Zła matka Kura i zdolności aktorskie Jaja

Przyszedł czas, kiedy pokalać się trzeba, w pierś uderzyć i rachunek sumienia zrobić. Zła matka ze mnie, oj zła. I to jak! Na szczęście w porę zostałam uświadomiona, dobrze że na bliźniego liczyć można. Już miałam popaść w samouwielbienie do swoich zdolności wychowawczych, a tu, proszę, obuchem przez łeb jak należy.

kuraSą trzy podstawowe dowody na to, żem zła matka i Jajo źle wysiaduję. I wcale nie dlatego, że Jajo na kurczaka już wyrosło, a ja wpycham pod dupę i udaję, że nie widzę, że Jajo pierzem solidnie już pokryte. Oj, nie.

Pierwszy dowód. Jajo do końca gimnazjum przynosiło świadectwa z czerwonymi paskami. W liceum nie przynosi. A powinno, według zdania co niektórych. Zła matka, zła matka, bo kijem do nauki nie goni. Przyznaję. Biję się więc w piersi, a dla pewności jeszcze z główki w biurko przywalam.

Drugi dowód. Jajo jest bałaganiarz. Trzeba to uczciwie przyznać. Ale ciągle mi powtarza, że nic poradzić się na to nie da, bo rzeczy Jaja koczowniczy tryb życia prowadzą. I tu przyznaję. W wieku Jaja też syf w pokoju miałam. Przyznaję jak na spowiedzi. Jaju więc w genach się dostało. Moja wina. Moja. Już się biczuję.

Trzeci powód. Jajo udaje różne choroby, bo do szkoły się Jaju chodzić nie chce. I muszę przyznać, że jak to usłyszałam, to zaczęłam się dokładniej Jaju przyglądać. Coś w tym jest! Zdolności aktorskie Jajo posiada. W teatrach się udzielało. No, a teraz okazuje się, że na matce ćwiczy. Ale za to jak! Oscar się Jaju należy. W tamtym roku w wakacje Jajo wyhodowało sobie dwa guzy na śliniankach (wielkości orzechów włoskich – taka zdolniacha!), więc ruszyłam po lekarzach. Ci nie wiedzieli, co jest Jaju i kierowali od specjalisty do specjalisty (nawet na onkologię) i antybiotyk na chybił-trafił aplikowali. Że ja głupia dałam się nabrać na te guzy i łzy Jaja. Toż muszę przyznać, że aktorsko genialnie to było zagrane.

W tym roku o tej samej porze Jaju się odnowiło. Zwijało się z bólu, płakało. I ja znów, głupia Kura, uwierzyłam. Toż wiadomo, że kury małe rozumki mają. Pognałam do lekarza. Ba! Lekarz też się nabrał, bo wymaz pobrał, a w laboratorium dwie bakterie wyhodowano. I śmiem podejrzewać, że Jajo laborantki przekupiło. Profesor aż zdębiał, że dwie bakterie tak razem sobie w uchu Jaja żyją. No, ale oczywiście głupia i naiwna matka ze mnie, bo trza to było przeczekać, aż Jaju udawanie się znudzi i przestanie narzekać. A tak co? Leki bierze, do szkoły i tak chodzi, ale życzliwi ludzi nie wierzą. Nie dadzą się oszukać. Wiedzą, że Jajo udaje i pewnikiem w domu leżakuje. A ja zła matka, oj zła. Biję się więc w piersi. A Jaju Oscara proponuję, bo tak udawać toż sztuka wielka!

Trzy dowody więc czarno na białym są. Zła matka ze mnie jak nic. Toż już wici po świecie puszczono na temat złej Kury i udającego Jaja. Strzeżcie się więc! Drób to chodzące zło.

0 myśli na “Zła matka Kura i zdolności aktorskie Jaja”

  1. No Kurko pocieszę Cię wiecej tych zlych naiwnych matek na swiecie cale nas kurze fermy ze z tymi jajami do lekarzy chodzimy zamiast tam miejsce dla “zyczliwych” zostawić 🙂 Trzymaj się i aby nie mądrzej bo Jajo na tym może nie wyjsc dobrze

  2. Jak nic-na stos 😀

    patrz a to Twoje Jajo tak ślicznie, niepozornie i dziewczęco wyglądało..
    Mnie też zwiodło 😀

    Swoją droga to ludzie już nie maja co z czasem robić…
    i chyba wiem kto to-więc powiem wulgarnie:
    olej ciepłym moczem.

  3. Znasz przecież powiedzenie o rodzinie i o zdjęciach…:) .Syf w pokoju u moich chłopaków też mnie powala.Co dziwne często-gęsto jakimś dziwnym trafem do mnie też się przemieszcza.Najgorzej rano, jak do szkoły pójdą,wchodzę do domu,ogarniam wzrokiem chatę to wyć się chce.Aż korci żeby się upić na maxa.Więc kończę i idę ogarniać ten chaos.Taki kolejny dzień świstaka…

  4. tia… dla Jaja więc Oskar, za pierwszoplanową rolę żeńską, a dla mojego Chudego – za pierwszoplanową rolę męską… acz tutaj prym wiedzie kolano…

  5. Przestań, Kuro, tak się po tych piersiach walić bo siniaki mieć będziesz i się przypłaszczą już na zawsze. łbem w biurko możesz walić na zasadzie: wstrząsnąć przed użyciem. Bajzlem Jaja nie ma się co przejmować, będzie okazja ( Święta, wizyta rodziny itp.) to się posprząta. W końcu i tak ktoś się zlituje i ratując resztę domu przed inwazją mega karaluchów czy pająków, stajnię Augiasza posprząta 🙂 Moja córka, będąc w wieku Jaja, starannie tłukła naczynia przy mycie, żeby tylko nie zmywać. Teraz ma swoją córkę i TADAM!!! powtórka z rozrywki 🙂 Z tym, że Młoda zaczęła wcześniej :). A Jajo do lekarza niech jednak idzie, i to porządnego, bo moja Młodzież o mało na drugi świat się nie przeniosła z powodu zlekceważenia przez lekarza rodzinnego. Pozdrawiamy od rana : Puszkowa i Futrzaty. PS. Wynika, że też złą matką byłam 🙂

  6. Kochana Kurko ty sie tak nie przejmuj co mowia inni. Ja z tego powodu przedwczesnie osiwialam i teraz leb trza malowac (hihi). Jakbys pokoj mojego syna zobaczyla to bys zdebiala czy to jeszcze pokoj czy juz wysypisko smieci :D. Mam jedno zdrowie i przestalam z tym walczyc: Pozdrawiam.

    1. Kiedyś jakaś pani psycholog wyjaśniała w TV, że naturalną rzeczą jest to, że nastolatek bałagani. I to mnie uspokoiło, bo pamiętam, ze sama tak robiłam, a teraz nie lubię bałaganu. 🙂

  7. Ze mnie też bardzo zła matka- pozwalam dziecięciu chodzić na rehabilitacje po wypadku, przez co traci trzy pierwsze lekcje – wolne terminy tylko od rana były- a przecież nie powinnam się nabrać na wyniki prześwietlenia, tylko kijem do szkoły pogonić!

    1. O, to już kiepsko z Tobą. 😉 Jaju tak nieszczęśliwie się to udawanie wychodzi w tym roku, że lekarz zawsze po południu, a jak ma jutro zgłosić się do profesora na akademię to przed ósmą i jeszcze na dziesiątą zdąży na lekcje. 😉 🙂

  8. Takaś sama zła matka jak i moja. Do tej pory nie może sobie darować jak jej kto (czyt. swatowa) na mój syf w domu zwróci uwagę. I każdą krytyczną uwagę w moją stronę traktuje jako krytykę siebie jako matki. Więc uważaj Kura, żeby Tobie też tak nie zostało. Jajo to nie maszyna, która źle działa, bo konstruktor coś schrzanił.
    Jajo jest bałaganiarz? A co nie wolno? Mądrzy ludzie powiadają (serio, naprawdę to nie ja wymyśliłam), że dom jest do mieszkania a nie do sprzątania.
    A że dobra aktorka? No niby mądrzy ludzie wiedzą, że w tak młodym wieku się nie choruje, ale co Jaju szkodzi głupich ponabierać? Widać głupie konowały dają się nabrać i leki zapisują, więc zdolności aktorskie się przydadzą… Jak chłopa trzeba będzie znaleźć zagra PerfekcyjnąPaniąDomu tak, że się chłop nie zorientuje, że ona bałaganiara 😉
    Łatwo powiedzieć “olej”, ale wiem jak takie uwagi bolą. Ale nie bij się w piersi i nie wal głową o biurko, bo jak siniaki będą to się jeszcze Mężusiowi oberwie za to, jak traktuje żonę.

  9. Kochana Kurko. Kury są bardzo mądrymi ptakami, więc tu nie ma wpływ wielkość móżdżku. Po prostu Jajo stało się mądrzejsze od Kury. Więc Ty nie zła Mama tylko po prostu nie nadążasz za rozwojem pisklęcia. Chyba takich kurek w dzisiejszych czasach jest dużo więcej tylko niewiele potrafi się do tego przyznać. Pozdrawiam

  10. pfff wybitni ludzie to nawet matury nie mają 🙂
    Popatrz kariera otworem stoi – aktorzy, celebryci, politycy
    Do wyboru do koloru. Jajo skazane na sukces i to Twoja wina!

    Poza tym dobrze, że ludzie gadają! Nie ważne co byle by gadali. Sława swoją cenę ma 🙂 najczęściej jest nią ZAZDROŚĆ.

  11. Kuro, wcale nie musisz być wstrząśnięta ani zmieszana. Moze po prstu od czasu do czasu zaproponuj pełnoletniemu w końcu i opierzonemu Jaju, kieiszek naleweczki, np. malinowej albo orzechówki. Wstrząśnij najpiejrw porządnie butelką! I po dwóch-trzech porcjach na pewno wyciągniesz Jajo na babskie zwierzenia, co tak naprawdę w duszy jej gra, i czego się boi. Może potrzebuje o tym pogadać? Weź go na pogaduchy podstępem. PS. Mimo wszystko, uszy do góry! Gratuluję talentów aktorskich. A z bałaganu się na ogół wyrasta. 18 plus to rzeczywiście mało “uporządkowany”okres.Będzie tylko lepiej. I to już wkrótce. Otrzep więc piórka i … do dzieła:)))

  12. Daj spokój. Po pierwsze, idealne Jaja trudno odróżnić, co czyni je nudnymi i mało atrakcyjnymi, po drugie, sama wiesz najlepiej, jaką jesteś matką. Nie potrzebujesz słuchać języków, które plotą trzy po trzy. Spójrz na swoją córkę i pomyśl, jaką jesteś szczęściarą. A potem pokaż język światu. Pomaga. 😀

  13. Witaj Kurko,
    na głupie ludzkie gadanie nie ma lekarstwa, ale mam pomysł: najbardziej gadającęj buzi kup w prezencie makarony z mega ilością koralików 😉 hi hi /chyba długo o nich nie zapomnę, co wspomnę to micha mi się smieje/
    Jesteś wspaniałą Kurą i masz cudowne Jajo. normalnie zazdroszczę-pozytywnie 😉
    Nie wal głową w biurko, no chyba, że chcesz nowe 😉 /niezły patent/
    pozdrawiam Dorcia

      1. Proszę bardzo 😉
        co do interesowania się Waszym życiem to w sieci znalazłam taki tekst:
        ‘ nie interesuj się moim życiem, bo może okazać się, że twoje jest nieciekawe’
        ‘rozczochrana’ do góry i samych pozytywów 😉
        słoneczne dzien dobry znad morza 😉

        1. Dziękuję. Staram się. Właśnie wróciłam z akademii, Jajo miało czyszczone to chore ucho, dwie osoby ją trzymały, bo tak się zwijała z bólu. A mnie serce oczywiście w plasterki się na ten widok pokroiło.

          1. No z Jajem nie jest taka prosta sprawa. Jeździmy do akademii co drugi dzień. Jajo wychodzi z gabinetu zapłakane, boli to jak cholera. A leki tak silne, że włosy garściami wychodzą, dodatkowo mocno osłabiają organizm.

  14. Ooo..widzę, że ktoś tu otrzymał całą masę dobrych rad 😉 No, ludzie się troszczą i martwią o Jajo, stąd to wszystko, z tej dobroci serca i mądrości życiowej 😉
    A skoro wszyscy rad Wam udzielają, wiec ja nie jestem gorsza i powiem tak-trzymajcie się Dziewczyny i zwyczajnie miejcie to gdzieś 🙂

  15. Chciałam pogratulować ciekawego bloga :-),trafiłam na niego dzisiaj przypadkiem i na pewno go jeszcze odwiedzę 🙂

  16. Ktoś Ci widzę bardzo nieładnie – pewnie sam jest doskonały – niedoskonałości wychowawcze wytknął. A ja się w takim razie z Twoim złym matkowaniem solidaryzują, bo mój “Jaj ” i moje metody gorsze jeszcze.

    1. No, niestety wytknął ktoś taki, że zabolało. A że sam nie jest idealny, toż to normalne, bo przecież z reguły kocioł garnkowi przygaduje. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *