Panna cotta

Ostatnio koleżanka narobiła mi smaku, więc zrobiłam deser – pannę cottę. Miałam ją podać z musem malinowym. Wstawiłam foremki do lodówki, by masa zastygła. Babcię oczywiście to bardzo zainteresowało, bo ona ciekawa wszystkiego. Kiedyś o mało co nie popróbowała soli do zmywarki.

Wieczorem Babcia pyta oczywiście, co to jest to białe w foremkach. Wyjaśniam jej więc i dodaję, że zjemy na drugi dzień, ponieważ na noc to jednak za ciężkie, bo na tłustej śmietanie. Babcia się zgadza, choć chyba robi to z trudem. Widzę, że ma ochotę.

Na drugi dzień wstaję. Idę do kuchni, by zrobić śniadanie, patrzę, a Babcia siedzi już przy stole i zajada. Spoglądam z zainteresowaniem na jej kanapkę pokrojoną w małe kwadraty. Oczom nie wierzę.

– A co ty jesz? – pytam.

– A pokroiłam sobie na chlebek ten twój deser. Pyszny! – mówi zadowolona. – Smakuje jak budyń.

– Ale z chlebem jesz? Na to trzeba owoce.

– Z chlebem i z masłem jest pyszne – odpowiada i wkłada do ust kolejny kawałek. Cieszy się przy tym jak dziecko. Potem mówi, że muszę częściej robić taki budyń, to ona będzie miała z czym jeść kanapki.

O, mortadelo! Panna cotta na kanapki! Jakby co, to moja własna osobista Babcia wymyśliła taki sposób serwowania tego deseru.

 *

*

PS Pisałam kilka dni wcześniej, że nominowano mnie do plebiscytu „Dziennika Bałtyckiego”. Początkowo miałam to ignorować, ale kiedy okazało się, że jednak zgłosili mnie czytelnicy, że jednak ktoś głosuje, to dałam się w to wciągnąć. Przyznaję. Wczoraj dostałam z gazety piękną nominację na piśmie. A jakby kto chciał mnie wspomóc głosikiem, to zapraszam TUTAJ. Kłaniam się pięknie. 😆

Anna Sakowicz - List od Redaktora Naczelnego Dziennika Bałtyckiego

Aha! I najważniejsza z najważniejszych wiadomości. Badania kontrolne wykonane i jest dobrze! Odetchnęłam, bo bałam się, że dziad może wrócić. 🙂 Juuuupi!

34 myśli na “Panna cotta”

  1. Oj tam oj tam… Moja własna i osobista siostra jadła w sezonie krojone truskawki z bułką z masłem albo dżem do sera żółtego…. Nie to ładne co ładne tylko to co się podoba

  2. Ulubiony deser mojego syna. Hi hi podpowiem mu, co babcia wymyśliła. Ona jest świetna. Czekam na książkę o babci. I jak zawsze poprawiłam sobie humor twoim wpisem. Jestes moim najlepszym antydepresantem.

  3. A zdrowa masz być i koniec – co Ty sobie wyobrażasz? Te wszystkie nasze życzenia na Nowy Rok to co? Psu na budę? Z głębi serca czytelników płynęły!!!

  4. Cieszę się z wyników Twoich badań 🙂 .Aż to chyba opić muszę haha!!!
    A Babcia…no cóż haha-jak zwykle wymiata 🙂
    Ciekawe co by na to powiedział chociażby Gordon Ramsay,Anthony Bourdain czy chociażby nasz rodzima Magda Gessler.Może by ten sposób jedzenia Panna Cotty opatentować???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *