Zrób sobie psychotest

Inspiracją do popełnienia tego wpisu jest aktualny numer „Chimery”. Uwielbiam to czasopismo i nie ma takiej siły, która mogłaby mnie odwieźć od czytania.  Nic, nawet Mężuś biegający na golasa po domu nie odciągnie mojej uwagi. Czytam je od pierwszego numeru i zawsze mam głowę pełną pomysłów, kiedy docieram do ostatniej strony pisma. To dzięki niemu rozkwitła moja wielka miłość do Janusza Rudnickiego (Mężusiu, wybacz). Dla mnie to jeden z najlepszych współczesnych polskich pisarzy. Uwielbiam jego delikatny „wkurw”, poczucie humoru i język.

I teraz też mnie natchnęło. W czasopiśmie jest kapitalny ironiczny tekst z „testem psychologicznym” na temat tego „czy jesteś człowiekiem kulturalnym”. Uśmiałam się co niemiara. Jest tylko 5 pytań i już nawet miałam pomysł, by przeprowadzić ten test na czytelnikach tego bloga. Wychodzą trzy opcje w zależności od tego, jakich literek wybrało się najwięcej: a) „jesteś chamem i ignorantem”, a jedyny Twój kontakt z kulturą to sąsiad pracujący jako szatniarz w teatrze, b) ćwierćinteligentem, który zasypia podczas słuchania „Trójki”, c) snobem i bufonem, który na wideo ogląda stare odcinki „Wielkiej gry”. No, ale po dłuższym zastanowieniu postanowiłam Wam darować, coby plagiatu nie było i nie pogrążać Was w rozpaczy, podważając wiarę w Waszą inteligencję. Bo moja wiara właśnie liże rany.

Jednak jest jeszcze coś, co w związku z tekstem wzbudziło moje wątpliwości. Niedługo nastanie grudzień. A grudzień jak to grudzień kojarzy się ze świętami i wypadałoby mieć dla rodziny prezenty. Jakieś drobiazgi oczywiście. Z Jajem nie ma problemu i Jajo nawet się nie obrazi, kiedy prezent będzie trochę większy niż drobiazg. Dostanie jednak po sprawiedliwości tyle, ile synkowie Mężusia. Gorzej właśnie z Mężusiem, bo ja nigdy nie wiem, co mu kupić. Wszystko ma. I co? Pytam więc tak trochę żartem, co by chciał. I słyszę: „Młotek”. Tak samo odpowiada co roku i ja co roku uśmiecham się pod nosem i tyle, bo wiem, że jakby go kołem łamać, to pary z gęby nie puści i nic oprócz młotka nie chce. No, ale młotków to ci u nas dostatek, więc traktuję to w kategorii żartu, bo po co mu kolejny, jak i tak nie ma co nimi przybijać. No, chyba że zabierze się za moje głupie pomysły.

Co ciekawe w „psychoteście” „Chimery” jest pytanie o najlepszy prezent. I kiedy to przeczytałam, mało nie pękłam ze śmiechu. Odpowiedzi są następujące: „a) zestaw młotków, b) groupon na basen, c) odrobina spokoju”. A co oznacza „a”? Patrz wyżej. I co? I tutaj lekko się zaniepokoiłam.  Czyżby Mężuś…?

Oczywiście autor tekstu kpi i mnie się to poczucie humoru podoba bardzo. Moje klimaty. Ale pobudziło mnie to również do refleksji na temat psychotestów wszelkiego rodzaju. Bo to piękne jest. Czasami zastanawiam się, kto je wymyśla. I już wyobraźnia podpowiada mi wizję studenta psychologii, który dorabia do stypendium. Wraca po imprezie w sobotni poranek. Za oknem świta. Łeb nawala. Terminy gonią. Chwyta długopis, kartkę i smaruje, co mu skacowany mózg podpowie. A potem czytelnik z wypiekami na twarzy czyta, zakreśla literki, liczy punkty, bo powstrzymać się trudno, jeżeli pytanie w temacie testu wycelowane prosto  w niego. Aż pogrąża się w otchłani rozpaczy, bo stwierdza, że debil jest, że nie osiąga orgazmu, że tolerancja mu obca itp. Wszystko jasne. Czarno na białym.

0 myśli na “Zrób sobie psychotest”

  1. O tak, psychotesty to jest jedna wielka tajemnica, hehe. Odkąd pamiętam, to zawsze lubiłem sobie je rozwiązywać. Bo zawsze jak odpowiadałem zgodnie z prawdą, to potem wynik testu za grosz nie pasował do tego, co sam o sobie myślałem, hehe…

  2. Nie robię psychotestów, nie czytam horoskopów najczęściej są w nich same głupoty. A idealny prezent? Bonus w postaci snu- poproszę, bo cierpię na chroniczny jego niedobór. Dzieciaki codziennie wstają o 5 rano!

    1. To ja Jajo budzę też po 5, potem się kładę, nie mogę zasnąć, a jak zasnę, to nie mogę się dobudzić. Masakra jakaś. Potem chodzę jak śnięta ryba. Nie wiem, czy to pogoda, ciśnienie, czy co? 🙂

  3. Wiesz,już kilka razy mówię sobie-zrobię test na inteligencję.W necie tego pełno,wiadomo.Ale zaraz na początku zamiast skupić się na pytaniach od razu kiełkuje mi myśl”A jak się okaże że jestem totalnie głupia?”I Wiesz co?Wyłączam to dziadostwo.Lepiej żyć w nieświadomości.Stwierdzam że skoro czytam książki,posługuję się nożem i widelcem i zawsze kasjerkom w Biedronce życzę miłego dnia to nie jest chyba aż tak źle hehe.A zamiast odrobinę spokoju to poproszę o całą tonę!!!

    1. A pamiętasz? Kiedyś była taka chyba ogólnopolska akcja badania sobie IQ. Potem oglądałam pytania z tego testu. Tam było sporo zadań z fizyki. Trzeba było pamiętać podstawowe wzory ze szkoły. Też nie wiem, jakbym to zrobiła i chyba wolę żyć w nieświadomości. 🙂 🙂

  4. Nawet najbardziej rozbudowane wariografy (analizujące nawet do 30 sygnałów) nie dają powtarzalnego wyniku. Wszystko zależy od statystyki i interpretatora. Ale pobawić się można.

    PS. Też dostałem kiedyś młotek, ale w jego uchwycie było jeszcze kilkanaście bardzo użytecznych narzędzi. Przyda się na wojnę domową.

    1. On co roku mówi, że młotek chce, ale jeszcze ani razu nie dostał. Wszystkie młotki sobie sam zakupił. A, jeden dostał od mojego taty. 😉 🙂

    1. Mnie się bardzo podoba, Mężusiowi nie, ale dla mnie to genialne pismo. Nie zawsze jest ten sam poziom, bo wiadomo, nie da się, często jest różny dobór autorów, ale generalnie warto, bo jest świetne. Tylko trzeba pamiętać, że to pismo literackie, więc zależy czy ktoś lubi tego typu lekturę. 🙂

        1. W Empiku jest na pewno. W zasadzie w moim mieście tylko tam. Mam nadzieję, że Ci się spodoba. Ja śledzę je od pierwszego numeru. W tym roku zaczęto je wydawać, naczelnym jest Bryndal. On wcześniej chyba był naczelnym “Charakterów”. Jego teksty co prawda trochę odstają od reszty, ale myślę, że ma pomysł na to pismo.

  5. Tak, prezenty… Dla mnie najgorszą karą jest ich wymyślanie (uwielbiam je dawać, tylko nie zawsze wiem co). Chociaż ,w tym roku już dla Mężusia zakupiłam. Ale zawsze miałam ten problem, a to prozaiczny pasek do spodni (zawsze ode mnie szybko się niszczył), a to woda kolońska, itp. Dla dzieciaków też już wymyślone.
    Psychotesty… Rzeczywiście zawsze wychodzi nie to czego byśmy się spodziewali…

  6. Witaj! Jestem tu “nowa” jeśli chodzi o komentarze, bo w Twoim blogu zaczytuję się już od półtora tygodnia ;O) Przeczytałam od samego początku i mogę powiedzieć z czystym sercem, że uwielbiam Cię, Twój styl pisania oraz poruszane tematy… Ja też piszę albo lepiej powiedzieć próbuję pisać bloga, ale jakoś nie mam na to zbyt wiele czasu…zdecydowanie wolę czytać…
    Co do prezentów dla kochanego mężczyzny to też mam ten odwieczny problem co kupić…
    Pozdrawiam gorąco i obiecuję, że jezcze się odezwę… ;O)

    1. Dziękuję za komentarz. Odzywaj się jak najczęściej, bo czym nas więcej, tym weselej. 🙂 Podziwiam, że dałaś radę przeczytać wszystko od początku. 🙂
      A z prezentami dla facetów to niestety problem. 😉
      Pozdrawiam serdecznie

        1. Ha, ha 🙂 Fakt, że komentarzy dużo, ale ich lektura może być pasjonująca. Pozytywną stroną blogowania jest to, że wokół bloga zbiera się grupa dowcipnych ludzi, z którymi można pożartować. 🙂

          1. Niektóre komentarze to prawdziwe perełki…
            Mój blog raczej mało popularny…jakoś ostatnio nie mam czasu ani weny….;O(
            Ostatniego wpisu dokonałam w dniu w którym zaczęłam czytać Twojego bloga…ale jakoś nie mam kiedy. Teraz też piszę z pracy…
            Trochę luzu jest, bo przygotowujemy się do inwentaryzacji….

          2. To jak wpisujesz swój adres w pole przed komentarzem, wstaw tam adres bloga, będzie można podejrzeć. 🙂

          3. Nie wiem tylko czy jest bo czytać…za dużo tego nie ma i być może mało ciekawe… 😉 Pozdrawiam!
            P.s. A ja siedzę i liczę śrubki… Nuuuda….

          4. No śrubki… Takie plastikowe… Trzeba policzyć i spakować po 100szt. do woreczka. U mnie w zakładzie min. takie rzeczy się produkuje… Jutro i w piątek inwentaryzacja i znowu liczenie…

          5. A wiesz, że czasami mam takie wrażenie…szczególnie, że mamy w pracy “macochę i złe siostry” he he he… 😉

  7. a mnie psychotesty i horoskopy bawią, rozmieszają na maksa, aż trudno obojętnie przejść koło nich 😀 poprawiają humor jak nic 😀

    A o zestaw młotków to sama poproszę św. Mikołaja, – tja. taki lek na leczenie ubytków w zwojach mózgowych 😛

    tonący młotka się chwyta 😀

    1. Ha, ha 🙂 Dobre. Młotek w domu być powinien i to pod ręką. Zawsze jeszcze można komuś głupotę ze łba wybić. 😉 🙂

      1. No, to po pracy masz azyl, można się wtulić w bezpieczne ramię i zapomnieć o złych “siostrach” i “macosze”. 😉 🙂

  8. A propos prezentów. U nas w domu jest taki zwyczaj, że w listopadzie piszemy wszyscy obowiązkowe listy do mikołaja. Poganiamy się każdego dnia, bo ciekawi jesteśmy pomysłów. Co ważniejsze, jedynie córka zachowuje się przyzwoicie i pisze odręcznie, bo, jak twierdzi, “siara tak do Mikołaja na kompie”. Trochę sie społoniliśmy ze wstydu, patrząc na swoje: wydrukowane i zilustrowane, ze wskazaniem konkretnych stron www. Oczywiście nauczeni jesteśmy, aby list zakończyć słowami, że naszych propozycji nie należy traktować roszczeniowo 🙂 Ale i tak z reguły Mikołaj zachowuje się na medal pamiętając o naszych wskazaniach.

    1. Dobry pomysł. Ale podejrzewam, że mój Mężuś napisałby na takiej liście: “młotek”. Pod tym względem jest niereformowalny. 😉 A Jajo oczywiście już od kilku tygodni powtarza, co najchętniej znalazłoby pod choinką. 🙂 Ta lista nie miałaby końca. 🙂

        1. Też już się zastanawiam. 🙂 Ale jeżeli to, co ostatnio widziałam w piwnicy, to wystawa, to chyba raczej taka surrealistyczna. 😉 🙂

  9. Klik dobry:)
    Dlatego nie pochylam się nad żadnymi psychotestami. Jako zabawa – nie bawi mnie. Na poważnie natomiast nie da się potraktować. W pracy przechodziliśmy badania, między innymi psychologiczne. Dla draki poszłam do 2 psycholgów. Na takim samym teście – u jednego psychologa wyszło co innego, u drugiego co innego. I teraz wybór, w zależności od tego, do czego opinia psychologa potrzebna. Chcesz dalej pracować – oddajesz opinię “zdolna do pracy”, a chcesz rentę – oddajesz – “niezdolna”.

    Pozdrawiam serdecznie.

    PS. Może ładne pudełko na młotki?

    1. Ha, ha 🙂 Pudełko dobry pomysł. 🙂
      Pewnie trudno zrobić takie zupełnie obiektywne badania. Niby mają całą gamę testów, jednak chyba potem każdy je jakoś inaczej interpretuje. 🙂

  10. Niektóre psychotesty są wręcz śmieszne, ale ja często jak mam chwile, to sie “bawię” w takie rzeczy, nawet jeśli wiem, że mogła je tworzyć przypadkowa osoba. Chociaż pośmiać się można ;]

  11. Jejku… jak ja kocham te Tiny i inne Panie Domu podrzucane przez sąsiadki i znajome, a tam psychotest “Jesteś demonem seksu? – sprawdź!” i odpowiedzi pani Uli, co to okazuje się że ochotę ma wielka, tylko nie przejmuje inicjatywy. Albo pani Basia, której z psychotestu wyszły problemy z konsekwencją i porządkiem, a jej dzieci zakrawaja na ADHDowców 😀

    Ja na szczęście mężowe prezenty podchoinkowe mam opanowane: albo kolejna koszula, bo z nich zawsze się cieszy i nigdy za wiele, albo coś ekstra na siłownię 🙂 gorzej z moim tatą, który też chce młotek albo czekoladę 🙂

      1. Ta Twoja skromność nie pozwala czasem ocenić faktów. Nie wszyscy znają ich wartość, a większość się łudzi i jeszcze to łudzenie lubią. Twojego Mężusia uwielbiam za młotek. Super

  12. Widać jestem ta od znajomości z szatniarzem w teatrze, bo ni huhu o Chimerze nie słyszałam, ale może sobie sprawie 🙂 Może i u mnie w empiku znajdę. Dużo się numerów ukazało?
    Co do testów, to czasu na nie szkoda 😉

    1. Nie pamiętam ile już numerów. To miesięcznik. Chyba z rok dopiero wydawany. Odkryłam pismo przez przypadek, jak jeździłam w tamtym roku do stolicy. Z nudów na dworcu przeglądałam czasopisma i tak się zaczęło. 🙂 🙂

  13. Witam
    Jednak nie wszystkie psychotesty są głupawe.
    W ubiegłym roku firma zorganizowała nam szkolenie jak być asertywnym. W ramach szkolenia był właśnie psychotest. Wynik był ciekawy. Wyszło, że wykres miałem typowy dla sprzedawcy, choć w tym zawodzie nie pracuję i nigdy nie pracowałem. Jednak coś w tym jest. Zawsze kiedy wystawiam coś na Allegro udaje mi się to sprzedać i na tym nie tracę.
    pozdrawiam

    1. To może ja też mam coś ze sprzedawcy, bo też jak coś sprzedaję na Allegro, to się udaje. Ostatnio córki buty sprzedałam. 🙂 🙂
      Co innego też pewnie takie testy w gazetach. Głównie mają służyć rozrywce. 🙂

  14. Ja na szczęście nienawidzę psychotestów 😉 Zwykle jakieś głupawe mi się wydają :/ A co młotka, to miałam ich cały zestaw, a teraz już nie mam (poszły sobie), więc gdyby nie fakt, że święta z lekka ekonomicznie obchodzimy, to wiem co byłoby w liście do Gwiazdora napisane 🙂 Pozdrawiam 🙂

  15. kurcze tez zawsze mam z prezentami problem jesli mam je wymyslec, ale jak trafie na cos w sklepie to bywa: okurcze to dla Nielata! albo: nie ma zmilowania to jak nic dla sis. Ludz na dzien chlopaka dostal czerwona koszlke z napisem ‘trener personalny’… na mikolaja dostanie sloik masla orzechowego… choc to bedzie pewnie, jesli juz, taki prezent z rozpedu. za jakosc pisania przepraszamale ja dzis telefonicznie… i nie wiem jak w tym diable polskie znaki zmotywowac do dzialania.

  16. Mój to nawet młotka nie chce, on generalnie nie chce nic. Mnie za to młotek by się przydał. Jak mię tak Doktor młotkiem w kolano tudzież inną część innej kończyny stuknie, to jakbym mu oddała…
    A tej Chimerze to mogłabyś jakiś wpis poświęcić, może też bym się zainteresowała, bo ja to chwilowo (od bardzo dłuższej chwili) żadnych periodyków nie czytuję. A zainteresowałaś mnie. Tak trochę. Jakbyś coś więcej swoim pazurem skrobnęła, to bym wiedziała, czy rzeczywiście chcę mieć tę Chimerę czy chimery własnego potomstwa mi wystarczą.
    Jukka – miłośniczka wszelakich horroskopów i testów psychopatycznych

    1. Na moim drugim blogu w kategorii “czasopisma” recenzowałam kilka pierwszych numerów. Chyba jednym nie do końca byłam zachwycona, ale wiadomo, że jeden numer podoba się bardziej, inny mniej. One z reguły wiążą się z jakimś tematem. Obecny to pieniądze, poprzedni to była złość. I poprzedni był dużo lepszy niż listopadowy. Ale to kwestia gustu. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *