Piekło na ziemi

Miałam bardzo szalony tydzień. Prawie codziennie w prasie czytałam o sukcesach “Listów do A.” Czasami wydaje mi się, że to wszystko jest snem. Czekam jeszcze na rozstrzygnięcie dwóch konkursów, do których “Listy”zostały nominowane. Żyłam więc trochę w innym świecie, choć mocno ściągała mnie na ziemię pandemia i wyrok Trybunału Konstytucyjnego.

Nie mogę uwierzyć, że w naszym kraju nie dba się o zdrowie i życie kobiet. Nie wiem, czy osoby, które cieszą się z wyroku TK zdają sobie sprawę z tego, jakie piekło szykują kobietom.

Mam koleżankę, która w ciąży dowiedziała się, że jej długo wyczekane dziecko nie ma mózgu. Nie zapomnę nigdy, co przeżywała po tej wiadomości. Nie wyobrażam sobie, jak można byłoby ją zmusić do tego, by czekała do naturalnego porodu. To okrucieństwo i tortury, najgorsze, na jakie można skazać człowieka. I żadna religia nie jest w stanie mnie przekonać, że to dla czyjegoś dobra.

Kiedyś też pisałam o swojej drugiej ciąży. Mój synek umierał. I kiedy wiedziałam, że nie ma żadnej szansy na to, by go uratować, chciałam, żeby to skończyło się, jak najszybciej dla niego i dla mnie. Nie umiem opowiedzieć o bólu i tragedii, jakie wtedy przeżywałam. Przedłużanie agonii to koszmar dla całej rodziny, nie tylko dla kobiety i dziecka.

Nie jestem zwolenniczką aborcji “na życzenie”, ale uważam, że są sytuacje, kiedy kobieta powinna mieć wybór. Nie można ich zmuszać do heroizmu! Tym bardziej że państwo nie oferuje praktycznie żadnej pomocy dla rodziców opiekujących się dziećmi z niepełnosprawnościami. Nie ma pieniędzy na rehabilitację, nie ma opieki wytchnieniowej itp.

I jeszcze jedno. Która kobieta w tej sytuacji zdecyduje się na badania prenatalne?

10 myśli na “Piekło na ziemi”

  1. I najgorsze w tym jest to,że decyzje za nas kobiety podejmują mężczyźni,którzy zupełnie bez pojęcia są o tym co dzieje się z kobietą w ciąży.Co dzieje się w duszy kobiety,która dowiaduje się,że nosi dziecko,któremu nie dane będzie przeżyć ,która ma świadomość,że pierwszy oddech dziecka będzie jego ostatnim… Tego żaden facet nie jest w stanie zrozumieć. Nie wiem czy te marsze coś dadzą ale ja mam jeszcze nadzieję ,że coś się w kraju wreszcie zmieni,na lepsze rzecz jasna. Bardzo mi przykro Aniu z powodu Twojego synka 🙁

    1. Jest mi bardzo przykro odkąd przeczytałam o decyzji TK. Jestem wkurzona tak naprawdę.
      Edukacji jakiejkolwiek brak, o tym co się dzieje z ciałem kobiety podczas ciąży nikt nie wie bo się o tym nie mówi. Jedynie co słychać dowcipnie “oh bo ona ma zachcianki”. Po porodzie tak samo, bo przecież wszystko wraca do normy jakby nigdy nic, tak od razu. O stanie psychicznym nic się nie rozmawia, bo przecież tylko o pozytywnych emocjach można rozmawiać, z resztą proszę radzić sobie samej… Zmuszanie do rodzenia ciężko chorych dzieci, czy od początku skazanych na śmierć jest torturą, jest cholernie podłe. Żadna religia tego nie wytłumaczy, to jest wyłącznie kontrola i władza nad kobietą. Nie mam siły tak naprawdę na to wszystko. Tylko z przerażeniem patrzę na to co się dzieje: od prześladowania LGBTQ do władzy nad ciałem kobiety…
      I tak jak Pani napisała, nie tylko mężczyźni, ale i kobiety podpisują te rzeczy, co poniekąd boli jeszcze bardziej. Mam nadzieję, że protesty pomogą, bo tak naprawdę to nie wiem jak to wszystko naprawić… Straszna bezsilność.

      A teraz bardziej pozytywnie: bardzo się cieszę z sukcesów Pani książki i trzymam kciuki za resztę nominacji!

  2. Ja jestem wkurzona i przerażona. Bo jednocześnie boję się o tych młodych, w większości ludzi, że komuś puszczą nerwy i stanie się tragedia. Nie mogę dużo pisać ,bo słowa które cisną mi się na usta są wulgarne.

  3. To wszystko jest zrobione specjalnie . Protesty będą większe ale restrykcje będą szokujące ! Zaczną ludzi aresztować i zamykać ! Nie dajmy się sprowokować bo ten teatr jest zaplanowany . Pozdrawiam .

  4. Zgadzam się absolutnie z każdym zdaniem, które napisałaś. Mam nadzieję, że kobiety zmiotą ten rząd z powierzchni. Wycieranie sobie w tej sytuacji gęby religią i konstytucją jest tak cyniczne i kuriozalne, że nawet najspokojniejszym włącza się agresor. I to jest straszne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *