystkich. Są tacy mocarze, którym to się pomyliło. Może czas mierzą wspak, więc na rondzie zasuwają pod prąd.

A wkurzają mnie jeszcze tacy, którzy nie włączają kierunkowskazu podczas opuszczania ronda. Grrrr! Stoi człowiek, patrzy i nie wie, w którą stronę to auto. Myśli, że ono dalej po rondzie, a ten nagle trach i zjeżdża. I to nie są pojedyncze przypadki. I wkurza mnie to strasznie. Jeden malutki ruch. Klik. Migacz. Klik, nie-migacz. Czy to tak wiele?

Nawet przyszłam do domu i wygooglowałam problem, bo u nas tak wiele osób nie sygnalizuje zjazdu z ronda, że pomyślałam, że coś się zmieniło, a ja nie wiem. I wyczytałam, że wiele wątpliwości jest z lewym kierunkowskazem na rondzie, włączaniem go podczas wjazdu na skrzyżowanie, były nawet jakieś wyroki sądowe w tej sprawie. Ale wciąż prawym sygnalizujemy zjazd. Tak? Czy może moje nerwy szargane są daremnie? I okaże się, że to nie starość łomoce do mych wrót, a jedynie ignorancja ze sklerozą w parze? Czy ktoś ma inne niż ja dane na ten temat?

23 myśli na “Jak to jest z ruchem okrężnym?”

  1. To nie skleroza 🙂 co to miasta, to nie wiem, ale ja obserwuje takie rzeczy niemal wszędzie. To po prostu chyba taki nawyk. Sam byłem świadkiem gdy kierunkowzkaz był puszczany w lewo a auto jechało w prawo. Zmierzam do tego, że wszędzie takie rzeczy się zdarzają a najwidoczniej w niektórych miejscach bardziej. Pozdrawiam

  2. U mnie też starość sie dobija i chyba sie zołza przecisnęła jakąś szparą bo coraz mocniej się sypie! Ostatnia moja nadzieja w wiośnie!!! Coraz więcej rzeczy mnie denerwuje, trochę ulgi przyniosło zaprzestanie oglądania tv no ale jednak człowiek chciałby wiedziec co sie dzieje a jak wie to mu sie cisnienie podnosi.
    A jeżeli Cie to pocieszy to nie tylko w Starogardzie kierowcy oszczedzają żarówki, w innych miastach też gramy w koło fortuny. I jeszcze musimy pamietać chodząc piechotą, że co z tego iż mam pierwszeństwo na pasach jak pseudokierowca ma większą siłę przebicia!!!

    1. Mnie tak kiedyś facet o mało nie przejechał na pasach. Widzę, że gość ma włączony kierunek w lewo (akurat pasy były niedaleko skrzyżowania), więc wchodzę na pasy śmiało, bo jestem pewna, że będzie przed nimi skręcał. A ten jak zaczął trąbić i rzucać pogróżki. Masakra. I pewnie jechał z tym włączonym kierunkiem przez całe miasto (przedobrzył 😉 )

  3. To nie starość to signum temporis.
    PS. Trzeci dzień jestem bez obiadu, opadam z sił bo moja Żona albo czyta albo jest poza domem. A czyta książkę ……. wiadomo czyją. No może nie zejdę , bo chyba kończy.

    1. Krzysiu… a Tobie to rączki przyrosły? 🙂 … zamiast bez obiadu 3 dzień chodzić, to weź, zakasuj rękawy i ugotuj coś dla siebie i dla zaczytanej Żony 🙂

  4. Nie wiem jeszcze kiedy, bo kiepsko z czasem u mnie, ale zaplanowałam sobie sfotografowanie wszystkich rondek i rondelków w moim rodzinnym mieście. Wierz mi, te które są u ciebie w znacznej większości są w porównaniu do naszych OGROMNE… kilka naszych zimą jest odśnieżanych jak zwykła krzyżówka, gdyż w żaden sposób, żadna maszyna odśnieżająca nie jest w stanie się na nich pozginać tak aby coś choćby zbliżonego do kółka udało się odśnieżyć – za mało miejsca na to.

    Problem niestosowania kierunkowskazów jest nagminny niestety nie tylko na rondach, ale również w pozostałym ruchu drogowym, przynajmniej u nas. Plaga to jakaś i masakra. Ostatni niestety również wyprzedzanie na tzw. trzeciego… przez mocarzy z dużymi silnikami pod maską i małymi mózgami pod czaszką. To też jakaś plaga jest. U nas problem jest z tym poważny, bo praktycznie, poza miastem, nie ma poboczy. Jeśli są to są wąziutkie i w tragicznym stanie, a rowy mamy w większości dosyć głębokie… więc nie ma nawet gdzie uciec przed cudzą “ułańska fantazją”.

    1. No, u nas też poza rondami co niektórzy zapominają. Nie wiem, może sobie nie wyrobili nawyku, a prawko za masło i jaja dostali. Nie mam pojęcia. 🙁

  5. Chryste to ja tez się już starzeję????!!!!!! 😀
    Mnie też ostatnio wszystko wkurza (mówiąc delikatnie), jakiś gen agresji obudził się i wyłazi ze mnie na wierzch. A tak na poważnie, myślę kochana, że to nie starość 🙂 to świat po prostu “troszkę” zwariował a my biedne człeki stąpające po tej planecie mamy za dużo na głowie i nie wyrabiamy. I później takie głupie sprawy jak np. kierunkowskaz…..oj i wychodzi z nas wtedy (tu zacytuję) KOBIETA – POTWÓR Z LUDZKĄ TWARZĄ 🙂 🙂 🙂 Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    1. Duże faktycznie czasami stanowią wyzwanie, jeszcze jeżeli ruch na nich jest duży i jeżdżą tramwaje, to już jest straszno. 🙂 🙂

  6. Tiaaa do jazdy rondem pod prąd już prawie zdążyłam się przyzwyczaić, ale ostatnio “królewna” pod prąd śmigała po dwupasmowce trąbiąc i migajac światłami. Nie wiem co bierze, ale zdecydowanie powinna zmienić dostawcę.
    Jakby było mało, wczoraj, nieopatrznie weszłam po kaszę do jednego z marketów. Stojąc grzecznie przed regałem w poszukiwaniu rzeczonej kaszy, zostałam staranowana przez pancię, która nic nie widziała przez ilość zakupów w koszyku. Nie dość, że mnie przewróciła to jeszcze zmieszała z błotem wrzeszcząc na pół sklepu gdzie ja stoję. Tu ani rondo ani kierunkowskaz nie pomoże. Siniaki mam na całej nodze i nie tylko. Więcej do żadnego marketu nie pójdę. Niech rodzina głoduje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *