Serniczek

Dziś dużo pracy, ale takiej zwykłej, codziennej. Stos prasowania, odkurzanie… Zaraz trzeba będzie wstawić jakiś obiad. Córka zażyczyła sobie zupę pomidorową, więc ugoruję. Na drugie danie coś lekkiego. Mam piersi z indyka. Przyrządzę je na parze. Do tego wrzucę jakieś warzywa. Potem też na parze przygotuję brokuły. Będzie lekko i zdrowo. Ale na deser mój kochany mąż musi mieć ciacho. Córka zadowoli się byle czym, oby było słodkie. W tej dziedzinie nie jest smakoszem. Zrobiłam sernik. Ostatnio stwierdziłam, że serniki są bardzo proste w przygotowaniu. Mam świetny przepis: 0,5 kg sera zmielonego, do tego 1 żółtko, 1 jajo, 1 łyżka mąki, cukier waniliowy, 1 łyżka soku z cytryny, 100 ml śmietany (18%) i 100 g cukru. Wszystko szybko zmiksowałam i wylałam na przygotowany spód. Spody do serników ostatnio robię równie prosto. Kruszę czekoladowe ciasteczka BelVita, rozpuszczam łyżkę masła. Wszystko mieszam, a potem wykładam na spód tortownicy (wcześniej wykładam go folią i dopiero zamykam klamrę boków, żeby ciasto nie przeciekało, bo jest dość rzadkie). Przepis jest na mały serniczek, na małą blaszkę. Moja tortownica miała chyba z 18 cm. Sernik piekę na parze. Nigdy się nie przypali, ma ładny biały kolor. Po schłodzeniu w lodówce jest delikatny w konsystencji, wilgotny. Mój piekarnik ma na szczęście funkcję pieczenia na parze, ale można wstawić do zwykłego naczynie żaroodporne wypełnione wodą. Temperatura nie może być wysoka. Przeczytałam gdzieś kiedyś, że na parze można piec w temperaturze maksymalnie do 180 stopni. Ja dałam 150 stopni i piekłam przez 40 minut. Teraz się chłodzi. Mąż będzie miał do kawki, bo ja niestety ograniczyłam słodkości. Smutek

Jak tak siedzę i klikam, właśnie do moich uszu dochodzi dźwięk reklamy jakiegoś piekarnika. Spoglądam na ekran telewizora, bo nie wierzę własnym uszom. Wybitna polska tenisistka reklamuje sprzęt kuchenny. Zastanawiam się, ile musiało wynosić honorarium, żeby gwiazda sportu dała się porównać do piekarnika. Oglądam i nie wiem, czy piekarnik jest tak inteligentny jak tenisistka, czy tenisistka jak piekarnik. Tylko pogratulować twórcom tej reklamy.

Wracam do prasowania. Jeszcze została mi pościel, czego nie lubię.

4 myśli na “Serniczek”

    1. Ja od niedawna tak piekę i naprawdę sprawdza się, szczególnie do serników. Tak jak pisałam wcześniej nie spieką się i nie wyschną. Są wilgotne, delikatne. Być może nie wszystkie trzeba tak piec, ale ten, który robiłam (i wcześniej czekoladowo-limonkowy), są super. Polecam 🙂

Pozostaw odpowiedź ~zagubiona Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *