Eksperymentujemy na mamie

Dawno nie pisałam o mamie. A myślę, że nasze doświadczenia są ważne, bo mogą komuś pomóc.

Niestety choroba postępuje. Może zwolniła tempo, ale wciąż następują zmiany. Postanowiłam zaaplikować mamie olej z CBD (z konopi). Nie mamy nic do stracenia oprócz pieniędzy. Zapytałam lekarza, co o tym sądzi, ale powiedział, że w sumie nie ma dowodów na to, że pomagają, choć zaznaczył też, że wiele zależy od organizmu.

Początkowo się wahałam, ale ostatnie tygodnie były takie, że mama nie reagowała na polecenia. Mieliśmy duże problemy, by ją wykąpać, czy umyć głowę. Zaryzykowaliśmy więc. Podajemy mamie po jednej kropli rano i wieczorem. Podobno powinniśmy stopniowo zwiększyć dawkę. Obecnie jesteśmy w drugim tygodniu stosowania i oboje z tatą zauważamy lekką poprawę. Oczywiście nikt z nas nie liczy na jakieś spektakularne efekty, ale doskonale by było, by trochę poprawić komunikację z mamą. Mamy wrażenie, że mama zaczęła mówić więcej słów. Znów zaczęła reagować na imię mojego brata. Bardzo się ożywia. I co najważniejsze, wykąpaliśmy ją bez problemu. Reagowała na polecenia.

Nie chcę się za bardzo cieszyć, bo może to po prostu zbieg okoliczności i mama ma lepsze dni, ale dawno takich nie miała, więc cieszymy się z takiej niewielkiej poprawy (bo naprawdę jest minimalna, ale jest!). Zobaczymy, co będzie dalej. Tata mówi, że mama zaczęła lepiej spać i rano też nie ma kłopotów z jej obudzeniem, co też nas cieszy.

Na pewno kupimy kolejną buteleczkę olejku i będziemy eksperymentować dalej. Robimy to też dlatego chyba, by mieć poczucie, że spróbowaliśmy wszystkiego, co było w naszym zasięgu. Nie wyleczymy mamy, ale może uda się ją zatrzymać nad powierzchnią jak najdłużej. Oby!

8 myśli na “Eksperymentujemy na mamie”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *