Zamykam interes

Zrobił się ostatnio mały ruch na blogach. Długi weekend zobowiązuje do odpoczynku, więc pewnie część osób byczy się gdzieś w przyjemnych zakamarkach naszego kraju. Postanowiłam więc na dziś też zamknąć „interes” i wybyć w nieznane.

ostródaCo prawda, to „nieznane” jest mi całkowicie znane, ale przecież można odkryć je na nowo. Dzisiaj wyruszamy do Ostródy. Czas odwiedzić babcię, która od dwóch dni już cieszy się na nasz przyjazd. Dzwoni o szóstej rano z pytaniami:

– Co wolicie – kotlety z kurczaka czy ze schabu?

– Yyy, babciu, obojętnie.

– No to będą ze schabu – babcia odkłada telefon. Ja wracam do przerwanego snu, bo przecież Jajo ma wolne i można dłużej pospać. Jednak za dwie minuty znów telefon.

– A ziemniaki jakie jecie: stare czy młode?

– Yyyy, babciu, obojętnie.

– Dobra – i znów się wyłącza. Robię więc jeszcze jedno podejście do mojej podusi, z której powoli wyparowuje sen. I… znów telefon.

– A surówka? Lodowa czy zwykła?

– Yyyy, mogą być lody.

– Lody? Ja pytam o sałatę.

– Aha, no to może być zwykła. – I znów babcia się wyłącza. Już chyba cały obiad ma przemyślany, więc próbuję jednak zmusić się do przymknięcia oka. Ale gdzie tam. Znów dzwoni.

– Ale placków ziemniaczanych robić dla Jaja nie będę, bo mnie ręka boli. – A muszę dodać, że nikt nie robi takich placków jak babcia. Normalnie mistrzostwo świata. I sława babci jako mistrzyni w tej dziedzinie roznosi się po całej rodzinie.

– Dobrze, babciu.

No, i po spaniu. Na wszelki wypadek leżę przez chwilę z telefonem przy uchu, bo przecież jeszcze na pewno o coś zapyta. Jednak nie. Spać też się już nie daje. A po południu ja dzwonię do babci, żeby jej powiedzieć, o której wyjedziemy.

– Dobra, teraz nie mogę, bo jest serial – buch i się wyłączyła. No, ale jak serial, to wiadomo, ważna sprawa. W końcu jednak udało mi się babcię poinformować o której będziemy. W każdym razie obiad mamy dziś przewidziany na 11.

Miłego weekendu.

0 thoughts on “Zamykam interes”

      1. Małżonek mnie obudził jak do robo wychodził więc sprawdziłam pocztę, FB, Twój blog, wiadomości z kraju i świata, i z myślą o dobrze spełnionym obywatelskim obowiązku mogę dalej iść spać 😛

  1. Miłego wypoczynku i smacznego 🙂 .Wczoraj przy meczu zużyłaś pewnie cały zapas energii 😉 więc zjedz schabowych ile się da !
    A w Ostródzie byłam u męża na przysiędze-ale to już było 20 lat temu….

  2. hihihi…. No takie są babcie… na mnie zawsze czekała duża czekolada Wedla i paczka chipsów… O dziwo moja babcia też uwielbiała chipsy, ale tylko te solone 🙂 Miłego odpoczynku

    1. A widzisz, za późno przeczytałam, bo już wróciliśmy. Nie wiedziałam, że to Twoje rejony, ale będę pamiętać następnym razem. 🙂

  3. Aniu, też taka kiedyś będziesz – może nie będziesz dzwoniła co 5 minut, ale w czas przyjazdu gości, będziesz w kuchni się starała. Ja to już mam i wczoraj gościłam i nakarmiłam 🙂

    1. Wiem, że tak będę. A jak usłyszę, że wnuki jadą, to będzie w kuchni szał. Będę z tych babć rozpieszczających, na bank. 🙂

  4. O, to zamiast śniadanie w weekendowy dzień- to Wy już obiad będziecie wcinać:) Ale jak tak- to tak, nie ma to tamto! Babcia może mieć inny rozkład dnia- i już:)

    1. To prawda, czasami dlatego wolałabym jej zrobić niespodziankę, żeby się nie szykowała. Ale babcia wymusiła na mnie obietnicę, że mam ją zawsze uprzedzić. 🙂

  5. Mój Boże … a do mnie na kawę wpadł brat mojej mamy. Wuj Henryk mistrz ciętej riposty … wpadł na kawę, zostali n a kawę, obiad, kawę z deserem kolacje i śniadanie,z żoną i córką 🙂 🙂 “) Bez uprzedzenia … nawet telefonem świtem bladym …

  6. Jak na babcię przystało, babinka karmić musi. 🙂 Zazdroszczę, bo ja nie znałam żadnych z babć… Miałam taki okres w życiu, że chodziłam na cmentarz do mamy mej mamy i rozmawiałam z babcią. No ale mniejsza. Miłego weekendu!

    1. Moja jedna babcia zmarła, kiedy miałam 12 lat. Była moją chrzestną. To była babcia nad babcie. Teraz mam już jedną, ale też jest w porządku. 🙂

  7. To się ciesz że chociażpyta. Moja (jak jeszcze żyła) to mi wciskała pomidorową mimo że od kilku lat jej nie jadałam bo mi zbrzydła od tego wciskania. ( jak się ją jadało przez dwa miesiące wakacji codziennie to sama się sobie nie dziwię że już jej nie jem).

  8. Z babciami tak już bywa ,chce Wam dogodzić ,no i przeżywa,jeszcze trochę, czas szybko mija ,sama będziesz babcią i też będziesz przeżywać .Ja nie znałam żadnej babci ani dziadka ,wszyscy poginęli na wojnie ,na Syberii.W szkole podstawowej miałam koleżankę z którą kolegowałam się bo miała wspaniałą babcię ,więc po lekcjach często ją odwiedzałam ,a jej babcia nam dogadzała ,to omlecika to ciasto ,to pierożki ,zawsze coś smakowitego miała dla nas .
    Pozdrawiam i pozdrowienia dla babci:))

    1. Dziękuję. Masz rację. Z babciami to tak jest. Widzę, jak Jajo jedzie do swojej babci (a mojej mamy), to przecież babcia zaraz lepi kluseczki tak malutkie jak Jajo lubi. 🙂 Też pewnie będę taką babcią, bardzo bym chciała, bo przecież babcie właśnie od tego są, by rozpieszczać wnuki. 🙂

    1. A wiesz, że tak właśnie mi się przypomniałeś, bo kiedyś chyba zgadaliśmy się na temat Ostródy. 🙂 Miejsce niezwykle urokliwe. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *