Książki

Jeździcie na targi książki? Mnie w tym roku z tych większych ominęły targi w Krakowie, ale za to wybieram się do Łodzi – 23.11.2019 r., a 7.12.2019 r. do Katowic. Będę podpisywać “Listy do A. Mieszka z nami Alzheimer”. Serdecznie zapraszam!

Na Targach Ciekawej Książki w Łodzi przy stanowisku 52 będę od godz. 15.00 (pewnie około godziny). Natomiast szczegóły dotyczące Katowic podam niedługo, bo nie znam jeszcze numeru stanowiska. Wiem, że ma to być prawdopodobnie godzina 13.00. Ale to jeszcze potwierdzę.

Jutro o godz. 18.00 za to spotykam się z czytelnikami w bibliotece w Elblągu przy ulicy Piłsudskiego 17 (Filia nr 3). Oczywiście zapraszam serdecznie.

Przyznam Wam, że jeszcze nigdy tak wiele nie wydarzyło się przy żadnej mojej książce. Prawie codziennie dostaję wiadomości od czytelników, którzy dzielą się ze mną swoimi emocjami. Co rusz też pojawiają się nowe recenzje. Cały czas żyję więc na wysokich obrotach, bo takie wiadomości mnie nakręcają, dają energię. Czasami tylko się boję, żeby nie zapeszyć, bo to przecież delikatna materia, a życie tyle razy kopnęło mnie w zadek, że strach się cieszyć.

Chcę wierzyć, że karma wraca, ale codziennie widzę, że najpewniej to ona wraca w kocich kuwetach. Cieszę się więc z wszystkiego umiarkowanie i bardzo ostrożnie.

10 myśli na “Książki”

  1. Aniu ciesz się i nie myśl co będzie.Koty co narozrabiają to pestka to się sprzątnie nie martw się a Ty łap chwilę.Książka jest świetnie napisana i jest przebojem nie ma takiej drugiej w świecie pisarskim.To był świetny pomysł na napisanie jej.Szkoda tylko ,ze podstawa do napisania smutna.Trzymaj się cieplutko i myśl o sobie.Do zobaczenia w Elblągu.

      1. Takie wiadomości to ja lubię 🙂 Kura przylatuje na Śląsk 🙂 dzięki twoim książkom i blogowi stałaś się prawie domownikiem u mnie 🙂 i ten twój pozytywny stosunek do życia … Cieszę się na to spotkanie jak na wizytę kogoś bliskiego.Aniu Śląsk czeka 🙂 🙂

    1. Dziękuję. Widziałam tę wiadomość, bo chyba kilkanaście osób do mnie ją wysłało. Za co oczywiście bardzo dziękuję, bo to znaczy, że myślą o mnie. Niestety nie jestem optymistką, jeżeli chodzi o takie wiadomości. Od lat pojawia się news na zasadzie sensacji, a potem cisza.

  2. Ja po niedawnych w Krakowie stwierdziłam, że sobie chyba już odpuszczę tę atrakcję jaką są targi książki… Umęczyłam się strasznie, a połowa osób, która chciała się ze mną spotkać pisała, że stoi w korku i nie zdąży dotrzeć, bo cała dzielnica jest wtedy sparaliżowana…

    1. Kraków jest chyba bardzo specyficzny, bo tam zawsze korki i straszne kolejki. Trudno dotrzeć. W Warszawie jest inaczej, a w Katowicach i w Łodzi zdecydowanie mniej ludzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *