A Szekspir to co?

We wrześniu w Gdańsku otwarty zostanie Teatr Szekspirowski. Budynek już stoi. Prezentuje się naprawdę okazale, choć trwają jeszcze w nim prace budowlane i na zewnątrz ogrodzony jest metalowym płotem, który niestety uroku mu nie dodaje. Jednak już co jakiś czas coś się w nim artystycznego dzieje. szekspir 007W czwartek udało się nam wejść do środka i obejrzeć „Sceny miłosne” z dramatów Szekspira oczywiście (na podstawie „Romea i Julii” i „Makbeta”). Wstęp za darmo. Tłumów jednak nie było. Pojechaliśmy z Mężusiem. Wpuszczać mieli zacząć od 22. Pan ochroniarz rozdawał wejściówki, bo można było do środka tylko z nimi.

Stoimy tak z Mężusiem. Komary tną jak trzeba. Co chwilę się więc czochram i odmierzam czas, kiedy nas w końcu do środka wpuszczą. Paszcza mi się nie zamyka. Ziewam, bo lekko zmęczona jestem.

Przy okazji dowiadujemy się, że ma być to pantomima w wykonaniu wrocławskich aktorów. Spektakl przewidziano na 30 minut, oczywiście oglądać będziemy na stojąco.

Pan ochroniarz, który widać, że należycie stara się wykonywać swoje obowiązki, wczuł się bardzo, do każdego podchodzi, pyta o wejściówki i bystrym okiem wyłapuje każdego nowo przybyłego. W pewnym momencie pojawia się mężczyzna, starszy, ale przystojny, uśmiechnięty. Podchodzi do jakiejś grupki. Rozmawia. A ochroniarz oczywiście wyłowił go swoim bystrym okiem, podchodzi więc i mówi panu, że można wejść tylko z wejściówką. Odrywa dla niego karteczkę i mu podaje. Mężczyzna patrzy zdziwiony, śmieje się od ucha do ucha, ale wziąć nie chce.

– Ja raczej nie potrzebuję – mówi.

– Musi pan mieć – upiera się ochroniarz i mu świstek podtyka.

– Ale ja tutaj szefem jestem – odpowiada starszy pan i ciągle się uśmiecha. Ochroniarz przeprosił i odszedł, a potem śmiał się sam z siebie i co chwilę komuś opowiadał, jak to dyrektora nie rozpoznał.

Chwilę później podchodzi do niego jakiś chłopak i pyta, co to będzie za spektakl.

– Tragedia czy komedia?

– Szekspir! – mówi oburzony ochroniarz. – A Szekspir to co?!

– No, tragedia czy komedia? – niepewnie znów pyta chłopaczek.

– Szekspir! A Szekspir? No? To dramat, tak?

Chłopak odchodzi. Mina jego bezcenna. My śmiejemy się z Mężusiem. Bo oczywiście, że Szekspir to dramat. Czasami śmieszny, czasami tragiczny. Zawsze w kilka aktach. I wiadomo, Szekspir to Szekspir, tak?! Po co pytać?

 

PS  Otwarcie teatru we wrześniu (chyba około 20), ale już od początku miesiąca będą się odbywały na terenie Gdańska (w różnych miejscach) scenki na podstawie utworów Szekspira. To ma być takie preludium do nowej sceny. Przyznam, że z niecierpliwością już przebieram nogami.

 

41 myśli na “A Szekspir to co?”

  1. Bo jeszcze nie ma Szekspira na YouTube… to młodzież nie zna.
    Ale fajnie, że teatr staje się coraz bardziej dostępny. Bo normalnie ceny biletów to raczej nie zachęcają do wizyty w tym przybytku kultury.
    Pozdrawiam

    1. Szopen też piszemy to się spolszczyło, więc ja na przykład nie mam żadnych oporów i piszę Szekspir i Szopen. 🙂 (choć pewnie Chopin napiszę szybciej niż Shakespeare – bo na tym drugim to można sobie palce na klawiaturze połamać 😉 )

      1. Ja jestem zwolennikiem prostoty więc mnie rajcują wszelkie takie pomysły typu zapomnijmy o ch na rzecz h itp. Kiedyś Szwedzi uczyli mnie wymowy ;literki h w słowie hus co znaaczy dom , oni mają tylko jedno h i wymawiają twardo z gardła a my czy takie czy takie to mięciutko, więc po co utrudniać?

  2. Szekspir to Szekspir a Chopin to nie Szopen bo łatwiej napisać Chopin niż Sheakspeare 😉
    Obejrzałby sobie chłopaczek takiego Tytusa Andronikusa to by nie pytał czy Szekspir to komedia czy tragedia 😉

    1. Zatrzymujący Ludwika Benoit PRL-owski milicjant drogowy pyta:
      – Pana nazwisko?
      – Ludwik Benua – pada odpowiedź
      A tu pisze Benoit?!

      Tak to bywa z nazwiskami, i z Shakespeare’em 😉

  3. Zazdroszczę:)) Muszę wobec tego koniecznie odwiedzić Gdańsk, to juz kolejny powód, poza naturalną tęsknotą za tym magicznym miejscem :))
    A dodatkowo w sierpniu Jarmark Dominikański! Słynny jarmark. Trzeba tam być:))

  4. W takim razie wsiądę do pociągu NIE BYLE JAKIEGO, tylko do pociągu do Gdańska .

    Marzy mi się wizyta w mieście słynnego Jarmarku Dominikańskiego. A teraz mam już 3 powody, by odwiedzić to miejsce. Teatr Szekspira to powód nr 3 :))) Pozdrawiam

  5. Dramat to był pan ochroniarz – raz komedia, raz tragedia 😉
    U mnie jest ul.gen. Charlesa de Gaulle’a na której jest szkoła moich dzieci. Myślę, że w szkole 90% dzieci nie wie jak to napisać. 🙂 A nawet ul. Marii Curie-Skłodowskiej ludzie nie zawsze umieją poprawnie napisać.

  6. Tobie to z tą kulturą bardzo po drodze aż mnie w zieleń skręca, ze masz tak dobrze.
    Co do edukacji, to jedni wiedza sporo w dziedzinie kultury, podczas, gdy inni pozwalają wiedzą motoryzacyjną.
    Zresztą od czegoś ostatecznie są blogi:-)

  7. Bardzo lubię Szekspira – nie ważne jak w nazwisku pisanego 😉 i w każdej jednej odsłonie. Nawet tej w wykonaniu X Muzy. Tak może dotrze pod strzechy 😉 Do dziś pasjami, razy kolejne mogę oglądać Tytusa Andronikusa z Hopkinsem. Ta ekranizacja, to arcydzieło 🙂 Za to Romeo i Julia Luhrmanna już mnie tak nie urzekł, choć też lubię 🙂

  8. Ha ja też w piątek a w sumie to w sobote nad ranem byłam na spektaklu Bóg mordu teatru 6 piętro polecam chociaż takiego klimatu jak ja miałam nikt już nie bedzie miał na spektaklu było lekko 6 tysięcy widzów 🙂 też było nietypowo a ten twój szekspirowski teatr też zapowiada się bardzo interesująco kolejny powód żeby odwiedzić Gdańsk 🙂

      1. No takie rzeczy tylko na Woodstocku 🙂 polecam z roku na rok jest coraz więcej wydarzeń artystycznych jeden minus godziny nie których przedsięwzięć są okrutne i niestety zdarza się ludziom zaspać 🙂

          1. Serdecznie namawiam zabieram swoją nieletnią córke 4 letnia już drugi raz i się nie boje. Naprawde jak to mówi moja mama telewizja pokazuje tylko negatywne sytuacje na Woodstocku ja odkąd jeżdzę nie widziałam żadnej prawdziwej bójki. Ataków na księży którzy tam chodzą też nie widziałam to raczej marginalne przypadki ale jak można zauważyć jedyne nagłośnione. Dzieje się dużo dobrego szanuje się innych ja 2 dzien probuje wrócić do rzeczywistości i wyjeżdzam na wieś bo tutaj nie ogarniam tutaj nikt nie chce mnie przytlić na srodku ulicy ani przybić 5 nikt z nikim się nie dzieli jedzeniem na ulicy. Ania polecam na za rok naprawdę tego nie da się opowiedzieć to trzeba przeżyć 🙂

          2. Pewnie się skuszę, choć te tłumy ludzi trochę mnie odstraszają. Ale w końcu kiedyś trzeba będzie się wybrać. 🙂

  9. Aniu, no cóż, nie wszystkich interesuje sztuka teatralna, ale pomyśl, przynajmniej będziesz miała pewność, że zawsze dla Ciebie znajdzie się bilet 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *