Teatr szekspirowski – jedyny w Polsce!

Ci, którzy mają konta na Facebooku, wiedzą, o czym będzie dzisiejszy post. Już kilka słów napisałam i nawet wrzuciłam zdjęcia.

Byliśmy z Mężusiem we wtorek w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim, któremu mocno kibicowaliśmy, od kiedy dowiedzieliśmy się o jego budowie. I nogami przebieraliśmy, żeby jak najszybciej zobaczyć wnętrze teatru. Bo z zewnątrz… Hmm. Nie każdemu może się podobać wielka, monumentalna czarna bryła. W ubiegłym roku, tuż przed oficjalnym otwarciem, byliśmy na jednym z przedstawień, które odbywało się na dziedzińcu, więc dopiero teraz (we wtorek) mieliśmy okazję znaleźć się przy głównej scenie, która zaprojektowana jest tak, jak to bywało w XVII wieku.

Wokół sceny, która nie ma stałego miejsca (zresztą tak jak widownia), znajdują się galerie – usytuowane w kształcie podkowy. Trzy piętra i trzy rzędy drewnianych ław dla widzów. Niestety nie mieliśmy miejsc przed sceną na parterze (w fotelach), lecz właśnie na balkonie (na szczęście naprzeciwko sceny).

Kiedy weszliśmy do wnętrza teatru, zaparło mi dech. Było inaczej, niż się spodziewałam. Istny labirynt. I jakże minimalistyczny! A po dotarciu na galerie było „łoł”, naprawdę robiło wrażenie. Niestety nie tylko pozytywne. Po godzinie oglądania spektaklu miałam poczucie, że to miejsce wcale nie jest przyjaźnie nastawione do widza. Drewniane ławy z poduszkami, w dodatku bez oparć nieźle dały w kość mojemu kręgosłupowi. Po jakimś czasie szlag trafił eleganckie ubranie i maniery i siadłam po turecku, zagarniając dodatkowo wolną poduchę, co zresztą robili również widzowie wokół mnie. Wszyscy, jak jeden mąż, stękali, że niewygodnie. Sztuka trwała cztery godziny (4!). Nie była łatwa dla ducha i dla ciała. Cztery godziny Wyspiańskiego w niewygodzie, to była niezła męka. Spektakl krakowskiego Teatru Stu „Wędrowanie” wymęczył mnie, choć był wspaniale zagrany, scenografia, efekty świetlne i kostiumy urzekające, jednak trudno mi się było skupić, bo kręgosłup strajkował. W połowie spektaklu sporo ludzi niestety wyszło.

Recenzję spektaklu pewnie napiszę na drugim blogu. Dzisiaj jedynie chciałam Was „oprowadzić” po teatrze. Warto pamiętać, że to jedyny teatr szekspirowski w Polsce. Na pewno jest niezwykły i trzeba go zobaczyć, bo robi wrażenie. Jednak, jeżeli się wybierzecie kiedyś na spektakl, to nie polecam miejsc na galeriach. Wybierajcie tylko na parterze w fotelach, bo inaczej Wasz kręgosłup długo Wam tego nie wybaczy. Co prawda, fotele nie wyglądały na super wygodne, ale sprawdzę to już niedługo, bo na któryś kwietniowy wieczór mamy zarezerwowane bilety właśnie w fotelach.

A teraz uwaga! Oprowadzam:

teatr szekspirowskiTak wygląda teatr od zewnątrz. Najbliższe wejście prowadzi do holu, w którym znajdują się kasy. Pełni on też funkcję foyer.

teatr szekspirowski2Budynek pokryty jest czarnym klinkierem. W tej ciężkiej “obudowie” znajduje się teatr szekspirowski.

teatr szekspirowski3Takich zakamarków jest w teatrze sporo. Po prawej stronie (jak patrzycie na zdjęcie) jest wejście do teatru, niestety nie widać go tutaj.

teatr kawiarniaKawiarnia – urządzona bardzo ascetycznie – znajduje się w piwnicy teatru (podobnie jak szatnia).

ja w szeksp.Jak widać, sporo tutaj schodów i wąskich korytarzy. Czasami ma się wrażenie, że to labirynt i można się zgubić.

teatr szekspirowski6Tak ustawiona była scena do przestawienia, na którym byliśmy. Jednak nie ma ona stałego miejsca, może równie dobrze znaleźć się na środku. Teatr ma otwierany dach, więc przedstawienia mogą się odbywać  pod gołym niebem, tak jak za czasów Szekspira.

szekspMieliśmy miejsca tam, gdzie akurat stoję (rozczochraną zauważycie). W pierwszym rzędzie na balkonie barierkę ma się na wysokości twarzy. I jak się przyjrzycie, zauważycie drewniane ławy służące do maltretowania kręgosłupów.

makietaOczywiście to makieta teatru szekspirowskiego. Tak to “drzewiej” bywało. Makieta znajduje się w holu gdańskiego teatru.

Mam nadzieję, że odwiedzicie kiedyś Gdańsk, by wybrać się na spektakl właśnie do tego teatru. Polecam, ale pamiętajcie, jakie miejsca rezerwować!  😛

0 myśli na “Teatr szekspirowski – jedyny w Polsce!”

  1. No jak może być bez oparć. Z moją dyskopatią, to już odpada. Na miejsce w fotelach pewnie trzeba się bardziej “starać”. Mam tu na myśli czas. 🙂

    1. Też mam dyskopatię i naprawdę była to udręka. A na następny spektakl już się pospieszyliśmy z rezerwacją, więc fotele są. 🙂

  2. To już wiem, że ten teatr odpada. Chyba że przetestowane przez Ciebie fotele okażą się wygodne. W innym wypadku mój zrujnowany kręgosłup jest bez szans. 🙂 Ale sam budynek imponujący! Piękny!

  3. Nie byłam w saunie, ale widziałam różne zdjęcia z takich miejsc i te ławy właśnie z sauną mi się kojarzą 😉

    W teatrze ogólnie byłam, w takim z wiekiem, ale musze powiedzieć, że ten jakiś dziwny mi się wydawał. Kawiarnia jednak chyba wypadła najlepiej, przynajmniej na zdjęciu 😉 (oprócz Twojej rozczochranej 😉 )

    1. Też mi się z sauną skojarzyło. 🙂 Ten teatr powstał w miejscu XVII-wiecznego (tam się kiedyś mieściła Szkoła Fechtunku), takiego w zabudowie elżbietańskiej, więc dlatego wygląda inaczej, dlatego też jest taki atrakcyjny. 🙂 🙂 🙂

  4. Pomimo to,że teatr wygląda wspaniale,to jednak drewniane ławy do siedzenia nie były dobrym rozwiązaniem.Człowiek zamiast się skupiać na sztuce-skupia się na swoim obolałym kręgosłupie.Ja nawet nie mogę 5 minut postać w jednej pozycji -a nie wyobrażam sobie spędzić 4 godziny uprawiając sado-maso dla kręgosłupa.

    1. Zgadza się. Tam podobno dyrekcja teatru połowę miejsc z galerii wykluczyła ze sprzedaży i na górę są tylko wejściówki. Trochę to jednak chyba nie było dobrze przemyślane na początku. Jednak na parterze są fotele, tam pewnie jest wygodnie. Sprawdzę i opowiem. A sam teatr naprawdę warto zobaczyć.

  5. A ja sie zastanawiam dlaczego najpierw buduje sie teatr Szekspira zamiast teatrów Wyspiańskiego czy innych naszych pisarzy.Może trochę bredzę a i podobało mi się Aniu jak subtelnie użyłaś kręgosłupa do określenia tego co Cie naprawdę bolało w teatrze

    1. Bo w tym miejscu w Gdańsku w XVII wieku istniał taki teatr, dlatego taka koncepcja. A od lat organizowano w mieście Festiwal Szekspirowski. 🙂

    1. Fotki by były super na pewno. Tym bardziej, że można chodzić podobno u góry budynku, tam są zrobione jakieś tarasy czy coś takiego (nie wiem dokładnie, bo jeszcze tam nie wlazłam). 🙂

  6. Z zewnątrz wygląda jak… obóz koncentracyjny. To moje pierwsze skojarzenie po zobaczeniu zdjęcia. Ale co ja się tam znam na współczesnej sztuce architektonicznej..

  7. Ciekawa inwestycja ( wizualnie) ale na cztery godziny siedzenia bez podparcia się nie piszę ( choćby na nie wiem jakich poduchach).Pamiętam spektakl “poduszkowy” (publiczność siedziała wtedy na podłodze na poduchach w 100 %) w Teatrze Witkacego w Zakopanem.Co prawda do każdego biletu serwowano lampkę wina …i miałam kilkanaście lat mniej…ale kręgosłup przypominał mi potem o tym spektaklu przez wiele dni….

    1. Kilka razy też już wcześniej zdarzało mi się być na takich spektaklach i na pewno dla kręgosłupa nie jest to fajne. 🙂

  8. Miejsca przed sceną zajmowali najzamożniejsi goście teatru, galerie były dla plebsu (wg historii teatru szekspirowskiego). O poduszkach w tamtej epoce nic mi nie wiadomo.

  9. Robi wrażenie. Szkoda, że niewygodne miejsca zabrały szansę na delektowanie się tym co najistotniejsze w tym teatrze. Tak sobie myślę, że 4 godziny w domowym fotelu ciężko wytrzymać, a co dopiero tam. Podziw za wytrwałość 🙂

  10. I tak dobrze, że nie pojechali po całości i zamontowali fotele na parterze, zamiast, jak to w elżbietańskim teatrze, zaproponować widzom miejsca stojące 🙂 chociaż z drugiej strony to dopiero jest zabawa.
    Mój angielski znajomy zaskoczył mnie niedawno pytaniem, czy już byłam w tym teatrze. Nie byłam. Liczę, że tego roku odhaczę ten punkt na mojej liście.

  11. Cóż to za koszmar architektoniczny!!! I z zewnątrz i wewnątrz. Jakiś koszmarny sen szalonego architekta. Ja bym tych, którzy to wymyślili, a przede wszystkim tego, który wyraził zgodę posadziła na tych ławkach. Na kilka lat, za marnowanie pieniędzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *