Są zwycięzcy!

Konkurs rozstrzygnięty! Normalnie jesteście rewelacyjni! I bardzo twórczy. Głowiliśmy się ze Sławkiem pół niedzieli. Wreszcie stanęło na tym, że wybraliśmy dwoje zwycięzców (dziś parytetowo): Bernadettę z hasłem „Głowa siwieje – krówka szaleje” i Damiana – „Komuuu krówkę?”. Wydały się nam bardzo pomysłowe. Gratulujemy inwencji twórczej i poczucia humoru. Proszę więc o kontakt na priv (anna.a72@wp.pl), a jutro wyślę nagrody, by można było cieszyć się książką i słodkościami.

Ci, którzy mają FB, niech będą czujni, bo pewnie za chwilę będzie też konkurs fejsbukowy z takimi samymi nagrodami.

A ja w weekend spełniłam marzenie swojej kolejnej bohaterki i zawiozłam „Niedomówienia” do Gaju Gutenberga w Gdańsku. Udało się nam nakręcić filmik. Niestety Pamelą Anderson nie jestem, więc marnie się prezentuję, film też pewnie Oscara nie dostanie, ale mam nadzieję, że da się go obejrzeć. KLIK TUTAJ.

Oczywiście nie wiem, do kogo trafiła książka, czy w ogóle ktoś ją zabrał do domu, czy nie wyrzucił do kosza, czy odpowiednio się zaopiekował, ale tak by zrobiła Janka Laudowicz.

Wychodząc z parku, zastanawiałam się, czy ja jeszcze mam wszystko po kolei w tej swojej rozczochranej. Spełniam życzenia wymyślonych przez siebie bohaterów? Najpierw Joanna i bajka, i pieniądze na dzieci chore na białaczkę, teraz książka w Gaju… Uświadomiłam sobie jednak, że najbardziej pokrzywdzona przeze mnie jest Baśka (z „Szeptów dzieciństwa”). Nie dość, że właśnie jej podrzuciłam pod nogi najwięcej kłód, to jeszcze nie zabrałam się za spełnianie jej marzeń. I tak zaczęłam się zastanawiać… Chyba to jedyne literackie marzenia, jakim nie jestem w stanie sprostać. A może zabiorę ją kiedyś do SPA? Może wtedy Baśka byłaby szczęśliwa? Nie wiem. Pewnie to zdecydowanie za mało.

Jeszcze raz gratuluję zwycięzcom zabawy konkursowej! Mam nadzieję, że tydzień zaczęty nagrodami będzie bardzo udany!

20 myśli na “Są zwycięzcy!”

  1. Gratuluje zwycięzcom i dziękuje wszystkim, którzy pisali – ja sobie to wydrukuje (pozwolicie?) i to będzie najlepsza metoda przeciwdziałania chandrze! Dziękuje Aniu za świetny pomysł!!!

  2. Gratulacje do zwycięzców 🙂

    A Baśka, zwyczajnie, byłaby szczęśliwa gdybyś jej pozwoliła zarobić tyle, żeby nie trzeba się było martwić, co do gara wrzucić, albo żeby jej chłop miał solidną robotę, to by jakoś było i już. A jakby tak miał chłop dobrą robotę to może i by się z wieczora mu na amory bardziej z myślą o Baśce, a nie tylko o małżeńskim obowiązku zebrało… no i jakby jeszcze starczyło na to, żeby dzieciaki oczami w szkole nie świeciły, że nic nie mają. Baśka byłaby już zwyczajnie spokojna i w jakiś zwyczajny sposób szczęśliwa. 🙂 Tak mi się zdaje 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *