Żyję ostatnio jednym…

Z tego względu, że ostatnio żyję w ogromnym napięciu i tremie, to będę monotematyczna. Odliczam dni do premiery “Listów do A. Mieszka z nami Alzheimer”. Nie mogę się doczekać, kiedy wezmę książkę do ręki. Codziennie śledzę wszystkie informacje, jestem na “gorącej linii” z wydawcą i oczywiście przeżywam.

Przeżywam mocno. Z tremą. Ale też poczuciem, że ta książka jest bardzo ważna, więc wszystko musi być w w jak najlepszym porządku. Przeżywam więc każdego dnia. Wszystkim o tym gadam, paplam na wszystkie strony świata, więc Wam też się dostało.

Wczoraj byłam u mojej pani endokrynolog. Wie, czym się zajmuję (co nawet mnie zdziwiło, że tak dobrze pamięta) i kiedy zaczęłyśmy rozmawiać o wspólnych doświadczeniach, jeżeli chodzi o chorobę otępienną w rodzinie, to zaproponowała, abym o tym napisała. Jakże miło mi było, że mogłam jej powiedzieć, iż właśnie to uczyniłam. Pochwaliłam się. Muszę też przyznać, że mam napisane też coś dla dorosłych w tym temacie, ale wymaga to jeszcze solidnej obróbki.

Mam nadzieję, że czekacie ze mną. 🙂

6 myśli na “Żyję ostatnio jednym…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *