Nie ma to jak odpowiednia masa

Nasze koty czasami doprowadzają nas do śmiechu. Ostatnio Ośka przechodziła samą siebie. Co za łobuz z niej!

Ostatnio Jajo siedzi sobie na krześle w kuchni. Zarzuca włosy (ma bardzo długie) do tyłu, na zewnątrz oparcia. Siedzi sobie spokojnie, nie spodziewając się ataku. A tu nagle zza rogu Ośka robi skok.

Tak niefortunnie zaatakowała krzesło, że Jajo rypło na podłogę. Na szczęście się nie potłukło i nie przygniotło Ośki, bo ta czmychnęła niemal natychmiast po ataku. Poznało się też na żarcie Ośki i rechotało, bo przecież innego wyjścia nie było. Nic się nie stało. Skorupka cała.

Warto też wspomnieć, że Ośka to 6,3 kg wagi. Pepuś dla porównania waży 3,9 kg, a jest starszy o miesiąc. W sumie mamy ponad dziesięć kilo kota.

Najśmieszniejsze jest, kiedy Pepe próbuje zaatakować Ośkę. Bierze rozbieg i wpada na kotkę. Odbija się od niej jak od ściany, a ona nawet nie zauważa, że coś się z nią zderzyło.

Ostatnio oba koty pędziły do kuchni. Biegły równolegle. Ośka jednak zerknęła w bok i nagle Pepcio znikł. Potraktowała go z barku i Pepuś przeleciał na inną orbitę. Taka ta nasza Ośka.

Dzięki tym naszym łobuzom trudno się smucić. Często siedzimy i patrzymy na nie jak na najlepszy film. Są doskonałe!

A jeszcze na koniec pokażę zdjęcie Osi przy stole. Nasza dziewczynka nieprzypadkowo waży tyle, ile waży. Kocha jeść.

10 myśli na “Nie ma to jak odpowiednia masa”

  1. Osia zdobyła sie na wysiłek ataku??? Przeciez to niepotrzebny wydatek energii?????
    Taaak zdecydowanie lepiej obserwowac rozrabiajace koty albo zabrac Pepcia na wycieczke rowerowa niz sie smucic… Śmiech to zdrowie…

      1. Szczęśliwy 🏠 gdzie 🐈 szczęśliwe 🙂 Te dwa łobuziaki wiedziały kogo wybrać 🙂 przecież i Ośka i Pepuś to nie są zwierzaki pierwotnie wybrane 🙂 miliony glasków dla nich 🙂 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *