Skręt w pakiecie do lektury

Jednak durnych ludzi chyba sieją, bo inaczej skąd by ich tylu się nabrało.

Przedwczoraj usłyszałam w TV wiadomość, przy której z wrażenia aż przysiadłam. Jak politycy zaczynają się zabierać za edukację i kanon lektur, to normalnie nóż w kieszeni człowiekowi się otwiera. Nawet takiemu spokojnemu człowiekowi jak ja. Przeżyliśmy już kanon lektur ministra, który kilka lat temu powrzucał do podstawy programowej Sienkiewicza tyle, ile się dało. Wyrzucił Gombrowicza za jego gejowskiego bohatera Miętusa, który koniecznie chciał się zbratać z parobkiem. A jedyne zbratanie, jakie ministrowi oświaty przychodziło do głowy, to męsko-męskie ekscesy. Nawet nie chcę teraz myśleć, że głodnemu chleb na myśli.

Wyrzucono Schulza, Witkacego, bo awangarda, choćby nie wiadomo w jakim kontekście, mogła namieszać uczniom w głowach. Przecież każdy wie, że Witkacy nieźle musiał się narąbać, zanim coś stworzył. Na jego dziełach świecą dziś symbole różnych specyfików, od kokainy po eter, papierosy, „pifko” (lub “piffko”) czy pochodne morfiny. A jego „Szewcy” z bohaterami, którzy klną, przyprawiają młodzież o palpitację serca. Ktoś biega z siekierą w głowie, ktoś ma twarz jak salceson czy oczy błękitne jak guziki od kalesonów. Ponadto Skurvy i Zbereźnicka to nazwiska dość znaczące i sugerujące temat erotyczny, a z tym przecież precz z lektur. W dodatku Witkacy popełnił samobójstwo, a to przecież też nie najlepszy przykład dla młodzieży.

Proponuję jeszcze, żeby futurystów ze szkół usunąć, bo z ortografią i tak kiepsko, więc niech młodzież nie ma złych przykładów. I z malarstwem też zrobiłabym porządek. Salvador Dali chyba powinien zniknąć. Podobno kiedyś Dali wypełnił ampułkę z własną spermą i wysłał ją ojcu z liścikiem: „Oddaję ci wszystko, co we mnie zainwestowałeś.” I jak tu o takim opowiadać uczniom? Toż to zgorszenie, Sodoma i Gomora. Ojca przecież czcić i szanować trzeba! A Van Gogh… szkoda słów.

Wyrzucono też „Zbrodnię i karę”. Tu wiadomo, nie trzeba tłumaczyć. Bo co jest w tej lekturze? Lichwa, morderstwo, prostytucja, czyli samo zgorszenie.

Ale za to dodano teksty Jana Pawła II, kardynała Stefana Wyszyńskiego i jeszcze kilka innych nazwisk, których nie pamiętam, bo kompletnie nic mi nie mówią. A niech się młodzież uczy wartości! Tylko, z całym szacunkiem, można być wielkim człowiekiem, wielkim papieżem, ale to nie znaczy, że z automatu jest się wielkim pisarzem. Te teksty owszem niech będą, ale na lekcjach religii, nie literatury.

Potem znów się ktoś opamiętał i próbował porządek z tymi lekturami zrobić. Dzisiaj podobno niby nauczyciel ma większą swobodę. No, nie wiem, jak to wygląda w praktyce. Ale chyba pozostało nam modlić się, żeby nasze dzieci na mądrych ludzi w szkołach trafiały. Takich, którzy to ogarną i zaproponują teksty wartościowe pod względem literackim. Niezależnie od wyznania, światopoglądu czy orientacji seksualnej.

No, ale dlaczego ja dzisiaj tak o lekturach szkolnych? Po pierwsze to mam doświadczenie, bo razem z Jajem przeszliśmy przez lektury od podstawówki po (aktualnie) liceum. Po drugie jeden z polityków z pewnego kontrowersyjnego „ruchu” zaproponował, żeby z lektur usunąć „Krzyżaków”, bo tam tylko o mordowaniu, wycinaniu, wydłubywaniu różnych części ciała. A to przecież deprawuje, sieje przemoc i tak dalej. Potem dziecko w ciężkim szoku po takiej lekturce. Chociaż niektórzy politycy chcą również legalizacji marihuany, więc może każdemu uczniowi w pakiecie z „Krzyżakami” po skręcie i sprawa załatwiona, co? Ja nie wiem, jak nasze pokolenia przetrwały po czytaniu Sienkiewicza. Może do dziś pan polityk ma traumę? Ja rozumiem, że Sienkiewicz anachroniczny i też chętnie uwolniłabym młodzież od „Krzyżaków”, ale zupełnie z innego powodu. Idąc tropem pana polityka nie wiem, ile lektur by zostało, gdybyśmy starali się uchronić młodzież przed złem tego świata. Chyba poseł znalazł sposób, by zaistnieć w mediach. Przecież polityk musi coś robić, nie? Myślał, myślał i wymyślił. W końcu mu społeczeństwo za to myślenie płaci.

A ja tak od razu zaczęłam się zastanawiać, co zostałoby z lektur, gdyby powyrzucać z nich te, w których jest agresja, przemoc, zbrodnie, seks i różne dwuznaczności itp. I nawet chyba „O psie, który jeździł koleją” budziłoby wątpliwości.

No, a młodzi ludzie w grach komputerowych, w które tłuką dzień i noc, znajdują samych pozytywnych bohaterów pomagających staruszkom, kochających wszystkich, ale tylko platonicznie, szerzących samo dobro, świętości i niewinność. Horrorów też nie oglądają, bo to takie pokolenie słabowite i zbyt wrażliwe na to, by patrzeć na rozlew krwi.

Tylko tak się zastanawiam, skąd ta agresja w realnym życiu. Nie tylko wśród dzieci i młodzieży. Wystarczy włączyć TV, posłuchać wiadomości. Czy są w ogóle dobre informacje?

No, może czasami te dotyczące pogody są pozytywne…

0 myśli na “Skręt w pakiecie do lektury”

  1. Jak to czytam to myślę,że jednak koniec świata jest naprawdę coraz bliżej!
    Politycy biorą się za coś,o czym większość z nich nie ma zielonego pojęcia.Chcą wycofać lektury,ponieważ za dużo w nich agresji,ale na legalną marihuanę chcą zezwolić,tak?I myślą,że przez to będzie mniej agresji?Albo inny przykład.Nie chcę tu czegoś pomylić,ale chyba też chcieli wprowadzić broń,żeby prawie każdy mógł ją mieć przy sobie.Jakoś tak to było i co,przez to ludzie nie zaczną się zabijać,tylko bardziej kochać?I jak tu nie myśleć,że koniec świata nadchodzi?

        1. Myślę, że “te” sprawy czy legalne czy nie, chyba tak samo kuszą. Ale nielegalne może niektórych dorosłych przed sypianiem z nieletnimi powstrzymują.

  2. primo – dobre wiadomości się nie sprzedają, sprzedają się dobrze złe wiadomości, więc nie oczekuj, że cokolwiek innego znajdziesz w TV

    sekundo – krzyżaków, nigdy w całości nie przeczytałam, takoż i ogólnie nic z Sienkiewicza, bo o ile ekranizacje niemal pasjami, o tyle czytanie niestety nie – nie jestem w stanie i się nie przemogę.

    Co do lektur zaś, to normalnie porażka, co zmiana to gorzej… a jak widzę taką wielką literaturę jak ‘hary portrter’ to niech mi ktoś powie o co chodzi, bo owszem milusie i lekkie to to jest, ale żeby zaraz do lektur, nie, jak dla mnie nie wnosi to nic ani stylem, ani treścią, ot niezła bajka, skąd innąd pisana na niezłym kacu przez tę panią…
    … na grach się nie znam, bo Nielat gustuje w symulatorach (obecnie farma i ciężarówki) więc strzelanki, to nie koniecznie na bieżąco jestem, bo chociaż owszem, grywa, to poza domem u ‘szczura’ (kolegi z klasy znaczy się

    1. Właśnie chyba teraz wszystko się sprowadza do mądrości nauczyciela, bo ten Harry raczej w kanonie nie jest. A wiadomo z mądrością różnie bywa, nie każdemu jest dana, a ponadto może nauczyciela klasa “sterroryzować”, że chcą, więc żeby nie zniechęcać do czytania, omawia. Tak przynajmniej myślę, choć wiadomo, jak to z myśleniem bywa 😉

      1. no sęk w tym, że chyba jednak gdzieś tego harego przemycili do lektur, bo chociaż Nielata na ten czas ominął, to co chwile słyszę od tej, czy owej znajomej, że i owszem, i w ramach lektury jest … nie wiem, czy myśmy się nie minęły z tą zmianą, albo trafiłyśmy na bardziej kreatywnych polonistów, chociaż jeśli chodzi o tego Betona co Nielata uczy polskiego to MASAKRA jakaś jest… to baba do wideł i grabi a nie o języku ojczystym uczyć powinna

        1. Z tego co wiem, to nie ma go zapisanego w kanonie, bo teraz tak zrobili, że nauczyciel sam wybiera, być może to jest zaproponowane, ale na pewno nie obowiązkowe.

  3. A swoją drogą, “Krzyżaków” też nie lubię, ale na pewno nie ze względu na przemoc. Właśnie scena z Jurandem wydawała mi się najciekawsza. 😉 No, chyba że ze mną jest coś nie tak, bo taka możliwość też istnieje.

  4. A pamietasz jak mi ladnie Krzyzakow w punktach strescilas jak byliscie u nas, nie pamietam przy jakiej okazji, ale to rok szkolny byl a ty bylas studentka. Ten zeszyt jeszcze gdzies lezy w Jaworznie.(taka mialam prace domowa w podstawowce)
    A co do lektur to ich nienawidze. W technikum na lekcjach polskiego przezywalam terror i myslalam ze zawalu dostane przez cale 5 lat. Zreszta nie tylko ja, u nas na lekcjach polskiego zawsze bylo najwiecej nieobecnosci, w 3 klasie bylo nas nawet 40 to i jak polowa nie przyszla na lekcje to i tak sporo jeszcze zostalo. Pozniej pani polonistka sie zrewanzowala i nie przyszla na nasza stodniowke(i dobrze ).
    Bardzo zle wspomnienia. Wole czytac cos co sama sobie wybiore i basta.
    A u nas nowe prawo niedlugo wejdzie – sluby homoseksualne -hulaj dusza piekla nie ma. Holland oglupial. Pozdrawiam. u nas cieplutko, forsycja juz kwitnie, wiosna pelna geba; )

    1. Pamiętam to streszczanie “Krzyżaków”, w punktach, to był plan szczegółowy. 🙂 To było chyba około Święta Zmarłych pewnie. 🙂
      A te służby homoseksualne u Was, to z czym to się je? 😉

  5. Och, te nieszczęsne lektury….Moja córunia, o zgrozo! nic nie czyta, mimo zachęt z naszej strony. Ja w jej wieku uwielbiałam książki, lektury również bez kręcenia nosem, do dziś bardzo lubię czytać, więc kompletnie nie rozumiem jej podejścia. Teraz właśnie mają omawiać Krzyżaków, których nawet nie zaczęła czytać, obejrzała 1/3 filmu i powiedziała, że dłużej nie wytrzyma. Żal kropka pl

    1. Moja na szczęście czyta lektury, chociaż z “Krzyżakami” to prawie poszło na noże i chyba w końcu nie przebrnęła. Teraz mi zapowiedziała, że “Potopu” nie przeczyta, żeby jej audiobooka kupić. 😉 Ale pozostałe to czyta, bo musi, w dodatku na angielskim też mają lektury i też czyta. 🙂 Ala ona w ogóle czytające stworzenie. 🙂

  6. Ja proponuję wprowadznie ciągu lektur pt. “Dom nad rozlewiskiem – multitrylogia”. Niech dzieci przez całą swoją edukację czytają takie o to coś, a co.

  7. Sluby jak Sluby panienskie Fredry nie sluzby.zle sie pisze bez klawiatury polskiej. To nas teraz czeka. Cala (prawie)Francja protestuje. Ale to juz prawie pewne. I jak tu dzieci wychowywac i czego normalnego uczyc jak ci na stolkach glupieja!!!!!

  8. A wiesz, że “Krzyżaków” kręcili w okolicach Starogardu? Bitwę pod Grunwaldem np. na polach koło Rywałdu, a Danusia umierała parę km od mojej wsi, w Trzcińsku. A na jeziorze Jamertal był gród Juranda.
    😀

    1. Wiem, już mi Mężuś powiedział, nawet zawiózł i wszystko pokazał. I o koniach ze stadniny też opowiedział. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *