Boże Ciało

Oglądaliście już najnowszy film Jana Komasy? Nam już się udało i przyznam, że dawno nie oglądałam tak dobrego polskiego filmu. Nie dziwię się, że film zgarnął aż trzy Złote Lwy. Jest dobrze zrobiony i wspaniale zagrany.

To film, który przypomina, czego symbolem powinna być koloratka. I wcale nie chodzi o władzę, kasę i… inne sprawy. Pomimo że ksiądz jest fałszywy i trochę z przypadku, to na pewno wierzący i chcący pomagać innym. Mający w sobie, jak mówi jego kumpel z poprawczaka “to coś”.

Historia tragiczna, a końcówka na pewno wbija w fotel. Bo gdzie jest happy-end?! Nie ma!

Film powstał na podstawie prawdziwych zdarzeń, ale wiadomo, jest ich artystyczną wizją reżysera i scenarzysty. Smutny, dołujący, ale tak dobrze zrobiony, że naprawdę warto. To jeden z tych filmów, po obejrzeniu którego chce się dyskutować. A potem długo nosi się go w sobie. Gorąco polecam, jeżeli go jeszcze nie widzieliście. I od razu uprzedzam pytanie, film absolutnie nie jest antyklerykalny. Słyszałam już określenie, że można go uznać za rekolekcje z wiary. Coś w tym jest.

Trzeba obejrzeć!

12 myśli na “Boże Ciało”

  1. Byliśmy z Mężem wczoraj. Wspaniały film, choć dotyka bardzo bolesnych spraw i takich, które właściwie powinno się potępiać – jak np. kłamstwo, mistyfikacja, a jednak nie jest to takie oczywiste…

  2. Jeszcze nie widziałam, bo zawirowania zdrowotne z mężem, SOR i te rzeczy….
    Podobnie z “Klerem”, też nie jest antyklerykalny…. I jaka obsada 😂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *