Zmiana planów

Zmieniłam plany. Bezy ususzyły się świetnie, ale schowam je na później. W niedzielę przychodzą do nas ciotki mojego męża. Będzie małe co nieco do kawy. Zrobiłam dzisiaj jeszcze tzw. placek włoski z jabłkami i bakaliami. Nie jest to może jakieś wykwintne ciacho, w dodatku coś nie chciało mi sie upiec, kilka razy wkładałam je z powrotem do piekarnika, żeby się podpiekło. W przepisie było napisane, że wystarczy 40 minut w 150 stopniach. Stanowczo za krótko, ponadto temperatura za niska. No, ale w końcu jakoś się udało. Może być. Będzie do przegryzienia do kawki, bo jak już wcześniej pisałam, mój chudy mąż lubi słodkości.

0 myśli na “Zmiana planów”

  1. Mam ochotę na coś słodkiego, w końcu mam piekarnik, więc wkrótce coś sama też zrobię 🙂
    A tymczasem chciałabym Cię poinformować, że nominowałam Cię w Liebster Blog. Jeśli chcesz poznać szczegóły, zajrzyć do mnie.
    Pozdrawiam

  2. Ja tylko na chwilkę,bo już “siedzę” w kuchni.Ciasto czekoladowe robię,musze upiec 3 biszkopty do tortu i mam zamiar upiec chleb orkiszowy.
    Tych bezów nie robiłam jeszcze,zaskakujesz mnie:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *