Jeden procent – tak niewiele, a jak dużo

Czas chyba się zastanowić, komu przekazać 1% podatku. Wiecie już czy jeszcze się wahacie?

Myślę, że obecnie każdy z nas zna przynajmniej jedną osobę, która zbiera dla siebie lub członka swojej rodziny te procenty. Smutne, bo wokół naprawdę wielu potrzebujących ludzi, a wszystkim nie da się pomóc, choćby bardzo się chciało.

Ja wybrałam. Tak jak w zeszłym roku mój procent trafi do niezwykłej dziewczynki. Olę poznałam w te wakacje, choć wcześniej śledziłam na FB zmagania jej mamy. Ania Sikorska to dla mnie bohaterka – niezwykła i wielka kobieta. Ja wiem, że dla swojego dziecka to każdy jest bohaterem, niezależnie od tego, co robi, ale Anię podziwiam za jej siłę i determinację. W dodatku to kobieta, która w tej pogoni o lepsze życie dla swojej autystycznej córeczki, nie zapomina o sobie. Jest między innymi autorką książki o „Hiszpanii w filmach Almodóvara”. Ania też objęła patronatem medialnym moją powieść „Niedomówienia”.

Znałyśmy się z bloga i FB chyba dwa lata, zanim poznałyśmy się „na żywo”. Miałam okazję gościć ją, jej męża i ich córeczkę Olę w swoich skromnych progach. Ola to żywe srebro. Nakarmiła Nutusia chrupkami, pobawiła się ślimakami, których nazbierał dla niej Sławek i na pewno zostawiła nam wspomnienia. Trzeba przyznać, że to dziewczynka, o której się nie zapomina. Ma bardzo dobrą pamięć, szybko się uczy i robi niezwykłe postępy. Jej rodzice walczą o to, by w przyszłości mogła być samodzielna. I wiem jedno, że jeżeli przekażę swój procent Oli, to te pieniądze z pewnością zostaną dobrze wykorzystane. Wiem też, że niektórzy z Was obserwują działania mamy Oli na FB. Myślę, że jeżeli ktoś z nas zacznie stękać, że nie ma czasu, że brak mu siły, że mu się nie chce albo z czymś nie daje rady, to niech zajrzy do Ani Sikorskiej na FB. Nie ma większej determinacji niż potrzeba walki o własne dziecko. Przy tym wszelkie wymówki można wyrzucić do kosza.

Jeżeli więc nie wiecie, co zrobić ze swoim procentem, to zachęcam, by przekazać go na Olę. Jej mama nie wie, że piszę o tym na blogu, mam nadzieję, że głowy mi za to nie urwie, ale to przecież dla tej młodej panny, która tak pięknie karmiła Nutusia. Tutaj znajdziecie więcej informacji: KLIK.

A to ze strony Ani:

Przekaż 1% podatku

W formularzu PIT wpisz numer:

KRS 0000037904

W rubryce „Informacje uzupełniające – cel szczegółowy 1%” podaj:

25068 Sikorska Aleksandra

Szanowni Darczyńcy, prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.

14 myśli na “Jeden procent – tak niewiele, a jak dużo”

  1. To bardzo fajne, że ten 1% jest, działa i że można oddać. Chociaż tyle… Ale niech ten 1% to będzie 20zł. Jeżeli odda go 10 osób, robi się dwieście złotych. Jak sto – już dwa tysiące. Taka mała piramidka powiększająca zyski. Oczywiście, my też mamy upatrzony cel, od dwóch lat ten sam, na zespół, w którym tańczy Szymon. To jest fajne, że można pomóc również i tak :).

  2. Ja swój procent oddam kolejny raz również dla dziewczynki, której historię poznałam z bloga. Warto pomagać innym i warto korzystając z własnej poczytności namawiać innych do czynienia dobra. 🙂 pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *