W moim kraju nienawiści

W sobotę byłam na koncercie. Stali czytelnicy wiedzą, że słoń mi na ucho nadepnął. I jak na nim kiedyś stanął, tak stoi do dziś i nie chce się ruszyć na krok. Jednak Marii Peszek odpuścić nie mogłam. Uwielbiam ją, bo nikt tak nie oddaje emocji, jak ona. Teksty na pozór proste, wręcz banalne, z rymami częstochowskimi, ale jakże celne! Każda płyta, a ostatnia szczególnie, trafia w sedno moich emocji. To, co się dzieje wokół, lekko mnie przeraża. A co najbardziej budzi mój lęk? Kiedyś pisałam, że boję się fanatyków. Boję się też tej nienawiści, która jest wokół nas. I niestety to my sami. Nie obcy z Marsa, ale my sami sobie to robimy. I tego moja rozczochrana nie pojmie nigdy. Maria Peszek śpiewa o Polsce A, B, C i D, o tym, że ranić można wszystkim, nawet krzyżem… Podczas koncertu była moc i energia. Publiczność śpiewała razem z wokalistką. Oj, dałam się ponieść muzyce!

Kiedy słuchałam jej płyty po raz pierwszy, od razu przypomniał mi się wiersz Szymborskiej „Nienawiść”. Pamiętacie?

[…] Religia nie religia –

byle przyklęknąć na starcie.

Ojczyzna nie ojczyzna –

byle się zerwać do biegu.

Niezła i sprawiedliwość na początek.

Potem już pędzi sama.

Nienawiść. Nienawiść. […]

Ach, te inne uczucia –

cherlawe i ślamazarne. […]

Porywa tylko ona, która swoje wie. […]

Na płycie jest też o hejcie. Każdy, kto pisze coś w necie lub w jakikolwiek inny sposób w nim zaistniał, wcześniej czy później się z nim zetknie. Ja już wiem, jak się czuje ktoś, kto ma stalkera. Otwarcie laptopa przypomina skok w przepaść. A tylko dlatego, że ktoś miał zły dzień/tydzień/miesiąc i postanowił sobie poprawić humor, prześladując kogoś lub mu regularnie dokopując, Ty drżysz, kiedy masz włączyć komputer. Tego moja rozczochrana też oczywiście nie ogarnia.

Tak mnie na poważną refleksję wzięło, bo boję się, że się w tej nienawiści potopimy. A to nie na niej powinno się budować nowy lepszy świat, wiadomo to od wieków.

KLIK

0 myśli na “W moim kraju nienawiści”

  1. No niestety nienawiść i zło zakłada różne płaszczyki a sfrustrowanych ludzi też dużo łatwiej podburzyć…

  2. Za Marią Peszek nie przepadam. Nie moje klimaty.
    Robienia sobie lepiej, przez dokopanie innemu człowiekowi obok, nigdy nie byłam w stanie pojąć. No bo, co to zmienia?

    1. Właśnie o to chodzi, że nic, bo i wzrost samopoczucia jest tylko chwilowy (bo zakładam, ze tacy ludzie przez moment czują się lepiej).

  3. Świata nie naprawimy, ale możemy co dzień naprawiać siebie i ja się tego trzymam, dlatego żaden hejt mnie nie rusza. Wiem swoje i najważniejsze dla mnie to żyć w zgodzie z tym, co ja wyznaję, a reszta mnie nie obchodzi. Co innego – tak, jak piszesz stalker, który jest realnym zagrożeniem i można się przestraszyć, ale cóż – i na to nic nie poradzimy, wariaci się wszędzie zdarzają.

    1. Wariaci są wszędzie, to prawda. Nad strachem też nie zawsze się da zapanować, jeżeli masz dziecko, to zawsze myślisz, że, nie daj Boże, ktoś mu zrobi krzywdę. Łatwiej pewnie “olać” hejtera.

  4. To prawda, zło jest w kadym z nas.
    Każdy interpretuje je na swój sposób, ważne, żeby je umieć zwalczać.
    oglądałam niedawno M. Peszek w programie u Wojewódzkiego. Pozdrawiam

  5. Też tego nie zrozumiem, dlaczego ludzie tak chętnie i namiętnie się nienawidzą, a nawet się nie znają. Nawet nie znają tej osoby! Przecież nic im nie zrobiła, nie skrzywdziła ich. Wydaje mi się, że nie można np. o twórcy powiedzieć “znam go” jak się nawet z nim słowa nie zamieniło. Można powiedzieć “znam jego twórczość”. I o tej twórczości się wypowiedzieć …

    Ludzie mówią sobie z taką łatwością przykre rzeczy. Dlaczego z taką łatwością nie mówią miłych? Dlatego ja w przeciwieństwie do “trendów” w internecie, Ci życzę wszystkiego wspaniałego, wspaniała kobieto 🙂

    A Maria Peszek? Dla mnie jej piosenki są genialne! Każda płyta. Też raz byłam na jej koncercie, i to było coś niesamowitego. SŁUCHAMY!

    1. Masz rację, że dziwne jest to, że tak łatwo ludziom przychodzi obrzucanie innych inwektywami, tylko dlatego że nie podoba się nam jego muzyka, kolor oczu, tusza, zawód itp. (każdy powód jest dobry). Dziwne. Kompletnie nie wiem, skąd to się w nas bierze.

      1. Nie znam (tak mi się wydaje) takich osób które to robią osobiście, więc się nie dowiem. ale z punktu psychologiczno- socjologicznego to ciekawe (choć smutne) zagadnienie. Kieruje nimi zazdrość? Nie wiem.

  6. Zazdraszczam całym swoim człowiekiem tego koncertu 🙂

    …niestety, gro osób z hejtowania czyni sens swojego dnia…

    Zastanawiam się, czy to właśnie sposób na odreagowanie jakiś własnych stresów jest, czy chęć skopania słabszego (bo internet daje takie złudzenie, gdyż – przecież mu nie oddasz, bo jak? nie żeby był nie do wyśledzenia, ale to dużo zachodu) celem poprawienia własnego samopoczucia, czy po prostu – bo inni tak robią, czy też, próba ucieczki przed własnym poczuciem niedowartościowania, przemijania i tego, że skoro komuś jest źle, to niech innym też tak będzie. Temat szeroki i głęboki jak internet, ale niestety, prawdziwy stalking wychodzi z internetu (a czasem już i poza nim się rodzi) i obejmuje codzienne, realne życie i to dopiero jest problem, a jak ten problem rośnie kiedy taką nienawiścią i chęcią zniszczenia sieje osoba w jakiś sposób bliska… to zrozumieć jest sztuką, straszną i przerażającą.

  7. Ret, resty 🙁 Straszne rzeczy się dzieją….. Ja w kwietniu ide na kncert i mam nadzieję, że nic się dziać nie będzie-do tej pory było dobrze! W moim blogowym świecie też póki co – niech tak pozostanie, trafiam na zyczliwe dusze i współczuję tym, którzy spotkali się z różnego rodzaju wrogością!

  8. Oj ja też się boję fanatyzmu… bo nawet najlepsze idee i pomysły potrafią narobić wiele szkód jeśli “zaopiekują” się nimi fanatycy.

  9. Nie znam twórczości Marii Peszek, ale zawsze mogę nadrobić. Odnośnie nienawiści- okropna to rzecz jest, prowadzi do wielu tragicznych wydarzeń, dosięga dość często niewinnych osób. Nie w takim świecie chcę żyć 🙁

    1. Polecam Ci, posłuchaj sobie piosenek z ostatniej płyty. Jedną załączyłam do postu, wystarczy, że klikniesz na dole w KLIK. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *