Krótko i na temat

Dzisiaj wpis skromniutki. Nie będzie mnie przy kompie. Ale za to od 8.00 można śledzić TVP2 „Pytanie na śniadanie”, bo moja rozczochrana ma się tam pojawić. I pamiętajcie, telewizja dodaje 10 kg (albo i 20!). Ponadto działa „stresogennie”, więc nie wiem, co tam wydukam, ale od razu proszę o wyrozumiałość.

Jadę dziś na Targi Książki. Telewizja wypadła zupełnie przez przypadek, ale zawsze to dodatkowa atrakcja. Relację zdam po powrocie. To z pewnością będzie szalony dzień. Poproszę o trzymanie kciuków, żeby wstydu przed całą Polską (oglądającą telewizje śniadaniowe) nie było.

No, a teraz witaj, przygodo!

0 myśli na “Krótko i na temat”

    1. Aaaaaaaaaa, wreszczie rozszyfrowałam. Jak się wchodzi wprost do notki, a nie na główną stronę bloga, to nie widać daty wpisu i wpadłam w panikę, że nie wiem, kiedy oglądać. 🙂

      1. Wolę jak Kurka pisze “długo i nie na temat”, ale trudno, odpaliłem nagrywarkę, bo przed TV z trudem wytrzymuję więcej jak kwadrans.

        PS. Uaktywniłem się dopiero po 08:45, więc nie wiem czy “już po Kurze”?

        1. Siebie pewnie człowiek zawsze słyszy trochę inaczej. Bardziej obawiam się tego, co poczuję, jak siebie zobaczę. 😉 🙂

  1. Aniu, ja też na linka liczę. Klima mnie w pracy załatwiła i dobre 2 dni leżałam i się kurowałam.
    Ale wiem, że byłaś wielka:) I żeby nie było, nie z powodu tych kamer 😉

  2. Za późno przeczytałam wpis i strasznie mi przykro, że nie mogłam Cię zobaczyć, ale bardzo Ci gratuluję, na pewno wypadłaś pięknie! Pozdrawiam

  3. Kura, przegapiłam muszę znaleźc na youtube.
    //gdakasz i gdakasz o tej swojej niefilmowej posturze, niczym moja mama, która gdy przytyła i porwaliśmy ją na zakupy, gdzie w każdym sklepie sprzedawcy podkreślała , że z niej taka wilka doopa. Śmialiśmy się, że teraz jak nic każdy będzie ją mierzył.
    Teraz każdy będzie, jak nic patrzył na te Twoje wyimaginowane kilogramy – haha…
    Wywiad z pewnością się udał:)
    Pozdrawiam , pędzę biegać bo pogodaiedealna= po burzy

  4. Obejrzę jak wrzucisz link dla spóźnialskich – niestety do takich należę. Kabel od telewizora jest schowany, bo Julek jechał po bandzie gwarą śląską do mnie 🙁 A poza tym gratuluję obecności w TV 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *